#l08R3
Kiedy jesteśmy coraz bliżej wejścia do bloku, on podchodzi do męża i pyta czy może go prosić o autograf (warto wiedzieć, że mój mąż nie jest osobą sławną, nie wiem skąd to pytanie). Zapytany po co mu ten autograf odpowiada, że to jego marzenie...
Mąż odmówił i na tym się skończyło, ale samo to, że ten człowiek zapytał o coś takiego i czekał pod naszym blokiem, trochę napawa mnie strachem. A co jeśli od jakiegoś czasu już nas obserwuje i to wcale nie był przypadek i czekał akurat na nas? Pewnie myślicie, że za bardzo się nakręcam, a ja boję się wyjść sama z własnego domu.
Może to nowa metoda wyludzen, dajesz autograf a on bierze kredyt :)
@wergil
Skoro zna adres to może znalazł coś w śmieciach.
Może to youtubowy prank. Już były takie wyzwania, że musieli wziąć autograf od ludzi na ulicy
A jak nie bierzesz pod uwagę faktu, że przegrał zakład albo to prank? Jaki jest sens wpadać w paranoję?
Może twój mąż potajemnie jest aktorem porno, a ten facet jego fanem?
Może twój mąż ma jakąś "secret identity". Gdy ty śpisz, on w nocy zakłada pelerynę i rusza w miasto.
Albo robi Hanne Montane w wersji męskiej
Mi to śmierdzi zakładem. Na jednej imprezie znajomi się tak załorzyli - na drugi dzień obaj łazili po osiedlu i zbierali "autografy" - wygrał ten który zebrał najwięcej.
Zawsze jeszcze jest opcja weksla, sam wypisuje wszystko, a podpis jest męża. Więc wyjdzie na to, że mąż ma wobec tego gościa jakieś zobowiązania. Dlatego nie ,,ćwiczę,, podpisów po jakichś pustych kartkach, które potem lecą do kosza.