#l3rEd
Wchodzi elegancko do pojazdu - ręka w gipsie i drewniana laska do podparcia, co dodaje mu tylko +20 punktów do groźności, bo to z jakiejś honorowej walki rany mogą być.
1. Jakaś babka (na oko 60 lat!) pyta, czy nie chciałby zająć jej miejsca, bo pewnie ciężko mu stać o lasce (szacun dla pani, cudownie się zachowała, w końcu jakaś starsza kobieta, która rozumie, że nie tylko im się miejsce należy ;)). Na co masz dresik "A niech sobie pani siedzi, ja jak już to jakiegoś młodziaka sobie z miejsca wypier***ę".
2. Nagle Sebuś krzyczy "E, ty tam!". Wszyscy pasażerowie oczy skierowane w jego stronę i serce stoi w miejscu, czyżby ktoś podpadł dresikowi? Pechowcowi, na którego patrzył, kapie już pot z czoła (ewentualnie z gorąca, a nie ze strachu). "Zamknij to okienko obok siebie, bo klima przez to nie działa". Pan szybko wykonał zadanie, co Sebuś skwitował "Noo i od razu jest zimniej". Parę osób aż się uśmiechnęło, z ulgi czy zwykłego rozbawienia ;)
3. Akurat w momencie, w którym w autobusie zrobiło się cicho, koleś siedzący na drugim końcu autobusu kichnął. Jak się Sebuś rzucił i swym donośnym głosem krzyknął "Na zdrowie!". Po chwili doczekał się odpowiedzi "Dziękuję!". Niezwykle go to ucieszyło, bo z uśmiechem stwierdził "No, i to jest właśnie kultura".
Tak że był to całkiem przyjemny Sebuś, a i podróż była od razu przyjemniejsza ;)
Opowieść z cyklu "Podróżuj z Sebą" :D
Fajnie czasem poczytać historię o miłych Sebkach. 😊
Czasem!
Dawno nie było wiec niech będzie ;)
Bo typowy Sebek może być normalnym, wrażliwym człowiekiem. Piszę to bez ironii.
Zauważyłam, że historia o Sebie na anonimowych to już rzadkość
Sebuś, patron autobusu :D ;-)
Anonimowe dresy wróciły!!!!
No i takich sebików to ja szanuje.
Seba dobry ziomek
Ale wypi***olił jakiegoś młodziaka?
Czemu opisałaś zwykłą podróż?