#l4kkX

To wyznanie kieruję do wszystkich kolesi pokroju moich kumpli.

Moi kumple nie rozumieją, że nie mam ochoty wyjść do klubu, tylko zostać w domu z dziewczyną. Nie potrafią pojąć, że kocham moją partnerkę i czuję się z nią po stokroć lepiej, niż w zatłoczonej dyskotece. Moi koledzy wkurzają się, że spędzam więcej czasu z dziewczyną. Mówią, że się wystawiam, że ich olewam, że jestem pod pantoflem – śmieją się ze mnie.

A ja powiem tak: w życiu nie byłem tak szczęśliwy, jak teraz. To chyba jasne, że nie potrzebuję pijanych, rzygających ludzi wokoło i przelotnych lasek, w momencie, kiedy znalazłem miłość mojego życia? I tego życzę każdemu facetowi, który zachowuje się podobnie jak moi koledzy. Dopiero wtedy jeden z drugim to pojmą, jak już sami poczują, że w końcu mają poczucie sensu życia.
PrzezSamoH Odpowiedz

Niektórzy lubią spędzać czas w klubach, barach. I bycie w związku nie ma nic do tego. Ot taki styl odpoczynku, jednych to relaksuje, innych (w tym mnie) męczy. Spędzaj więcej czasu z dziewczyną, ale o kumplach też nie zapominaj ;)

Etanolansodu

Można się z nimi spotkać w innych okolicznościach niż dyskoteki. Mnie tam siłą nie zaciągniesz, więc autora rozumiem.

PrzezSamoH

Pewnie, że można, ale autor wcześniej nie miał problemów z wyjściami do klubów. Nagle zaczęły mu przeszkadzać tłok i pijani ludzie, bo "odnalazł sens życia". Zaczyna odsuwać się od znajomych, nawet traktuje ich trochę z góry.

SzubiDubi Odpowiedz

Z opisu wygląda jakbys wciąż miał motyle w brzuchu, czyli to początki znajomości wiec może jeszcze koledzy nie przywykli. Moja rada: nie zaniedbuj przyjaźni (niekoniecznie musicie sie co tydzień nawalic w klubie) i nie rzucaj wszystkiego bo dziewczyna...

Franz1983 Odpowiedz

Twoje życie, Twoja sprawa. Ale za jakiś czas, jak się pokłócisz z dziewczyną ( a kiedyś to nastąpi) to się zorientujesz, że nie masz już żadnego kolegi z którym można iść na piwo.

airborn Odpowiedz

Jeśli sens życia daje ci druga osoba, to bardzo niebezpiecznie go lokujesz. Co zrobisz, jeśli twój sens życia pójdzie ułożyć sobie życie gdzie indziej?

I druga sprawa. Niekoniecznie muszą być kluby, jak nie lubisz (wcześniej też nie lubiłeś?).Ale NIE PORZUCAJ kumpli!! Mówi ci to kobieta.

Kurkuma Odpowiedz

Wypad z kolegami raz na jakiś czas tez nie jest czymś złym, czasem trzeba odpocząć troszkę.

titanic

Ano właśnie, nie ma tylko dwóch dróg: kumple albo dziewczyna. Z chwilą rozpoczęcia związku nie zrywa się przecież całkiem relacji z kolegami. Chyba, że to dopiero początek i każda chwila się liczy, a potem trochę autor ochłonie.

Skladanyrower

@titanic im wcześniej ochłonie tym lepiej. Później trzeba przepraszać kolegów ;)

Tratator Odpowiedz

Ja rozumiem Autora, też kiedyś lubiłam chodzić po klubach, a po rozpoczęciu poważnego związku zupełnie mi się odechciało. Jeszcze jakiś czas chodziliśmy razem z moim chłopakiem i znajomymi czasami, obecnie spotkania ze znajomymi zmieniły się na domówki lub posiadówki w barach.

Panieneczkamakowa Odpowiedz

Powiedz im to. Mówią że jesteś pantoflem, a pod wyzwiskami kryje się tak naprawdę tęsknota za czasami kiedy wspólnie imprezowaliście. Czy kumple poznali Twoją wybranke? Może pora ją przedstawic. Może czasem zaproś kumpli na wspolny maraton filmowy czy coś w tym stylu. Wytlumacz im to w podobny sposób, w jaki nam to opisałeś. Jeśli to dojrzali ludzie- zrozumieją.

Feniks06

Bzdura. Ok, fajnie jest spędzić czas razem w jakikolwiek sposób. Jednak mało rzeczy tak denerwuje jak kumpel z syndromem bliźniąt syjamskich. Chodzi mi o ludzi z którymi się już nie da spotkać bez ich partnerek bo będą je ciągnąć wszędzie za sobą bo przecież to taki dojrzałe, odpowiedzialne i strasznie pokazuje jak się kocha druga osobę. Męski wypad? No way... Albo się zjawi ze swoją Agusią bo przecież żyć bez niej nie może albo nie przyjdzie w ogóle twierdząc potem, że jego takie rzeczy nie kręcą już bo teraz jest zakochany w pępku swojej Madzi i woli masować jej stópki niż bawić się jak zwierzę.

Czasem ale tylko czasem zjawi się o godzinie 19 ale już o 21 musi szybko lecieć bo obiecał swojej sikoreczce, że pójdą do kina choć wypad był planowany od miesiąca.

Ookami Odpowiedz

A może im pasuje takie życie? Oni próbują cię zmienić na siłę i to nie jest dobre, ale ty też nie powinieneś aż tak się wywyższać, że oni to nie mają dziewczyn więc nie mają sensu życia.

Mulder90 Odpowiedz

To wasza wspólna decyzja?

TrendyLady Odpowiedz

Ja od mojego ex usłyszałam, ze nie lubi ze mną na imprezy chodzić bo nie może się bawić w 100%, bo ciągle myśli, że musi się kontrolować i uważać, bo jest ze mną.

Zazdroszczę Twojej partnerce!

Etanolansodu

Czyli co on by robił, gdybyś z nim nie była?

Franz1983

Czego tu zazdrościć? Moja koleżanka ma takiego męża, który tylko z nią by chciał cały czas spędzać. A ona od czasu do czasu lubi się spotkać że swoimi koleżankami, bez facetów. I często ma wyrzuty sumienia bo on wtedy siedzi sam w domu, bo nie ma już kolegów

TrendyLady

Etanol - Pewnie tańczyłby z innymi dziewczynami :D biorąc pod uwagę , że zerwał ze mną z powodu mojego karygodnego zachowania, gdy odkryłam, że za moimi plecami zarywał do innej i zabierał ją na zmianę ze mną do swoich znajomych.

Franz - dlatego trzeba wyśrodkować. MOżna wyjść samodzielnie ze znajomymi i można siedzieć w domu razem zamiast iść do klubu. Nie mówię, że siedzieć razem 24 h na dobe. no a do klubu nie każdy lubi chodzić.

Feniks06

No tak... Bo że skrajności trzeba popadać w skrajność. I tak, to jest fakt. Ludzie inaczej się zachowują na spotkaniach w parach a inaczej gdy wychodzą tylko babskim/męskim gronie. To jest fakt.

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie