Kiedyś jak byłem małym dzieckiem i miałem może 5 lat, przyszła do mnie siostra (lat ok. 7) i powiedziała, że zobaczyła w telewizji jak dorośli ludzie dotykają się jezykami i że to oznacza miłość. Zabrała mnie do pokoju i powiedziala piękne słowa "Kocham cię braciszku" po czym powiedziala żebym wystawil język. Tak zrobiłem, ona też. Zaczęliśmy się dotykać czubkami języków, tacy podjarani, że jesteśmy jak dorośli i wyznajemy sobie miłość.
Szybko pobiegliśmy do mamy i powiedzieliśmy, że chcemy jej pokazać jak wyznajemy sobie miłość. Wtedy to powtórzyliśmy przy niej. Moja mama zrobiła minę jak krowa próbująca wyjść z bagna. Szybko nas oddzielila i powiedziała, żebyśmy tego nie powtarzali... Cali czerwoni poszliśmy do swojego pokoju.
Dodaj anonimowe wyznanie
"minę, jak krowa próbująca wyjść z bagna" - jakoś nie mogę sobie wyobraziź tej miny xd
Mi się skojarzyło z tekstem piosenki Słonia "Ania" i zaczęłam śpiewać pod nosem :D
BleBle mi też :-)
Ludzie czego wy słuchacie
@R16 jakby robiła takie intensywne "muuuuuuuuuuuuuu!" :D
Zupa - moze i masz racje, ale wiesz o co chodzi :D
Uwielbiam takie wpadki :D dobrze, że poszliście to mamie zaprezentować, bo kto wie ile moglibyście tak sobie miłość wyznawać :D
P.S. dobrze, że Twoja siostra nie odkryła wtedy innych sposobów na okazywanie sobie miłości ( ͡° ͜ʖ ͡°)
gorzej, gdyby w telewizji pokazywali dogłębniejsze sposoby okazywania sobie miłości ;P
How i bang my Sister ;)
Myślałam że zobaczyła coś gorszego w telewizji ?
"Nieznacznie jęknął, szczęka mu opadła. miał wzrok jak krowa próbująca wyjść z bagna" :D
wow niezle twoja mama pewnie była w szoku
początek jak w "Kamizelce " Bolesława Prusa ?
humanistka level hard xd
Bo starsza siostra zawsze kocha swojego oni-chan :3
LUDZIE LUDZIE! KAZIRODZTWO !! :D