#lhlqB
Szło mi się w moim kombinezonie rewelacyjnie! Praktycznie w ogóle nie odczuwałam upału. Doszłam w końcu do przejścia dla pieszych i czekałam aż światło zmieni się na zielone. W tym czasie na jezdni stał samochód, który również czekał na zmianę świateł. Siedziało w nim dwóch chłopków, na oko takie lokalne cwaniaczki. Czułam, że uważnie mi się przyglądają. Mieli otwarte okno, wiec usłyszałam, w jaki sposób skomentowali mój strój:
- Tyyyy, a jak one w tym szczają?
Myślałam, że padnę ze śmiechu.
no w sumie to ja też nie wiem :D
Ściągasz od góry do kolan ;p
Ściągasz góre a później już górki ?
Wszystkiego najepszego na jutro :)
To już raczej nieaktualne, ale też życzę wszystkiego najlepszego :)
Dlatego nie noszę kombinezonów, nie ma jak sikać :D Albo dlatego, że wyglądam w nich jak ziemniak...
może jakaś dziewczyna odpowiedzieć na to pytanie bo w sumie też się zastanawiam
Bierzemy koleżankę ze sobą, która odpina guzik/zamek, do którego ciężko sięgnąć samej.
Ech, musisz to zdjąć. Więc właściwie sikasz nie w tym, a bez tego ;)
Coś o tym wiem, mój tata nosi to samo :P. Swoją drogą to nawet wygodne. I zwrócenie uwagi całego miasta gwarantowane, zwłaszcza we wzorze ze Spongeboba.
" szło mi się w moim kombinezonie rewelacyjnie " super!! :-D
Hahaha mężczyźni
ahahahha oj chlopaki xD
Jak? No to teraz wiecie, czemu my-dziewczyny chodzimy z koleżankami do toalety XD