#v8wxm
W pewnym momencie jakaś kobieta podeszła do pustej ławki, na której siedziałam. Nie chciałam siedzieć koło kogoś obcego, jeszcze do tego całkiem sama. W mojej małej główce narodziła się myśl: "co zrobić, żeby sobie poszła?". No jak to co? Pierdnąć!
Tak też zrobiłam. Przyznam, że pierd wyszedł jak nigdy - długi i głośny, na cały kościół. Poskutkowało. Kobieta, zniesmaczona, szybko znalazła sobie inne miejsce. Byłam z siebie niesamowicie dumna. Pewnie byłabym jeszcze długo, gdyby nie wściekłe spojrzenia siostry i mamy, które właśnie do mnie wróciły.
że też umiesz pierdnąć na zawołanie!! :O Zawsze to jakiś dodatkowy talent :P
Mistrz i Geniusz?
O Boże, wygrałaś życie xD ;D
Kocham dzieci i ich pomysły :D <3
Nie mogłem trafić w plusa ze śmiechu :D
Płacze ze śmiechu