#lsWl9

Mam problem na te psychicznym i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Mam 25 lat i cholernie boję się śmierci. Zdecydowałam się napisać to wyznanie, bo już nie wiem jak sobie mam z tym radzić. Nie ma dnia żebym się nie bała. Czasami nawet dostaje takiej chwilowej paniki, zaczyna mi strasznie serce bić i płakać mi się chce. Za chwilę przechodzi. 

Wiem, że śmierć jest rzeczą naturalną i, że wszyscy będziemy musieli kiedyś umrzeć ale z dnia na dzień z mija psychika jest coraz gorzej. Nie boję się sposobu śmierci tylko samej śmierci ii tego co jest później. Doradźcie mi proszę co mam robić? Jak sobie pomóc? Co wy robicie kiedy o tym myślicie?
Selim Odpowiedz

Dlatego ja staram się o tym nie myśleć. Jebnie to jebnie, na ch*j drążyć temat. Co się stanie z nami w chwili śmierci dowiemy się jak umrzemy i nie ma co spekulować.

KaskaDupaska Odpowiedz

Sam psycholog już nie pomoże. Trzeba lekarza psychiatry. Na początek leki, które pozwolą Ci się uspokoić i w tym samym czasie terapeuta. Trąci mi to nerwicą lękową z napadami paniki.

SambaDeJaneiro

Może to być nerwica lękowa. Sama ją mam. Napady paniki i właśnie paniczny strach przed śmiercią. Terapia i leki pomagają

Puszczalska15tka Odpowiedz

Uciekając przed śmiercią i robiąc wszystko, by jej uniknąć, możesz w ogóle nie doświadczyć życia.

airborn Odpowiedz

Ziomek, a ja na nią czekam jak na najlepszego kumpla, przyjaciela, kompana, szefunia złotego, który uwolni mnie kiedyś od tych pytań egzystencjalnych, oczekiwań rodziny, własnych zawyżonych aspiracji i brania udziału w tym dramacie życia.

Ararara Odpowiedz

I właśnie po to ludziom wiara, żeby sobie z tym strachem poradzić. Ja co prawda nie potrafię się przekonać, że po śmierci na sto procent coś będzie, ale za to czytam czasem o tym, jak postępuje medycyna i jak bardzo prawdobne jest to, że "nieśmiertelność" stanie się możliwa zanim umrę.
Rozważam też dołączenie do Alcor ("zamrożenie" ciała/głowy po śmierci w celu wskrzeszenia zmarłej osoby w przyszłości, kiedy będzie to możliwe), ale kosztuje to majątek, a ogarnięcie polisy na życie, opłacanie jej i związane z tym wszystkim papiery mnie odstraszają. :P

W skrócie: jak religia nie działa to spróbuj wierzyć w naukę.

taftowy

z własnego przykładu wiem, że to ma guzik wspólnego z religią czy jej brakiem. od dziecka byłem ateistą, nie czuję i nie wyobrażam sobie istnienia boga, a jednak większość życia śmierć mnie nie przerażała. tak było do momentu rozpoczęcia ciężkich studiów, problemów osobistych i tego typu przyjemności - od tego czasu regularnie gdy łapię doła (przeważnie środek zimy) zaczynają się obawy przed śmiercią i liczenie, jak bardzo "stary" już jestem (23 lata...) i jak szybko zleci mi reszta życia.

to są zwykłe zaburzenia biochemii mózgu, bo już w kwietniu, po równonocy, po moich lękach nie ma śladu :P

Ararara

Mimo wszystko jakieś zapewnienie (jakkolwiek niepewne), że po śmierci nie przestaniesz nagle istnieć, pomaga z tym strachem.

asienaebaam Odpowiedz

Szkoda, ze nie ma Fulla, On twierdził, że tańczy ze śmiercią. Mógłby Ci coś doradzić...

XX2411

Ja początkowo obstawiałem ciebie Szeptu.

XX2411

Mogłeś jechać na dwa konta😉

XX2411

Dlatego napisałem początkowo.

asienaebaam

Wiem, ze jest obecny, ale po zmianie nicku to już nie to samo...

XX2411

Szeptu, nic a nic😁

XX2411

Dzięki. Chociaż w sumie, jakbym dostał rózgę, to bym Asie po dupsku wychłostał😎

asienaebaam

O matko! Aż taka niegrzeczna byłam? Co Ci ten Mikołaj nagadał? Wszystko mogę wytłumaczyć.

XX2411

Asie, jak nie chcesz smyrania witkami po dupci, to nie😎

HelloHello Odpowiedz

Mam podobnie, czasem zdarzy mi się myśleć o śmierci normalnie, a chwilę później dostaje ataku paniki. Nie jestem w stanie tego kontrolować. Nie wiem co możesz zrobić żeby pozbyć się swojego lęku, ale wiedz że nie jesteś sama.

arnie Odpowiedz

strach przed nieznanym jest zupełnie naturalny. to on spowidował że ludzie wymyślili różnych bogów.

też uważam nie istnienie za przerażające. staram się unikać myślenia o tym

Lexer Odpowiedz

Też tak czasem mam. Ta myśl po co my właściwie zyjemy. Nie ma wyjscia z tej sytuacji. Umrzesz- źle, bedziesz zyc dalej tez kiedys umrzesz -zle. Tez ostatnio miałam taki napad. Gdy probuje z kims o tym rozmawiac co potem? Gdy umrzemy. I jaki wlasciwie nasze zycie ma sens? to odnosze wrazenie ze nikt mnie nie rozumie...

Igraszka Odpowiedz

Wszyscy boją się śmierci, mniej lub bardziej ale się boją. To jest naturalny strach przed nieznanym. Ucz się kontrolować myśli.

Zobacz więcej komentarzy (23)
Dodaj anonimowe wyznanie