#msiw8

Było trochę o aseksualnych związkach...
Jestem mężatką od 15 lat. Zanim zamieszkaliśmy razem było baaardzo gorąco między nami. Obydwoje mieliśmy duże potrzeby i lubiliśmy eksperymentować.
Moment zamieszkania razem zbiegł się z nową pracą wtedy jeszcze nie-męża, mianowicie został członkiem pewnego oddziału specjalnego w naszej armii.
I nagle seks się skończył. Ciągle zmęczony, niechętny, miałam wręcz wrażenie, że żałuje decyzji o zamieszkaniu razem. Że mu przeszkadzam w nowym życiu, męski świat itede.

Przeczekałam, zaciskając zęby. Ja jedna wiem jak bolało mnie, prawie że nimfomankę, takie nagłe odrzucenie. Zasypianie przy obojętnym mężu. Ale kochałam go wciąż i wierzyłam, że jak przywyknie i oswoi się z pracą, to wszystko wróci do normy. Cierpiałam, płakałam, próbowałam wszystkiego, seksowne fatałaszki, poważne rozmowy, szukanie terapii itede. Nic, zero. Nie chciał tego zmieniać.
I tak mijały miesiące, lata. Chwilowe powroty starego dobrego męża, tak raz na rok, rekord to 1,5 roku bez seksu, rozbudzone od nowa potrzeby, zaraz potem znowu cisza w sypialni.
Mąż od lat już nie pracował w tym oddziale, stał się mundurowym urzędnikiem, ale nic się nie zmieniało.

Tylko dlatego, że powiedziałam mu, że chcę odejść, nagle stał się znowu demonem seksu i zostaliśmy rodzicami.
Od razu po zapłodnieniu mnie znowu przestał się mną interesować.
Skupiłam się na wychowywaniu dziecka i kilka lat temu dotarło do mnie, że już seksu nie potrzebuję. Tak po prostu "organ nieużywany zanika", ewolucja, te sprawy. Stał mi się kompletnie obojętny seksualnie. Dalej go kocham, ale nie ma we mnie ani odrobiny pożądania, nie muszę nawet już sama się zaspokajać - po prostu mi się wyłączyło.

Od pół roku, po 15 latach, mąż nagle chce seksu. I klei się do mnie jak za dawnych czasów.
Cóż...
We mnie nie ma już nic, co dałoby się obudzić i rozbudzić. Niech idzie do agencji, tam przynajmniej potrafią udawać. Ja nie. Nic nie czuję, nie chcę, nie będę udawać.

Too late...
jankostanko33 Odpowiedz

Nie dziwię Ci się, że Ci się wyłączyło. Potrzeby seksualne po pewnym czasie zaczęły Ci się kojarzyć z upokarzającym odrzuceniem, więc je stłumiłaś. To taki mechanizm obronny dla zachowania zdrowia psychicznego.

Feniks06

No właśnie tak mi się wydaje, że autorka nie jest aseksualna, jej partner też. Ich związek też nie jest aseksualny. To tylko związek w którym przestali uprawiać ze sobą seks. Czy uprawiają go poza związkiem? Autorka twierdzi, że nie. A mąż to cholera wie.

Autorka nie jest aseksualna. Nie uprawia seksu, sądzi że go nie potrzebuje, nie masturbuje się. To nie jest aseksualność tylko zagłuszenie potrzeb. Sądzę, że gdyby się odważyła na taki krok, odeszłaby, znalazła nowego partnera to znowu by się obudziła seksualnie. Bo ona seks lubi tylko już nie pamięta jak to jest bo rutyna związku ten ogień zgasiła.

Ciężko jednak powiedzieć czemu i co się stało. To tylko wersja autorki. Może wkradła się rutyna a może był ktoś na boku. Może to problemy hormonalne/zdrowotne A to, że autorka już nic nie czuje itd. to jeden wielki bullshit. Gdyby seks był jej kompletnie obojętny to by nie było tego wyznania. Autorka czuje się zraniona i być może już nie ma kompletnie pożądania wobec męża. Co nie znaczy że to pożądanie by się nie pojawiło wobec kogoś innego.

PrzezSamoH Odpowiedz

Normalnie przykro mi się zrobiło.

HerbatkaMalinowaa

Mi także.

Selevan1

No faktycznie, potworne wyznanie i straszliwe, traumatyczne problemy życiowe.

KaskaDupaska

No, bo to w sumie naprawdę przygnębiające wyznanie.

Patriota

O dziwo, faceci chcą niewyżytych kobiet, itp., ale jakoś zapominają o tym w praktyce. :)

Selevan1

Bywają gorsze problemy. Właściwie to ciężko wymyślec "lżejszy".

Patriota

@Selevan, dlaczego tak uważasz, dla mnie i dla wielu innych to jest duży problem, często seks, a raczej jego brak jest przyczyną rospadu wielu związków.

CircusMonster

@Selevan1 Problemów się nie porównuję

OtwieraczDoPuszek Odpowiedz

Too late itede....

Etanolansodu

I te sprawy

Tentegotenno

Apologise. Its to laaaaaate.

SzarookaKocica Odpowiedz

Nic ci się nie wyłączyło tylko zastąpiłaś potrzeby seksualne innymi np. opieka nad dzieckiem. Raz jeden z użytkowników anonimowych wyjaśniał zasadę działania tego mechanizmu w komentarzu do innego wyznania. Ten mechanizm da się włączyć na nowo tylko potrzeba czasu i chęci. Nie wiem czy uda ci się to odbudować z mężem ponieważ to jego wina, że twoje życie seksualne umarło, a nawet jeśli wybaczyłas to i tak siedzi to w twojej podświadomości. Ja ci życzę abyś się przelamala nawet nie koniecznie z mezem. Seks to piękny akt dlatego warto do niego wrócić.

Drzazgatv Odpowiedz

Szkoda was

jprdl Odpowiedz

Męski świat, męski seks, no wiesz z mężczyznami :v

distempervirus Odpowiedz

Może szanowny małżonek był tak zajęty bzykaniem panienek na boku, że na własną żonę już mu nie starczało siły xD

doznudzenia

Albo panów.

jsuyu66545 Odpowiedz

dziwna historia, zupełnie nie rozumiem i nie jestem w stanie wytłumaczyć sobie seksualności twojego męża

nata

A może zdradza ją?

LubieSeksChyba Odpowiedz

Tyle zmarnowych pożądań i bliskości

Zmartwychstanie18 Odpowiedz

Przykro...

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie