#nXh4r
Przychodziłem do niego czasem i odkryłem, ze kuzyn nie do końca przestrzega nakazów swoich rodziców, bo zamiast się uczyć to gra w jakieś gierki online i poświęca im bardzo dużo czasu. Ciotka i wujek tego nie kontrolowali, bo ufali mu, z resztą byli tak zapracowani, ze kuzyn musiał sam się sobą zajmować. Jak łatwo się domyśleć kuzynek z prymusa stał się jednym z najgorszych uczniów w klasie, bo zamiast się uczyć zarywał nocki przy grze i innych pierdołach. W końcu nauczycielka wezwała wuja do szkoły i wszystko się wydało.
Zabrali mu komputer i odcięli Internet, a on wpadł w prawdziwą histerię. Któregoś dnia siedzieliśmy u niego w pokoju. W pewnym momencie kuzyn wypalił, ze nienawidzi swoich rodziców i w nocy zabije ich nożem, a potem ucieknie z domu. Zaśmiałem się, bo myślałem, ze sobie tak żartuje, ale potem przez całą noc nie mogłem zasnąć, bo bałem się, ze wydarzy się jakaś tragedia. W końcu obudziłem mamę i opowiedziałem jej o wszystkim, a ona następnego dnia zaraz pojechała do cioci z nią porozmawiać. Okazało się, ze kuzyn zdążył się uzależnić od komputera i gier i przestał nad sobą panować. Psycholog powiedział, ze nie można ignorować takich sygnałów jak groźby, bo osoba uzależniona ma ograniczoną zdolność oceny sytuacji.
Często potem zastanawiałem się, co by było gdybym potraktował słowa kuzyna jak żart. Być może zrobiłby coś strasznego, bo przez uzależnienie nie był sobą.
Bardzo dobrze że zareagowałeś, mogła się wydarzyć naprawdę okropna tragedia ?
W dzisiejszych czasach gdyby ktoś odciął internet całemu światu, większość ludzi wpadłaby w panikę, a niby "Ja nie jestem uzależniony". Polecam czasem wyjść na dwór, warto :)
A jaka była panika, kiedy facebook kilka razy nie działał! :D
PS
Akurat od facebooka uzależniona nie jestem, to się mogę śmiać z tych ludzi.
Myślę,że śmianie się z innych nie jest zbyt dobre. :I
A ja myślę, ze śmiech to zdrowie. Czy może jednak nie? :(
Niby ładnie, że warto wyjść na dwór. Ale jednak samemu to nudno, kumple też przed kompami, nie chcą wychodzić. Na szczęście mam psa i z nim wychodzę. :D
PannaK cholerka, mam facebooka od jakiś 5-6 lat i ani razu nie zauważyłam, żeby nie działał... Naprawdę zaskoczyłaś mnie w tej chwili.
Za to jestem uzależniona od książek. I bajek/filmów animowanych.... Luby się ze mnie nabija, bo dzieciaki potrafię do łóżek zagonić żeby sobie bajeczkę w spokoju obejrzeć. A jak marudzi, że już nawet romans by ze mną obejrzał to mu przypominam, że Kopciuszek to bardzo romantyczna historia :P.
@cane mam tak samo ;D książki to moje życie (no, przynajmniej jego większość :D), i uwielbiam taki klimat bajek - Kraina Lodu, Zaplątani, Alicja w Krainie Czarów... <3 z fb korzystam, Alę też nie zauważyłam żadnej awarii w trakcie tych paru lat :P
*ale
Głupi słownik w telefonie >.<
Hah, nie warto :) za dużo ludzi oceniających po wyglądzie, smutne polskie społeczeństwo na przystankach, szaro, brudno, ponuro :D
Wyszłam na dwór, słaba grafika :D
dlatego we wszystkim trzeba mieć umiar ;)
Całe szczęście, że wszystko dobrze się skończyło...
Oj, właśnie dlatego we wszystkim trzeba mieć umiar. Ja mogę powiedzieć, że jestem w pewien sposób "uzależniona", bo gry to poza książkami i muzyką jedyna odskocznia od realnego świata. Moment, w którym rzucam wszystko w cholerę, niczym się nie przejmuję i liczy się tylko to, co widać na ekranie. Jednak wszystko zależy od charakteru. Jedni mają charakter bardzo silnie ukształtowany i dadzą sobie radę ze wszystkim, ale są ludzie, którym zaskakująco łatwo wpaść w nałóg. A wychodzenie z niego jest w takim przypadku bardzo długim, żmudnym i niesamowicie opornym procesem... Ech, no i jak zawsze na anonimowych nie ma zakończenia. Kuzyn wyszedł z nałogu, odstawił komputer w kąt, czy wciąż ma problem?
O matko! Serio musiało być to poważne uzależnienie ?