#omw4q

Zmieniłam szkołę, poszłam do liceum. Kilka miesięcy po rozpoczęciu roku źle się poczułam i stwierdziłam, że zadzwonię po ojca, żeby po mnie przyjechał i odwiózł do domu. Pracował około 5 minut od mojej ówczesnej szkoły. Zadzwoniłam, powiedział, że będzie za 10 minut i mam czekać przed szkołą, bo jest zajęty w pracy i musi szybko wrócić.

Czekam przed szkołą 5, 10, 15, 20 minut. Dzwoni telefon 'Tata', odbieram i słyszę
- No gdzie ty kurde jesteś? Mówiłem, że miałaś czekać.
- Jestem przed szkołą i ciebie tu nie ma - odpowiadam spokojnie.
W słuchawce zapadła głucha cisza. Po chwili mój ojciec mówi:
- Pod złą szkołę pojechałem.
Jak się później okazało, mój kochany ojczulek zapomniał, że wtedy byłam już w liceum.
meggi27 Odpowiedz

Jakbym widziała mojego tatę.

zielona99

Hahahah mam to samo XD

Anonimowek

Kilka dni temu mój tato do mnie- " a ile ty właściwie masz lat?"... No bez przesady kurde..

meggi27

Kiedy poszłam do liceum, to wiozl mnie jakaś okrężną drogą, pytam go zdziwiona "tędy jedziemy?" a on jeszcze bardziej zdziwiony "to gdzie ty w końcu chodzisz do tego liceum?". Dawno temu, kiedy poszłam do 1 klasy szkoły podstawowej, zawiózł mnie do zerówki :D

m1995

Parę lat temu, gdy szłam do pierwszej klasy liceum, moja mama mówiła mojemu tacie, żeby skoczył do Reala kupić mi zeszyty. Mój tata: "To ona nie na studiach?" Mama na to, oburzona: "No coś Ty! Do pierwszej klasy idzie!" Oczywiście, zapomniała dodać, że do liceum, a mój tata kupił mi zeszyty... w trzy linie z napisem "Umiem już pisać!" na okładce. -_-

Karookarolina Odpowiedz

Bo dla Taty zawsze bedziesz małą dziewczynką :)

AnonimowaGabi

@Tea nie psuj ?

Padida Odpowiedz

Ja mam 2 koleżanki o imieniu Paulina. Ostatnio tata miał pojechać pożyczyć od jednej zeszyty (sama nie mogłam bo mam złamaną nogę). On mówi że się spieszy, koleżanką dzwoni, że nadal go nie ma. Tata już odjechał, ale zawrócił i kazał przekazać żeby czekała pod domem. Wkurzony, nikt mu drzwi nie otwiera, pomyślał chwilę... I dzwoni do mnie: "do której Pauliny miałem pojechać?" :D

Etetet

W dobie dzisiejszej technologii podziwiam Cie,,bo mojemu by się albo nie chcialo albo najzwyczajniej w świecie ktos by mi wyslal zdjęcia ;) ostatni raz zeszyty do przepisania pożyczyłam od kogos chyba w podstawówce (jestem w 2 liceum)... Ale fajnie sie czytalo ;) przypomnialo mi sie dopisywanie glupot na marginesach, a potem "to nie ja!!"

timos123 Odpowiedz

Mnie ojciec w klasie maturalnej wiózł do szkoły i chciał mnie wysadzić pod gimnazjum....

Calamitas Odpowiedz

Ehhhh ci ojcowie :D
Moj raz zapomnial o mnie na stacji benzynowej i odiechal ;p na szczescie szybko wrocil

Lionstrue Odpowiedz

Mój tata zrobił tak samo. Wiózł mnie do szkoły, ja spałam w samochodzie, nagle mnie budzi i mówi, że mam wysiadać. Tak, to też nie była moja aktualna szkoła.

Littlerosie Odpowiedz

Jestem niańką i tez ojciec jednej z dziewczynek dzwoni do mnie za każdym razem, gdy ma ja zawieźć lub odebrać z przedszkola. Nigdy nie wie, o której zaczyna i kończy.

Lyu1611 Odpowiedz

Jak chodziłam do gimnazjum miałam taką samą sytuację z tym że tata pojechał pod podstawówkę

nyktynastia Odpowiedz

Moj Tatuś zrobil dokladnie tak samo :)

makarena Odpowiedz

Stracił rachubę czasu :D

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie