#ou2B9

Sytuacja miała miejsce w sierpniu zeszłego roku. Poszedłem na działkę, gdzie odbywała się impreza urodzinowa. Z racji tego, że było ciepło, a ludzie byli w stanie wskazującym, zaczęli się taplać w basenie. Mi takie zabawy nie były w głowie, stanąłem z boku i się przyglądałem. Jak można się domyślić, zostałem wrzucony do basenu, z zawartością portfela oraz telefonem. 

Po paru godzinach postanowiłem wrócić do dziadków, którzy mieszkają nieopodal. Na tamten moment nie było dla mnie to dziwne, że wracam o 7 rano cały mokry z zamoczonym nowiutkim telefonem. Zdałem sobie sprawę dopiero, gdy otwarły się drzwi i ujrzałem mocno zniesmaczoną twarz dziadka. Zdążyłem wymyślić tylko to, że muszę szybko wziąć prysznic i opowiem wszystko, gdy wyjdę. 

Wymyśliłem podczas 20-minutowej kąpieli, że ratowałem topielca ze stawu. Byli tak zachwyceni, że posiadają tak prawego obywatela wnuka, że tą samą wymyśloną historyjkę musiałem opowiadać przez następne 3 miesiące rodzinie oraz ich znajomym.
ankameow Odpowiedz

Heh :b

Dodaj anonimowe wyznanie