#ovc9S

Postanowiłem oświadczyć się mojej kobiecie po dwóch latach związku. Bardzo długo wybierałem pierścionek, chciałem, żeby spodobał się mojej ukochanej i żeby nosiła go z dumą. Nadszedł ten wielki dzień - postanowiłem, że oświadczę się jej tradycyjnie - u nas w domu, bez żadnej publiki, podczas kolacji przy świecach. Uklęknąłem przed nią, wyciągnąłem pierścionek, zadałem jej to magiczne pytanie, a ona zrobiła kwaśną minę i jak powiedziała "kocham cię i chcę być twoją żoną, ale ta szopka, a ten pierścionek zwłaszcza, były zbędne. Pieniądze, które wydałeś na ten badziew, mogłeś przelać jakiejś fundacji, wtedy byłabym najszczęśliwsza na świecie".

Zatkało mnie i zastygłem w bezruchu. Iza powiedziała, że pierścionek mam zwrócić i jeżeli będę chciał, to mam wpłacić te pieniądze na cele charytatywne. Zrobiło mi się strasznie przykro, bo czekałem na ten moment, kiedy wsunę jej na palec "ten badziew" i zobaczę radość w jej oczach. Zamiast tego zostałem zjeb*ny i usłyszałem cały wykład na temat konsumpcjonizmu i materializmu. Pieniądze na fundację wpłaciłem i dopiero wtedy Iza tak naprawdę zaczęła się cieszyć z tych zaręczyn.

Moja narzeczona jest minimalistką, do tego bardzo oszczędną, ale uważam, że przesadziła. Ten pierścionek miał być symbolem mojej miłości do niej, a zamiast tego jest przelew na schronisko dla piesków...
SzubiDubi Odpowiedz

Może jakby dostala pierścionek będący dość tani i skromny np srebrny to byłby wystarczającym symbolem? Ale fakt, chyba słabo znasz kobietę, z którą chcesz spędzić resztę życia...

Nah12345

Mnie zastanawia czy wtedy by nie bylo że tani i że na niej oszczędza. Nie mówię że tak będzie tylko że jestem ciekawa

Frozen02

@Nah chyba nie, skoro jest minimalistką gardzącą konsumpcjonizmem

Mmpp00

Frozen, to chyba autor powinien znać swoją przyszłą żonę. Nie wyobrażam sobie, że ktoś naprawdę nie potrafi rozmawiać o zaręczynach, swoich preferencjach w poważnym zdrowym związku. On powinien ją na tyle znać, aby przygotować zaręczyny pod nią. No i według mnie nawet dobrze mu poszło :)

tosia777

A gdzie w wyznaniu napisane jest, ze pierscionek byl drogi? Równie dobrze mogl byc "tani i skromny".
No i mi się wydaje, ze autor dobrze zna swoją kobietę, tylko ze względu na okoliczności mial jednak nadzieję na inną reakcję. Możesz kogoś znac bardzo dobrze, ale nigdy nie mas pewności, jak druga osoba zareaguje na jakąś sytuację, bo nią nie jesteś. Coraz wiecej takich komentarzy, a jest to czepialstwo takie, ze az mnke to boli.
A osoby nawet z takimi poglądami jak ta kobieta. potrafią czasem pojsc na ustępstwa. Zaręczyny to jest czas dla pary, nie tylko dla kobiety. A autor znał swoją partnerkę, zrobil kolacje w domu, która mimo wszystko została nazwana "szopka". Jakoś jej nie odmowila, więc póki kolacja była "codzienna", to była spoko, tylko na zaręczyny nagle sie zrobilo zbyt świątecznie. To nie jest już kwestia podejścia do życia, a zwykłego egocentryzmu i buractwa.

CzarnyCzwartek

A przepraszam, kobieta też nie zna swojego przyszłego męża skoro nie potrafiła się ucieszyć. Nie mogła zrobić mu przyjemności? Co my kobiety to jakieś święte krowy, czy jak?

polemath

Mmpp00 jejku jakie denerwujące są te ciągłe komentarze "jak można nje rozmawiać o zaręczynach" - normalnie. Zaręczyny chyba nie są zwykle czymś co się planuje wspólnie, nie wyobrażam sobie informować mojego chłopaka w razie czego jaki chciałabym pierścionek jakby zechciał mi się oświadczyć.

Frozen02

@polemath w rozmowach o zaręczynach chodzi nie tyle o rozmowy na temat pierścionka, co okoliczności w jakich partner(ka) je sobie wyobraża. To nawet nie musi być rozmowa wprost, można to wybadać "okrężną drogą". I nie odnoszę się tu stricte do sytuacji w wyznaniu, bo tam problemem rzeczywiście był pierścionek, tylko ogólnie

diana2705

CzarnyCzwartek ma udawać radość? Od udawania emocji zaczyna się rozpadanie związków.

Mmpp00

Polemath. No jak dla mnie skoro jesteś w związku, to rozmawiasz z partnerem choćby w ramach żartu jak by to było w przyszłości a nawet mówiąc o zaręczynach znajomych można się dużo dowiedzieć, co się dziewczynie lub chłopakowi podoba. Ja osobiście zawsze mówiłam, że nie podobają mi się złote pierścionki i powiedziałam, żeby takich nie brał pod uwagę. Rozmowa tak przeprowadzona, w luźny sposób przy filmie, że nikt nie poczuł się urażony. Tymbardziej jeżeli chodzi o brak pierścionka, to nie umiem zrozumieć jakim cudem przez cały czas trwania związku nie padło nigdy stwierdzenie,, nie chce pierścionka ",,,Nie przepadam za wydawaniem pieniędzy na biżuterię",,, wolałabym, abyś w ramach zaręczyn przelał na konto schroniska sumę ",,, Kocham cię i liczą się dla mnie słowa, nie prezenty",, nie lubię romantycznych kolacji". No cokolwiek z powyższych.

PrawieTakSamo

polemath normalnie może i nie, ale jakąś wzmiankę w formie żartu czy ogólnego tematu pierścionka można wybadać. I wtedy osoba, która jest całkowicie na nie z takimi rzeczami po prostu o tym informuje, aby uniknąć sytuacji z wyznania autora.
U mnie wybieraliśmy razem pierścionek, kreacje na zaręczyny oraz dzień. I niczego bym nie zmieniła.

milA00 Odpowiedz

Jak dla mnie Twoja dziewczyna zachowala się bardzo nie fajnie w stosunku do Ciebie, jeśli chciała zrobić tak jak powiedziała mogła użyć innych słów i powiedzieć, że zostanie Twoja żona, ale wolałaby skromniejszy srebrny pierścionek, a reszta pieniędzy która zostanie wplacicie na schronisko. Gdyby to.facet się tak zachował wobec kobiety byłoby wielkie halo, a tak to jeszcze niektórzy piszą, że słabo ja znasz, a według mnie jej zachowanie było prostackie bo mogła inaczej się wyrazic, szkoda mi Ciebie bo pewnie poczułeś się tak jakbyś w twarz dostał.

Cero

Chyba że kiedyś rozmawiali o zaręczynach, ale on olal zdanie swojej dziewczyny.
Też bym nie przebierala w słowach gdyby facet miał gdzieś moje zdanie i kupił pierścionek jaki jemu się podoba (a warto dodać, że mamy kompletnie inne gusta w tej kwestii), mimo że temat poruszany był wielokrotnie. Ale TYLKO w opisanej przeze mnie sytuacji poparłabym dziewczynę.

PrawieTakSamo Odpowiedz

Współczuję ci autorze.

Cero

Też mu współczuję, że nie zna osoby, której chciał się oświadczyć, bądź nie przywiązuje wagi do tego co jej się spodoba tylko ważne by podobało się mu

PrawieTakSamo

Tak jak mówisz cero lub po prostu współczuję takiej kobiety, jeśli wcześniej była mowa o zaręczynach, a ona nie wyraziła podobnego życzenia wcześniej (wpłata na coś tam zamiast zakup pierścionka).

Aswq Odpowiedz

No dobra ale skoro nie lubi tych badziewi to ma udawać i Cię okłamywać? 2 lata i jednak słabo się znacie czy na pewno jest sens zaręczyn? Nooo chyba, że to w stylu mam narzeczoną i styka mi na dłuuuuugi czas.

StaryTapczan

Jasne, ale mimo wszystko to był prezent. Do tego zaręczynowy, facet na pewno się starał, poświecił czas na poszukiwanie odpowiedniego pierścionka, na pewno cieszył się i denerwował jednocześnie, a jego starania poszły się jebać. To nie tak, że on jej ciągle na chama kupuje rzeczy, których ona nie chce i nie potrzebuje i nie słucha, że jej się to nie podoba. To były zaręczyny, piękny dzień, powiedzenie takich słów w takich okolicznościach jest bardzo przykre. Facet się stara, denerwuje, prosi o rękę, a słyszy „niepotrzebny badziew”. Mogła się pohamować, podziękować za pierścionek, delikatnie zaznaczyć, że nie trzeba było tak drogiego, że wyszłaby za niego nawet i bez pierścionka, bo go kocha, ale mimo wszystko okazać jakieś ludzkie uczucia i wdzięczność, no kurna. Rozumiem Autora doskonale. To, że czegoś nie potrzebujemy czy nie lubimy nie znaczy, że możemy w taki sposób potraktować osobę, która chciała nam sprawić radość.

ohlala Odpowiedz

Z jednej strony przykro mi, że Cię to spotkało, a z drugiej to pokazuje, że nie do końca znasz swoją partnerkę. Jeśli to jej chciałeś sprawić przyjemność, to dlaczego wybrałeś zaręczyny, które Tobie pasują?
To jest coś, co warto na pewnym etapie omówić.

PrzezSamoH

Zgadzam się, że autor powinienem jak najbardziej dopasować zaręczyny do swojej kobiety. Jeśli nie rozmawiali o tym wcześniej to w sumie można uznać, że autor starał się osiągnąć minimalizm, chociaz w jakimś stopniu. Wspólna kolacja w domu to chyba dla większości nie jest robienie szopki. Co do pierścionka to nic na jego temat nie wiadomo - autor długo go wybierał i tyle. Istnieją tanie, skromne pierścionki. Laska zachowała się słabo.

ohlala

@PrzezSamoH

Absolutnie nie popieram sposobu w jaki dziewczyna przekazała swoje niezadowolenie. Ale jej reakcja jasno pokazuje, że autor nie wiedział, czego ona chce, ile by ten pierścionek nie kosztował.

PrzezSamoH

Ohlala - tylko nie każda para porusza temat zaręczyn. A partner nie czyta nam w myślach. Jeśli ktoś ma ochotę na coś niestandardowego to najlepiej byłoby zasugerować drugiej stronie. Tutaj autor nic o tym nie wspomina. Kupno pierścionka jest czymś mocno związanym z zaręczynami i mało który facet odważyłby się ominąć ten punkt bez wcześniejszego ustalenia. Jeśli dziewczyna wspominała autorowi o swoich oczekiwaniach to mimo wszystko on nawalił.

WendyWu

Ja na miejscu faceta wolałabym zaryzykowała z pierścionkiem niż powiedziała jej: "Chcesz być moja żona? Już wpłaciłem kasę na schronisko" i ryzykować, że przeczyta tu wyzwanie swojej dziewczyny, jak to jej były narzeczony olał ja w ważnym dniu

Nordek Odpowiedz

Postąpiła brzydko, ale to też ważna lekcja dla Ciebie. Warto rozmawiać w związku. Każdy człowiek jest inny i obydwoje załozyliście z góry, że druga osoba zrozumie swoje podejście, a tak nie jest. Po prostu rozmawiajcie ze sobą ludzie i tyle ^^

Esza Odpowiedz

Twoja kobieta jest egoistką. W ogóle nie pomyślała ile zaręczyny znaczą dla Ciebie, jak Ty sobie to wyobrażałeś. Oczywiście musialo być tak jak ona chciała. Rozpuszczoną panienka.

WendyWu Odpowiedz

Zachowała się mega słabo. Totalnie zepsuła oświadczyny. Konsumpcjonizm konsumpcjonizmem, ale powinna docenić gest, a nie robić z siebie znawczynię świata

bazienka Odpowiedz

juz widze przyszlosc tego zwiazku- nie kupuj sobie nic drogiego, bo "mogles taniej i wiecej kasy byloby na schronisko"
nie pojedziecie nigdzie bo to zbedny wydatek i lepiej wplacic na pieski/kotki/papuzki
zamiast zarabiac na swoje zycie, przyjemnosci bedziesz wysluchiwal, ze lepiej te kase przekazac na cele charytatywne, zero radosci z czegokolwiek, bo inni maja gorzej
dramat

Czaroit

W punkt. W dodatku laska jest pozbawiona subtelności, empatii i chamska.
Cudowne życie rysuje się przed autorem, nie ma co...

JanekSnieg Odpowiedz

Zastanawiam się, czy wyznanie nie jest troszkę podkoloryzowane. Razi mnie szczególnie słowo "badziew" - na serio ktokolwiek by tak powiedział w takim momencie? Zwłaszcza, że sytuacja polega na tym że to nie badziew, tylko droga, niepotrzebna rzecz. To by było bez sensu i do tego ekstremalnie chamskie i to raczej byłoby sensem wyznania, a nie to, że dziewczyna chce zwrócić pierscionek. Bo gdyby złagodzić część, w której dziewczyna jest mocno niemiła, zostaje historia o gościu, który nie zna swojej dziewczyny ani trochę, a już leci się jej oswiadczac, nie wiedząc co ta lubi i jaka jest.

chlef123

niestety często mężczyźni (z moich obserwacji dużo częściej niż kobiety) żyją bardziej ze swoimi wyobrażeniami o partnerce, niż z nią, i niespecjalnie interesuje ich, co ona naprawdę lubi, co ją interesuje, a co wkurza. są przekonani, że ogolnie dziewczyny działają wszystkie w podobny sposob i np. nie da się im przetlumaczyć, że nie lubisz komedii romantycznych albo lubisz BDSM i wszystkie twoje deklaracje albo sugestie na ten temat bedą ignorowane.

PrzezSamoH

Chlef - zgadzam się, że często mężczyźni traktują kobiety stereotypowo, ale najczęściej wystarczy rozmowa. Skąd facet ma wiedzieć, że kobieta nie lubi np dostawać kwiatów, skoro temat nie był poruszany? Akurat moj były chłopak miał wbudowany program "kobieta musi lubić to i to", ale nigdy żadna moja koleżanka nie narzekała na to u swojego faceta.

Zobacz więcej komentarzy (15)
Dodaj anonimowe wyznanie