#pBowT
Historia miała miejsce niedawno kiedy czekałam w długiej kolejce w szpitalu do lekarza (ach te badania okresowe). Ludzi tyle że nie mieszczą się w poczekalni, a pracownicy chodzą z minami jakby mieli zamiar nas wszystkich zabić, poprzedzając to okrutnymi torturami. W pewnym momencie do pielęgniarki która zapisywała pacjentów podeszła dziewczyna na oko w moim wieku czyli ok. 21 lat. Przy okienku zaczęła migać do pielęgniarki, dając jej do zrozumienia że nie słyszy. Kobieta (widać było że nieźle wkurzona) dała jej kartkę i długopis aby napisała w jakim celu znalazła się w szpitalu. Dziewczyna trochę zmieszana zaczęła pisać, a gdy oddała kartkę pielęgniarka zaczęła na nią krzyczeć, że ma pisać po ludzku, a nie się wygłupiać. Dziewczyna już nieźle zdezorientowana zaczęła migać, z tego co zauważyłam siedząc z boku, że chce się dostać na jakieś badania. Widząc całą sytuację podeszłam tam i wszystko na szczęście się wyjaśniło, natomiast ja dostałam opieprz od pielęgniarki że nie podeszłam wcześniej...
Co za ludzie..
No tak, bo według pielęgniarki zapewne "miałaś obowiązek" podejść, żeby jej było łatwiej..
Nosze aparaty, ale mówię bardzo dobrze. Mam za to siostry które tylko porozumiewają się na migi. Niestety też byłam świadkiem podobnej sytuacji,ale ja nie byłam taka miła jak Ty. Powiedziałam parę słów babce w sklepie. ;)
Rozumiem mieć zły humor, ale wyżywać się na osobie, która pomogła? A na jakich studiach jesteś?
Prawo :-D
nie umiała pisać i czytac? to troche dziwne, malo kto zna migowy, wiec nie wiem jak miałaby się poruszać w świecie taka niesamodzielna. bardzo przykre
Na pewno lepiej znała Braille'a ;)
Myślę, że potrafiła pisać a to pielęgniarka minęła się z powołaniem i jak zwykle miała zły humor. A, że napatoczyła się dziewczyna która przeszkadzała jej bardziej niż inni to po prostu zaczęła się na niej wyżywać.
Osoby niesłyszące często używają bezosobowych form wypowiedzi i trzeba ruszyć mózgiem żeby zrozumieć. Nie jest to niewykonalne, ale bezmozgi czasem dobijaja obecnością
Wrozkazebuszka, a dlaczego tak?
Ja2446, ciężko jest wyrażać myśli w języku, którego się nigdy nie słyszało, a tym bardziej w naszym pięknym polskim pełnym trudnych odmian. To dla nich jak calkiem obcy język...
polski język migowy ma inną składnie niż nasz język polski my jako ludzie słyszący umiemy "mówić w myślach" kiedy czytamy oni sami nie do końca są w stanie interpretować nasz język w taki sam sposób, bo nie umieją tak jak my "mówić w myślach", jestem starostą u siebie na roku mam 2 kolegów którzy "migają" mają też swoją własną tłumaczkę do której mam kierować maile z informacjami bo oni sami nie są w stanie zrozumieć w 100% tekstu pisanego więc tłumaczka nie tylko jest im potrzebna przy rozmowach z wykładowcami ale też przy np. kolokwiach żeby przetłumaczyć im polecenia czy pytania
Dajcie spokój, niektórzy zachowują się jakby w pewnych miejscach pracowali za karę. :/
Ja też mam duzy kontakt z gluchymi, nieraz aż żal patrzeć jak są traktowani... Znalazłaś się we właściwym miejscu!
Babsztyl ....
Czasami się ma zły humor i powinno się starać być miłym , bo to,że ja mam zły humor nie oznacza , że 100 osób , które spotkań mają zły humor przezemnie.
Dokładnie
no bo przecież ona jest wielkim lekarzem a inni są pod nią.. jak zwykle podobnie jak w urzędach, tam nikt się nie śpieszy. Niech plebs widzi kto tu jest urzędnikiem państwowym! ...