Pracuję w małej przychodni. Mamy pacjentkę, która długo zmagała się z otyłością. Ostatnio przyszła w innej sprawie, a przy okazji zwróciłam uwagę, że znacznie schudła. Okazało się, że aż 15 kg! Skomentowałam "Nie wiem co pani zrobiła aby osiągnąć taki rezultat, ale świetnie to pani służy, moje gratulacje!". Na to ona odparła ze zgaszoną miną "Odkąd mąż zmarł dwa miesiące temu prawie nic nie jem".
To była najbardziej niezręczna chwila w moim życiu.
Dodaj anonimowe wyznanie
Według mnie zareagowałaś prawidłowo, bo skąd mogłaś wiedzieć, że to efekt śmierci męża, a nie ciężkiej pracy. Przykre, ale zdarza się.:/
Wiadomo że nic nie widziałeś, ale jednak każdy czułby się niezręcznie.