#pPbEn

Chodzę do szkoły w sporym mieście, to tyle słowem wstępu.

Dziś na ostatniej lekcji pisaliśmy dość ważny test z matematyki i nie powiem, że był łatwy, bo nie był. Już po skończonym teście niezbyt zadowolony ze swojej pracy ubrałem się i poszedłem do domu. Nie wiem, czy to stres po nieudanym sprawdzianie czy co, ale dostałem tak zwanego nagłego srania. Do domu za daleko, ale za to pewien myślę dosyć znany sklep jest blisko, no to biegnę. Ledwo co dobiegłem do sklepu i nastąpił pewien dialog między mną a ochroniarzem:
- Przepraszam, gdzie jest toaleta?
- Nie mogę ci powiedzieć, ponieważ nie jesteś klientem naszego sklepu.
- Jestem w pilnej potrzebie.
- Mam to gdzieś.
- Jak zaraz się wysram na środku sklepu i rozetrę to butem, to mi pan powie?
- Prosto i w prawo.

Polecam, działa :D
KulawyKrokodyl Odpowiedz

A więc da się nie zesrac w majtki? Da sie

CzepialskaLaska Odpowiedz

Powinien nie być taki chamski, ale jednak ochroniarze nie są od informowania co i jak. Mimo wszystko dobrze mu powiedziałeś.

Yori

Równie dobrze mógł spytać jakiegoś klienta - klienci też nie są od informowania co i jak. Autor grzecznie zapytał więc ochroniarz nie ma wymówki na swoje chamstwo.

Natalia

No, "nie są" od informowania, ale skoro już wie, to się wiedzą może podzielić. Jak ktoś zapyta Cię o godzinę na ulicy, to Ty też wtedy "nie jesteś od informowania".

AndyAnderson

- Przepraszam, która godzina?
- Pan wybaczy, ale nie jestem od informowania co i jak.

rozmarynowana

@andyanderson padlam hahahha!
No wlasnie, może od tego nie jest ale do tego zobowiazuje zwyczajna, ludza uprzejmość

shanie Odpowiedz

kiedyś miałam taki sam problem. z tym, że babeczka w sklepie stwierdziła, że mi i tak do tej łazienki nie pozwoli wejść. cóż, mogłam jej powiedzieć tak, jak ty, może by zadziałało :P

louli Odpowiedz

Chociaż zapytał.. U mnie ludzi potrafią przyjść z ulicy jak gdyby nigdy nic, chociaż zdarza się to rzadko bez słowa czy mogą skorzystać, pracuję w prywatnej siłowni

Pandorozec002 Odpowiedz

Wypróbuję :)

adiar Odpowiedz

A czemu nie mogłeś pójść na dwójkę w szkole?

Ankaaa

Pewnie już przeszedł kawałek i do szkoły też było za daleko ;)

Xdxfff Odpowiedz

I po co ten wstęp o teście?

h0nesteyes

Żebyś wiedział/a, ze zachciało mu się kupę bo się tym testem zestresował.

davu Odpowiedz

żałosne

jaketakecos Odpowiedz

Nawet jak bym była w połowie drogi, to chyba bym wolała zawrócić do szkoły ;p

Idealnienieidealna

Bez sensu byłoby zawrócić, skoro byłabyś już w połowie. :D

Dodaj anonimowe wyznanie