Moja dziewczyna należy do nieśmiałych osób, dużo czasu zajęło nam wejście na ten etap, kiedy oboje czujemy się w swoim towarzystwie swobodnie - walczyła z uczuciem wstydu. Teraz, po kilku miesiącach związku, wydaje mi się, że jest przy mnie całkowicie sobą i jestem z tego powodu szczęśliwy. Jednak ostatnio pomyślałem, że może te hamulce puszczają jej za bardzo..
.
Wczoraj, kiedy oglądaliśmy razem film, ona zaczęła dłubać w nosie. Dla żartów zrobiła kulkę i wytarła ją o mój policzek.
Nie jestem pewien, czy idziemy w dobrą stronę.
Dodaj anonimowe wyznanie
No to powiedz jej, że takie żarty Ci przeszkadzają. To, że ktoś był nieśmiały i się otworzył nie znaczy, że trzeba się z nim obchodzić jak z jajkiem, bo się znowu zamknie. Są granice swobody, smaku i zachowania.
Może nie do końca w temacie, ale historia z zawartością nosa zmusiła mnie do pewnej dygresji. Moja smarków nie ma. Jeśli już się jakiś w jej ręku znajdzie to wytrze w moje ubranie, bo swojego nie upier**li. Pierdnięcie, jeśli nie moje, to musi być to zjawisko paranormalne. Mi do kibla zawsze podczas dwójki wparuje, by opowiedzieć co u mamusi, ale sama się w sraczu barykaduje niczym sam Ordon. To ostatnie jej wybaczam, bo jak widzę negliż to nad sobą nie panuję.
Gdyby nie ostatnia historyjka to myślałabym Majer, że mówisz o swojej towarzyszce życiowej - ręce. Wszystko by pasowało 😁
Proszę Pani - faktycznie - ale nawet taki kłamca jak ja, mając za towarzyszkę życia tylko swą rękę, sam wszystkiego nie wymyśli. Musi być sporo prawdziwego zmyślenia i tylko lekkiego przejaskrawienia w tym co piszę :)
Jestem taka sama w kwestii wparowywania mojemu do kibla jak robi dwójkę. A jak ja akurat jestem w toalecie, a on mi wparuje to zawsze się drę, że ma wyjść, bo nie mogę się skupić :/
@PaniDyrektor
ręka Majera to już legenda xD
W jakim celu wchodzić komuś do toalety gdy ten sie załatwia? Nie rozumiem. Tym Waszym dziewczynom podoba się zapach czy co?
@Alsone - Ja lubię moją głaskać po pupie, dlatego tak się barykaduje. A ona? Zawsze ma mi coś ważnego do powiedzenia. Nieważne, czy leżę skonany po obraniu ziemniaków, czy czytam anonimowe na klopie.
Ja mojemu nigdy do kibla nie wchodzę gdy wiem że puszcza balast bo dość walki o świeże powietrze mam gdy on ma gazy, także nie, dziękuję. Za to on mi do kibla wchodzi bez problemu ale wtedy wystarczy powiedzieć "sram" i puf chłopa nie ma :)
Kulała babona o Twój polik? O.o
Jak mnie ten komentarz piekielnie rozbawił, to jest aż niesamowite :D
Pogrzeb sobie w zamian w którymś ze swoich otworów i zrób jej tak samo.
Fuuuu.... 🤢
Fuj... Przeciez najwieksza frajda to pstryknac kulke!