#r5qIW
I one sobie żyją w tej swojej bańce (w pączku bardziej) i sobie tak słodzą jedna do drugiej, jakie to one nie są fajne i super okrąglaski i że to jest zdrowe, bo zdrowie to jest wtedy, kiedy się człowiek nie wstydzi i najlepiej, jak jeszcze się tym chwali i że wtedy życie jest lepsze i o prawdziwą miłość najłatwiej. Ale najlepsze to jest to, że mają konta na Instagramach i takich tam podobnych, na które wrzucają swoje zdjęcia w strojach kąpielowych z hashtagami z rodzaju #dużadupa #siłakobiet #zdrowakobita i mają do tego tysiące lajków i obserwujących, a pod spodem masę komentarzy w typie (po angielsku oczywiście) "przyjedź do mnie do Arabii Saudyjskiej, popływamy jachtem, zapłacę za wszystko, czekam, moja piękna"... I z tego mam jeszcze większą bekę. :D
Jedna ma już faceta stamtąd i w dodatku myśli, że jak ona przylatuje do niego raz na dwa miesiące, to że żadna inna wcale nie przylatuje do niego w międzyczasie. :D
Tak w sumie to o czym jest to anonimowe wyznanie?
Też się nad tym zastanawiam. Liczyłam na jakąś puentę na koniec, a tu nic. Może zazdrosny o tego kolesia z Arabii? 🤔
O ból dupy autora, że grubsze dziewczyny mają większe wzięcie niż on.
Ziom nie zaruchał jeszcze i gdzieś musi frustracje zrzucić. Po tym jak nawet "puszyste" kobiety odrzuciły jego końskie zaloty - próbował pisać na ścianach "Kaśka ma grubą du.e" ale mu policja mandat wlepiła.... to znalazł sobie miejsce gdzie może sie uzewnętrznić tutaj.
Gownoburza alert :)
Dziecko, ty chyba nie wiesz co to gownoburza.
Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? O grubych ludziach.
Ocho grubasy przemowily :)
W sumie to o czym to wyznanie...?
Co do szczupłości. Mam 166cm i wagę 55 kg. Czyli w sam raz chyba. Mam jednak ciotkę która przy takim samym wzroście waży 95 kilo. I mimo ze nie popieram otyłości bo to niezdrowe ale z drugiej strony ona jest mega szczesliwa. I ma mega dobra kondycję mimo wagi. Ma męża z którym chodzi za rączkę po 30 latach malzenstwa. Zawsze była gruba ale zawsze świetnie się z tym czuła.
Jak ona śmie być szczęśliwa, tyle ważąc, no niesłychane... Niektórzy myślą, że ktoś z nadwagą może tylko płakać przed lustrem, zagryzając smutek ciastkami. A przecież zarówno gruby jak i chudy ma prawo mieć radochę z życia
Jest różnica pomiędzy byciem szczęśliwym i akceptowaniem siebie, a pierdoleniem przy tym głupot, że facet na kości nie leci, a prawdziwa kobieta musi mieć krągłości. Też się z takimi komentarzami od grubych kobiet spotkałam, również w moim kierunku, choć wcale nie jestem przesadnie chuda.
Jeśli ktoś chce być gruby i czuje się tak dobrze, to mi nic do tego, to nie moje zdrowie tylko tych ludzi, ale jeśli ktoś taki będzie czuł się przez to lepszy od szczupłych osób i podkreślał to na każdym kroku, to nie będę siedzieć cicho i powiem co o tym myślę.
Jak ktoś chce być gruby i to akceptuje to nie ma potrzeby pitolenia o cudzych kosciach żeby się podbudowywac. Mi tam nie przeszkadza kto ma jaka tusze,ale przeszkadzaja mi osoby które ze swojej otyłości robią styl życia i wciskają go innym
Przepraszam serdecznie, ale co z tego wyznania wynika? Czekałam na jakąś puentę, nawet bardzo oklepaną jak rzekome gloryfikowanie niezdrowej otyłości, plucie jadem na szczupłe kobiety albo jakieś podwójne standardy. A nie dostałam nic, poza próbą podbudowania sobie ego kosztem kogoś innego. Jeżeli te dziewczyny są zadowolone ze swojego wyglądu i w swojej grupce o tym dyskutują to jaki masz problem? Jakby jakieś fit laseczki rozmawiały o tym, że bycie szczupłym - ujmując bardzo ogólnie - jest super to nie byłoby wyznania, ale jak rozmawiają o tym kobiety, które nie są w typie Autora to już wyznanie jakie to śmieszne, bo one się sobie podobają, a przecież są grube (więc chyba powinny mieć depresję i myśli samobójcze). Rozumiem, że Autorowi nie muszą się takie kobiety podobać, ale widocznie komuś innemu się podobają, niech i to będzie jakiś chłop z Arabii Saudyjskiej. Co to w ogóle Autora interesuje kto i co do nich pisze pod zdjęciami na Instagramie (Autor, jak rozumiem, regularnie je przegląda, żeby przypomnieć sobie jak bardzo koleżanki są grube), kto kogo z kim zdradza (może on sam lata do tej Arabii w międzyczasie?) itd. Ale rozumiem, że ego trzeba było sobie jakoś podbudować, a wiadomo, że czyimś kosztem najłatwiej to zrobić.
"[...]zdrowie to jest wtedy, kiedy się człowiek nie wstydzi i najlepiej, jak jeszcze się tym chwali i że wtedy życie jest lepsze i o prawdziwą miłość najłatwiej." Ale to akurat prawda. Życie jest zdecydowanie lepsze kiedy człowiek się akceptuje i nie ma kompleksów, które go pogrążają. Może niekoniecznie trzeba się tym chwalić, ale jak ktoś się siebie nie wstydzi to dlaczego miałby być fałszywie skromny i sobie ujmować? Osoby pewne siebie są bardziej kontaktowe i wydają się atrakcyjniejsze, więc łatwiej im kogoś poznać i stworzyć związek. Jeżeli nie mówimy o przypadkach, w których osoba jest wręcz otyła (bo to zagrożenie dla zdrowia lub nawet życia), a tylko ma kilka kilo nadwagi i "boczki" to jak najbardziej jest to fajne podejście.
To weź się zainteresuj chudymi. Co cię obchodzi, że ktoś gruby jest szczęśliwy. Wiem - bo one miewają fajnych facetów. I nie czaisz, czemu one mają kogoś fajnego, a ty nie
Etanol to naprawdę wspaniale ,że na podstawie paru tekstów otyłych kobiet na temat szczupłych wystawiłaś opinie o wszystkich istniejących grubasków. To naprawdę intrygujące ,że masz tak wielką zdolność telepatii i wiesz co każdy człowiek na świecie myśli. A z drugiej strony przykro mi ,że obrażanie jednego typu człowieka jest dla ciebie jedynym celem w życiu, masz wysoko skrywaną agresję i frustrację która kiedyś cię zabije, więc doradzam ci byś zaczęła się rozglądać a okaże się ,że świat wcale nie składa się z chudych i grubych a różnych pełnowartościowych osób z odrębną opinią i charakterem.
@Hypnosis - ja już dawno zauważyłem że Etan ma w stosunku do mnie wysoko skrywaną agresję i frustrację. I nawet nie wiem za co, bo gruby nie jestem.
@ Etan - słuchaj mądrzejszych ode mnie, bo Hypnosis dobrze prawi.
@etanolansodu. Nigdy nie spotkałam się z tym, że gruba osoba obraża szczupłą. Tylko na anonimowych czytałam o takich przypadkach. Za to wiele razy byłam świadkiem niewybrednych komentarzy szczupłych lasek o tęgich dzieczynach. Sama jestem szczupła a i tak mierzi mnie stawianie siebie wyżej z racji niższej wagi, która często gęsto nie jest wynikiem ciężkiej pracy, ani jakiejkolwiek pracy nad sobą, tylko cech wrodzonych. Mówię tu o byciu chudym - mam dobra figurę pomimo, że nie robię wiele, żeby taka była. Po ciąży nie ćwiczę, nie ograniczam diety, je, słodycze, a mam figurę jak przed ciążą. To nie jest moja zasługa tylko szczęście. Mam też dwie koleżanki: jedna ma cukrzycę, a druga kłopoty z tarczycą. Obie ćwiczą po kilka razy w tygodniu i obie pilnują diety, a efekty mają mizerne. Kurdę, to jest krzywdzące nazywanie ich leniwymi, albo odbieranie im prawa do tego, żeby czuły się dobrze w swoich ciałach. Najlepiej jak wypowiada się ktoś, kto jest chudy z natury i wydaje mu się, że każdego grubego można wrzucić do jednego wora.
Makigigi - zbędne i krzywdzące komentarze zdarzają się w obie strony i potrafią dotyczyć bardzo różnych aspektów wyglądu - wzrostu, rozmiaru piersi itd.
Etanolan - dobrze, że masz wysoką samoocenę, ale do każdego można się przyczepić, bo ta "dobra figura" to kwestia gustu :) Mogłaś nie odczuć "wypominania", bo zwyczajnie nie wzięłaś tego do siebie ze względu na zadowolenie ze swojego wyglądu - mało kto obraża kogoś wprost, na ogół to są takie głupie rozmowy dla podbudowania ego, jak w przypadku tych lasek z wyznania. Szczupła dziewczyna z kompleksem na tym punkcie mogłaby poczuć się zaatakowana, gdyby uczestniczyła w rozmowie. Nawet jeśli to nie było o niej.
"Nie sa szczesliwe, bo szczesliwi ludzie nie musza podbudowywac sobie ego na kazdym kroku i unieszczesliwiac innych (chudszych). "
Ciekawa obserwacja od kogoś kto nieustannie próbuje podbudować swoje ego na anonimowych.
już się nie zesraj etanolan, po 1838393 razie, w którym masturbujesz się do swojej ponadprzeciętności już załapaliśmy, że jesteś ładna i szczupła XDDDD
Niemachlebadzis, nie można zapomnieć o jej pracy jako modelka, cudownym czekoladowym kolorze skóry. I w ogóle ona przecież jest tak cudowna, że każda chciałaby nią być 😂
belikeyou mam wrażenie, że ona myśli, że jest jedyną ładną i szczupłą laską na tym świecie, ale uważaj, bo zaraz ci zarzuci, że jej zazdrościsz XD
niemachlebadzis, a niech zarzuca. Może jakąś rybę na to złapie 😂 nie mam jej czego zazdrościć, bo pewnie żadnej z tych rzeczy nie ma, a wszystko jest zamyślone, sooooł
Sorry ziomeczku ale poklasku nie będzie. Idź być zazdrosnym Sebkiem gdzie indziej.
Jeśli one naprawdę są zdrowe i podobają się sobie, to nie widzę tu żadnego problemu. Jeśli szczupłe dziewczyny wrzucają na Instagram zdjęcia w bikini z hashtagami typu #fit i jest wszystko dobrze, to one mogą robić to samo z hashtagiem #dużadupa. Zaskoczę Cię autorze, ale są faceci, którym takie kobiety się podobają.
Te ich komentarze, że prawdziwe kobiety mają krągłości i inne tego typu teksty są żałosne. To próba dowartościowania się kosztem szczupłych kobiet.
Czuć zazdrość i gorycz z tego wyznania. Dziwi mnie, że majer jeszcze nic nie skomentował.
Przepraszam, zaspałem dzisiaj do pracy.
Majer, weź się ogarnij. Myślisz, że my tu po wyznania jesteśmy? 30% to fajne wyznania, resztę ratują komentarze. Ustaw drugi budzik.
I wszystko jasne
@do znudzenia - już się poprawiam i dopiekam ci pod innym wyznaniem ;)
Dobrze, musze gdzies moj polski cwiczyc :P
@do znudzenia - chyba mnie znienawidzisz, ale zacznij ćwiczenia od znaków diakrytycznych ;)
Tylko na komorce mam taka opcje, na laptopach odpada, dlatego czasem sa znaki, a czasem nie ma.
Zaspać do pracy to nic, ale nie wyczułeś wyznania? Tak... po ludzku po prostu? ;-)
Ale tak w sumie to nie wiem o co ci chodzi, zazdrosny żeś o tych arabów czy co?
No i? Są powalone, ok, sama nigdy się nie spotkałam z takim gadaniem między kobietami, bo nikt normalny tak nie pierdoli, ale... Ty chyba też żyjesz w bance, bo są też faceci, i to w ilościach dużych, którzy albo te widełki atrakcyjności mają hehe szersze i podobają im się panie od XS do xxxl i są także chubby chasers, jak i tacy, którzy raz spróbowali grubszej z ciekawości i im się spodobało, ale wstyd, więc kochanki mają grube bo lubią taki seks, ale trzymają to w sekrecie i chodząc ze szczupłą, zdradzają z grubą. Spotkałam wszystkie te typy. Teraz mam chłopaka, który zawsze miał bardzo szczuplutkie dziewczyny, a kiedy mnie poznał i zaczęliśmy być razem, byłam bardzo gruba. Od tamtej pory schudłam 23 kg (to było mega ciężkie i powolne, bo niestety nie jestem gruba od żarcia więcej niż przeciętny człowiek, po prostu ją mogę znacznie mniej niż inni, więc i dieta i ćwiczenia były katorżnicze,szybko zauważyłam, że ja tyję już od ok. 1500 kcal, mimo wzrostu 180cm, teraz już się przyzwyczaiłam, dietyk pomógł z dietą pod moje choroby), chodź nigdy mnie o to nie prosił, zawsze słyszałam tylko komplementy. Oczywiście cieszy się, że jestem zdrowsza i ja również, nie można się rozwalić na kanapie i tyle, zawsze należy dążyć do zdrowia, jak nie dla siebie to dla partnera i rodziny, natomiast odkąd schudłam, il seksu czy traktowanie nie uległo zmianie, jest tak samo dużo czułości.
*choć, sorry!