Wykład matematyki na pierwszym roku zarządzania. Pan profesor, już w podeszłym wieku, ale wciąż z ciętym językiem, rozpoczyna wykład o całkach, mówiąc: "Całka pochodzi od słowa dziewica, bodajże z łaciny. Zastanawiam się, ile jest jeszcze całek na tej sali... ". Zapadła cisza, a potem gromki śmiech.
Dodaj anonimowe wyznanie
Niestety całki pozostały nieoznaczone ;)
Nie kazał podnieść rąk, to nastąpiła cisza :D
Może bały się przyznać skoro jak w wyznaniu niedawno ktoś "nie miał czasu żeby taką uczyć" czy "nie możemy sie więcej spotkać" :D
Ciężko się liczy całki..
Mój to sam, mówił tylko dodał, że trudno znaleźć całkę więc i dziewicę. Może to ten sam wykładowca profesor W.M. zawsze jakiś żart o kobietach powie
Śmieszne jak ptasia grypa.
U nas profesor mówił podobnie na matmie jak rozwiązywaliśmy całkę: "Całka jest jak dziewica, a pochodna jak niedziewica. Całkę trudniej znaleźć"
Dziewica (całka), niestety jest ich bardzo mało, mając 20 lat, żadnej nie spotkałem.
Dokładnie @Mela95. Przecież nikt nie ma wypisane na czole "DZIEWICA", no chyba, że pierwsze o co pytasz każdą napotkaną dziewczynę, to "czy jesteś dziewicą?", w takim wypadku się nie czepiam już :D
@Mela95
Nie, nie spotkałem...
To nie chcę wiedzieć w jakim towarzystwie się obracasz ..
@CukierPuder
W normalnym. Nie zadaję się z dresiarstwem i patologią.
A te minusy świadczą tylko o tym, że ktoś stara się osłodzić bolącą prawdę.
Znam mnóstwo ludzi, znam zachowania człowieka. I mam do tego niezbite podstawy.
A jak już się trafiła niby cnotka, to po % lizała się z nowo poznanym chłopakiem. Takim typem dyskotekowego łacha.
Więc nie wierzę że są jeszcze szanujące się kobiety.
@anonimka03
Wiesz, nie mówił bym tak, gdyby nie pewne historię które doświadczyłem na własnej skórze.
No ale nie można przez pryzmat Twojego otoczenia oceniać wszystkich ludzi.
Znam dziewczynę, która ma 21 lat i nigdy się nie całowała. Jest ładna, bardzo mądra, kocha zwierzęta i czeka na tego jedynego. ;)
To, że w Twoim towarzystwie kobiety lgną do pierwszego lepszego macho na imprezie wcale nie oznacza, że każda kobieta taka jest. Patologia nie zawsze ubiera się w dres, często nosi garnitur i eleganckie sukienki.
Patologia rodzi się w umyśle człowieka, przede wszystkim. Więc to, że nie zadajesz się z "dresiarstwem" wcale nie oznacza, że obracasz się w wybitnej śmietance towarzyskiej... ;)
@CukierPuder
Powiem i to tak:
Też właśnie znałem dziewczynę która nigdy nie miała chłopaka, nigdy się nie całowała do czasu, jakiejś imprezy.... Pod wpływem alkoholu zaczęła sie całować z facetem którego znała ze 4 tygodnie... Wiesz jakby oni mieli być razem... ale nie byli. A taka cnotka z niej niby była. Dziewictwo to nie chodzi o błonę, a o zachowanie. Wcześniej o tej wyżej wymienionej też była podobna sytuacja, ale z inną dziewczyną. A wiesz czemu tak twierdze, a nie inaczej? I jeszcze dwie, ale nie będę się tu rozpisywać. Bo nie od tego jest ta strona ;)/ Bo tamte też chciały ze mną kręcić, tylko ze przy mnie zachowywały się normalnie, jak na kobietę przystało. Tylko wystarczyło nie wiedzieć. A potem wolały takich dyskotekowych łachów. Potem się taka wyszaleje i zacznie szukać normalnego chłopaka, ale może być wtedy już za późno, i potem jest płacz, po wszyscy mężczyźni są tacy źli.