#rVmAT

Pochodzę z katolickiej rodziny, gdzie wszystko, co nie jest zgodne z tym, co powie ksiądz z ambony jest GRZECHEM. Chcę zamieszkać z chłopakiem - GRZECH, WSTYD, HAŃBA dla rodziny. Tabletki antykoncepcyjne? GRZECH, WSTYD, HAŃBA dla rodziny. Rodzice nie pomogą w przeprowadzce do mieszkania chłopaka, bo "przyczyniają się do grzechu". Co niedzielę pada pytanie, czy byłam na mszy...

Generalnie jakiekolwiek wybory choćby graniczące z przyjętym w mojej rodzinie modelem są powodem do awantury, wrzasków i płaczu matki. Nie, nie mam 17 lat i nie mieszkam pod ich dachem, nie jestem na ich utrzymaniu. Rodzice mimo tego uznają, że mają święte (sic!) prawo mówienia mi, jak powinnam układać swoje życie. Mimo że dobijam 30.
beyjing Odpowiedz

a wygląda na to że trzydziestka dobija ciebie 🥁

Morningstar12 Odpowiedz

Pewnie marna to pociecha ale u mnie jest dokładnie tak samo. Dlatego też sie bardzo od mojej rodziny odciełam

Kicialka

Widzę, że na znak buntu masz teraz nazwisko Szatana w nicku

DownZpiekla Odpowiedz

Skoro jestes samodzielna, dorosla itd., to co cie obchodzi sposob na zycie twoich rodzicow? Zawsze mozesz sie odciac.

fredrica

Bez urazy, ale rozwalają mnie takie komentarze. Odetnij się od rodziny. Pisane w taki sposób, jakby to było takie, ot, małe coś, nic. Lekka sprawa, jak wizyta u dentysty. No ludzie xD

riverdale

@fredrica
Dokładnie. To, że w jakimś aspekcie rodzina jest denerwująca nie znaczy, że jej się nie kocha i chce się zerwać kontakt. Nie ma tak łatwo

DownZpiekla

Nie mowie o urywaniu kontaktu calkowicie. Mozna go zwyczajnie ograniczyc albo odciac rodzine od wgladu na prywatna sfere zycia.

Adriana95

Z doświadczenia wiem, że ciężko odciąć się od rodziny. Rodzinka może uznać za punkt honoru nawrócenie syna/córki marnotrawnej i całkiem skutecznie niszczyć życie.

Bree Odpowiedz

Po co opowiadasz rodzicom, że bierzesz tabletki antykoncepcyjne?

merllachan

Autorka mogła mieć jeszcze na wierzchu np. w kuchni podczas odwiedzin rodziny.

Aldi2018

A dlaczego ma to ukrywać? To rodzice muszą zrewidować swoje poglądy, ona jest dorosła i ich wychowanie się skończyło. Miałam próby kontroli całego mojego życia od matki, ale twardo stałam przy swoim i tyle.

ponadtymwszystkim Odpowiedz

No i właśnie kiedyś pod jakimś wyznaniem na temat religii podniosłem głos odnośnie tego, że fanatyzm jakiejkolwiek Religi jest zły i dlatego lepiej być ateistą no i zostałem zaatakowany, że jak mogę porównywać islamskich terrorystów i typowych moherowych katoli, a nie porównywałem tylko wymieniłem. A teraz do wyznania nie wiem, jeśli masz możliwość to trzeba zerwać z nimi kontakt, bo rozumiem, że próby dyskusji na argumenty nie wchodzą w grę bo nie dociera nic do nich tylko ślepa wiara. Ich wpływ na ciebie jest toksyczny i jeżeli nie potrafią zrozumieć logicznych argumentów to będą cię cały czas męczyć.

PiesAlkocholik

@ponadtymwszystkim No właśnie każdy fanatyzm jest zły niezależnie od Religii, a czasami te święte mohery zapominają że Bóg miłuje każdego a nie tylko wybranych.

tramwajowe

Prócz fanatyzmu jest jeszcze dewocja - czyli kochanie Boga bez kochania człowieka.

Luna2

Prawda to. Wierzę w karmę i jest mi z tym dobrze, ale większość ludzi mówi mi, że ateistą bo w Boga nie wierzę...

Adriana95

A mnie dziwi, że ludzie próbują na siłę zaszufladkować mnie. Wierzę w Boga, kocham ludzi, ale nie chodzę do kościoła i nie wierzę we wszystkie jego dogmaty. Już próbowano mnie przydzielić do ateistów, protestantów, a jak powiedziałam, że przeczytałam Koran, to nawet pytali mnie, czy zmieniłam wiarę na Islam. Bóg jest jeden, a ja nie ograniczam się żadnym wyznaniem, więc nie wiem skąd takie wnioski na mój temat.

hatesmog Odpowiedz

Dyshonor dla świerszcza, dyshonor dla krowy!

gosia22 Odpowiedz

Ja troszkę inaczej. Skoro znasz swoich rodziców, ich przywiązanie do wiary, to nie rozumiem twojego postępowania. Informowanie o środkach antykoncepcyjnych? Po co?
Proszenie o pomoc w przeprowadzce? Po co?
Rodzice zawsze czują się za nas odpowiedzialni, dla nich Twój sposób życia to w pewnym sensie porażka wychowawcza. Z drugiej strony, wiadomo- takie postępowanie twoich rodziców nie ,,nawróci" cię na ,,dobrą" drogę. Każdy ma prawo iść swoją. Odcinanie się jednak od nich, jak tu radzą, to wielki błąd. Ja też nie zawsze postępuję w zgodzie ze światopoglądem moich, nie raz musiałam słuchać... Nigdy mi jednak nie przyszło do głowy się odcinać, rozumiem, że to wszystko dla mojego ,,dobra". Szanuj rodziców swoich, mimo że nie są idealni.

HerbatkaMalinowaa Odpowiedz

Czy nie uważacie, że to przykre jak wiele osób chce lub powinna odciąć się od najbliższej rodziny? Tyle tutaj takich wyznań. Dlaczego dorośli nie potrafią zaszczepić w dziecku miłości i szacunku do nich, dlaczego tak wiele w tych rodzinach toksyczności?

Adriana95

Po przeczytaniu kilku wyznań mam wrażenie, że ludzie z pokolenia, które ma teraz 50-60 lat po prostu nie umiało wychować dzieci. Zazwyczaj mieli ich dużo i nie zawsze był czas na przekazanie wartości. Poza tym sądzili, że dzieci przejmą ich poglądy, bo to dzieci i chociażby z szacunku dla starszych powinni to zrobić. Oni byli zupełnie inaczej wychowani, jak ich rodzice coś powiedzieli, to tak miało być. Znam nawet ektremalne przypadki, gdzie ludzie pobierali się, bo ich rodziny tak kazały.
Oczywiście, generalizuję. Po prostu pokolenie urodzone w PRL-u nie potrafi zrozumieć, że dzieci mogą mieć inne zdanie niż oni.
Ja sama boleśnie się o tym przekonałam. Jako dziecko nigdy nie mogłam dyskutować z nikim dorosłym na żadne tematy. Jak skończyłam 18 lat nagle wszyscy zdziwili się, że jakim prawem mam mieć własne zdanie, skoro oni wiedzą lepiej, bo są starsi.
W wieku lat 20 zdziwili się z kolei, że mam prawo do zrezygnowania z kościoła. Kiedy to zły duch przeze mnie przemawia i mam swoje fanaberie.

BsWG Odpowiedz

Nad czym się zastanawiasz, to twoje życie. Olać, jak nie są w stanie zrozumieć, to powinien być tylko i wyłącznie ich problem.

AnonimowyGlos Odpowiedz

Wiesz, takie zdanie: "...wszystko, co nie jest zgodne z tym, co powie ksiądz z ambony jest GRZECHEM." miałoby faktycznie uprawniony, negatywny wydźwięk gdyby np ksiądz mówił że rozmawianie z Kasią jest złe, Ty byś porozmawiała i rodzice wyzywaliby Cię od grzeszników. Natomiast wszystkie przykłady które wymieniłaś nie są wymysłem księdza a rzeczywiście są grzechami wg KK. A rodzice wspierając Cię w grzechu nie dość że wyraziliby akceptację dla Twojego stylu życia (który ewidentnie jest sprzeczny z ich wartościami ) to jeszcze rzeczywiście mieliby współudział w grzechu. Dlaczego nie uszanujesz wartości swoich rodziców, którzy w zgodzie ze swoimi przekonaniami chcą dla Ciebie jak najlepiej?

livanir

Nie do końca. Swego czasu interesowałam się interpretacją grzechu"nie cudzołóż". Każdy teolog miał w tym temacie inne zdanie. Jedni ze chodzi o seks, mieszkanie, myśli a nawet namiętne pocałunki. Inny teolog miał przeciwnie "skrajne" zdanie i pisał, ze tylko seks z osoba, którą nie kochamy miłością prawdziwa(nie było opisane jak zweryfikować, czy to miłość prawdziwa) jest grzechem. Oczywiście pomiędzy tym było kilka mniej lub bardziej radykalnych poglądów. Jakby poczytać stanowisko kościoła, to ono różni się nie raz w zależności od kraju.
Dodatkowo sądzę, ze przez to zacytowane przez Ciebie zdanie, miała na myśli rzeczy o których mówił np. znany ksiądz Natanek: "My little pony to zło, hello kitty to
tak naprawdę hell o kitty, Harry Potter i inne książki o magi to dzieło szatana", a jak wiemy nie każdy ksiądz ma tak zwichrowane poglądy.

AnonimowyGlos

No nie wiem Ivanir. Czy ten teolog, który twierdzi że grzechem jest tylko seks z osobą której się nie kocha jest uznawany przez Kościół? Z tego co mi wiadomo stanowisko Kościoła w tej kwestii jest bardzo klarowne i każdy seks pozamałżeński jest traktowany jako grzech. Oczywiście księża mają własne zdania na różne tematy ale wykładnia Kościoła jest jedna. A wszystkie przykłady z wyznania są bez wątpliwości według tej wykładni działaniami grzesznymi.

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie