#rXFUv
Wyjechałam na jakieś dwa miesiące na drugi koniec Polski. Po powrocie poszłam odwiedzić ukochanych dziadków: miłych, spokojnych, kulturalnych ludzi blisko siedemdziesiątki. Rozmawiamy sobie przy herbacie, aż tu nagle dziadek pyta:
-Wnusiu, a ty umiesz kupować w Internecie i grać w gry komputerowe?
-Ano umiem, dziadziu.
-A kupisz nam taką jedną i grać nauczysz na tej klawiaturze? - szepcze trochę nieśmiało.
ŻeCo.jpg, ledwie Skype'a i działanie wyszukiwarki ogarniają, a tu takie coś?
-No dobra, ale co chcecie kupić?
-Ja ci powiem - mówi babcia - ale nie mów nikomu, bo jak się ta Janówna spod czwórki dowie...
Ogólnie to po moim wyjeździe dziadkowi i babci tak się nudziło, że postanowi znaleźć jakiś serial coby im czas zapełnił. Plebania, Barwy szczęścia? Gdzie tam, jeb, South Park. Pochłonęli wszystkie 21 sezonów, a teraz chcą zagrać w Kijek Prawdy ("Bo na y-o-u-tubie widzieliśmy") i w drugą część, która "Jest po angielsku i nie umiemy jej przeczytać, ale tak się pisze, wnusia". Szok srogi, ale co mi tam... Kiedy załatwiałam im te gry dziadek powiedział, że babcia chyba siedzi trochę w jakimś "fandomie" i coś tam z "Krik" i "Bani". On się nie miesza, bo to dla bab jest, ale jak oglądali taki jeden odcinek, to się cieszyła jak wtedy, gdy w podstawówce Rysia z Elizką swatała i zapytał o co właściwie chodzi. Dziwnie się słucha i tłumaczy jak twoja babcia shipuje bohaterów kreskówki XD
Za pomoc w instalacji i przejściu co trudniejszych etapów gry dostałam w prezencie od babci ręcznie szytego Buttersa. Pokazałam go narzeczonemu. Trochę się zdziwił, że takie rzeczy oglądam, ale w sumie kolega mu polecał, to może obejrzeć ze mną, z ciekawości.
Koniec końców czasem cała nasza czwórka zbiera się i ogląda co lepsze odcinki, bo nas też ten serial wciągnął. Czekamy na 22 sezon.
Taki nasz mały sekrecik :D
Części nie zrozumiałem, ale wyznanie całkiem pozytywne :)
Ja połowy nie zrozumiałam, czyżbym była już taka stara, że slang młodzieżowy brzmi jak chiński? A z tych seriali to żadnego nie kojarzę. Ale to może dlatego, że telewizora nie mam.
Mam ledno 19 lat i tez połowy nie zrozumiałam a posługuje się „młodzieżowym slangiem” wiec no.
Mam 22 lata i zrozumiałam wszystko (poza "Krik" i "Bani", ale komentarz poniżej wyjaśnił, że chodzi o shipy). Naprawdę nie rozumiem co tu jest takiego skomplikowanego.
Tabiret nie trzeba mieć telewizora. Tez nie mam. Wszystko jest w sieci. Netflix, Showmax... i masa innnych portali gdzie można obejrzeć coś ciekawszego niż gnioty jakie serwuje telewizja.
GwiazdkaAngel pytanie, co to te shipy. :D
Shipy/pairingi to łączenie w pary postaci, analizowanie ich relacji, kibicowanie w zejściu się lub tworzenie alternatywnych historii w przypadku gdy ship jest wybitnie niekanoniczny i nie ma szans na zaistnienie w kanonie.
Nie uwierzyłbym, że starsi ludzie mogą oglądać takie rzeczy, gdyby nie to, że moi rodzice (54 lata) namiętnie oglądają Hannibala i Kapitana Bombę. Babcia z kolei pokochała serial "Wyspa Totalnej Porażki". Potrafiła do mnie zadzwonić, gdy jacyś bohaterowie ze sobą zerwali xd
Wyspa Totalnej Porażki jest ekstra! I to w sumie właśnie bardziej dla dorosłych niż dzieci :)
Stary poczciwy Bomba :)
Ja tylko z tatą oglądamy ,, The big bang theory" i oczywiście Grę o tron. Reszta seriali niestety nikogo z rodzinki nie interesuje :D
Mnie wciągnęło Gravity Falls. Polskie tłumaczenie Wodogrzmoty Małe tez jest świetne. Niby bajeczka z kanału dla dzieci a taka fajna. Sporo jest takich ciekswych kreskówek. Nie dziwię się dziadkom. To co serwuje telewizja jest mdłe i niestrawne.
A ja nie mam z kim pooglądać :c
Fantagiro, też kocham Wodogrzmoty ;) Te tajemnice były świetne :D
> starsi ludzie
> 54 lata
No weź.
Akaristyle żałuje, że tylko 2 sezony. Jedna z lepszych kreskówek. Dzieciaki nie rozumieją nawet połowy zarcików. Zresztą po latach próbowałam obejrzeć kreskówki z dzieciństwa. Teraz to są juz inne bajki a czasem mam wrażenie ze nie dla dzieci ale nadal fajne.
Mój ojciec (rocznik '22) uwielbiał Cartoon Network. Zmarł kilkanaście lat temu, więc zdążył jeszcze załapać się na polski CN i skwitował go tak jak inni: "to już nie jest ten sam Cartoon Network co kiedyś".
Gwen i Trent? Leschouna (nie wiem jak się pisze xD) i Harold? Kourtney i Dunkan? Szok,że to pamiętam xD (Tylko nie wiem jak się pisze te imiona xd)
Przyjemne wyznanie, nie wiem czemu jest minusowane.
To może ja wytłumaczę. South Park to taki animowany serial dla dorosłych, opowiadający o dzieciach z podstawówki, które niezbyt cenzuralnie się wypowiadają. Natomiast Krik (Creek) to jeden z najpopularniejszych gejowskich shipów, który bodajże w 19 sezonie stał się kanonem. Bani (Bunny) to też gejowski ship, ale już niekanoniczny.
Ship albo shipowanie to takie kibicowanie jakiejś parze w realu, serialu, książce, filmie itp. Shio kanoniczny to taki, którego bohaterowie rzeczywiście są razem np Harry i Ginny z Harry'ego Pottera, ship niekanoniczny to dwie postacie, które w filmie nie były razem, zazwyczaj jest to ship wymyślony przez fanów np Draco i Hermiona.
Uwielbiam South Park. 😍
Fajnych masz dziadków XD
Przecież w obu częściach South Parku jest angielski dubbing z polskimi napisami...
Chodziło o to, że nie umieli powiedzieć nazwy gry.(Fractured But Whole, z oczywistych względów tytułu nie tłumaczono tym razem)
Ja bym przetłumaczył: "Gra Pęknięta Od Upadku"