#sI9qp

Od najmłodszych lat spędzałam mamie sen z powiek. Wychowałam się z dwójką niewiele starszych braci, więc siniaki zadrapania, powybijane mleczaki były na porządku dziennym.

Pewnego wieczoru, a miałam wtedy 12 lat, mama zabroniła nam wychodzić, bo wcześniej nabroiliśmy, jak zwykle. Ale oczywiście wymknęłam się z bratem, żeby urządzić sobie wyścigi. Niefortunnie brat mnie podkosił i wylądowałam na asfalcie. Wróciłam do domu z ogromnym bólem w ręce, ale bałam się powiedzieć mamie. 

Wytrzymałam do rana i ze spuchniętą ręką i niewyobrażalnym bólem w końcu przyznałam się do wieczornej ucieczki i prawdopodobnie złamanej ręki. Moja mama była zdezorientowana, gdy dowiedziała się, że zdarzyło się to poprzedniego dnia zabrała mnie prędko do lekarza, ale kazała przyjąć wersję, że rano spadłam z łóżka, pewnie żeby nie wyjść na wyrodną matkę.

Lekarz jak to lekarz dotyka ręki, pyta, jak to się stało. Ja pięknie odpowiadam, że dziś rano spadłam z łóżka. Lekarz pełen empatii mówi, że pewnie bardzo boli, a ja na to: "Jak diabli boli od wczoraj, całą noc nie spałam!".

PS Ręka była złamana w dwóch miejscach.
Polianna22 Odpowiedz

Nieprawdopodobne ile dzieci mogą ze strachu wytrzymać z bólem.Najśmieszniejsze jest to ,że nie bałaś się wymknąć tylko przyznać do cierpienia

asia05

Ja robiłam tak samo. Teraz jak o tym myślę to sama się z siebie śmieję jak bardzo bałam się mamy :P

asia05

Gdzie tak na prawdę nic by mi nie zrobiła oprócz ewentualnym opierniczem ;P

M4rt4

Koleżanka była w podobnej sytuacji. Tata zabronił chodzić jej samej do parku, ale jak to dziecko, poszła. Właśnie tam złamała rękę (postanowiła zaskoczyć z kamienia). Wytrzymała prawie tydzień, przyznała się dopiero, kiedy na wf musiała zagrać w siatkówkę. ;)

rhrhr

-boli cie ręka?
-nie
- to czemu płaczesz?
-bo mama mi w domu wpier****
:D

drinkapijonc Odpowiedz

Dobra agentka :p

musk Odpowiedz

ja pamietam jak kiedys latem skaleczyłam sie w palec podczas zabawy w dom. mama zawsze prosila zebym nie bawila sie nozami bo zrobie sobie krzywde. niestety tym razem nie posluchałam. skaleczenie bylo malutkie ale krew lała sie niemilosiernie! przestraszyłam sie ze mama bedzie krzyczec i pobieglam na łąke zeby poczekac az przestane krwawic, niestety na łące bylo tyyyle komarów ze nie daly mi dluga tam posiedziec a odganialam sie od nich jak tylko moglam. nigdy nie zapomne miny mojej mamy jak przyszlam do domu zaplakana i cala we krwi. wszystko bylo czerwone nogi rece cala buzia i bluzka.

Kalbi

Serio aż tyle krwi, z małego skaleczenia palca? :o Musiałbym to widzieć bo nie wierzę normalnie :D

musk

serio. leciala mozna powiedziec ze ciurkiem

Elephant

Skaleczenia w palec takie są, przycięłam sobie kiedyś palec krajalnicą do chleba, to krew była wszędzie

faworytaSulejmana

Też kiedyś miałam, że chyba zbyt zamaszyście ostrzyłam nóż i pojechałam sobie po palcu, krwi było co niemiara i przez kilka dni po każdym trąceniu/uderzeniu tego palca krew zaczynała lecieć od nowa... ;)

KundZiaxd Odpowiedz

Masz co wspominać przynajmniej. ;))

78FS Odpowiedz

Ręka wyczuła, że będzie złamana i od razu zaczęła boleć :)

Aguska Odpowiedz

Ja o złamaniu nie mówiłam przez 4 dni, bo stało się to na rolkach i bałam się, że rodzice zabronią mi na nich jeździć :-D moja starsza o 5 lat siostra sprytnie to wykorzystywała przez ten czas i jak nie chciałam zrobić czegoś co mi kazała to wykręcała mi tą rękę. Ech, starsze rodzenstwo :-P

elkaelka Odpowiedz

To wyznanie skłoniło mnie do refleksji czy nie jestem zbyt surowa wobec swoich dzieci. Sa jeszcze mali a żądam od nich bardzo dużo. Dziękuję. Jutro muszę poważnie z nimi porozmawiać.

Dodaj anonimowe wyznanie