Byłam ze swoim facetem na koncercie w klubie. Gdy tańczyłam ze znajomymi, podszedł do mnie obcy facet i chwycił mocno za tyłek. Moja reakcja była natychmiastowa. Odepchnęłam go, i to dość mocno. Było mi bardzo przykro i czułam się naprawdę źle (że ktoś mnie tam dotknął i tak potraktował, nie byłam ubrana wyzywająco). Za nami stał mój facet, który wszystko widział. Wiecie co zrobił? Odciągnął mnie i dostałam niezły opiernicz, że tak się nie powinnam zachowywać. Czyli go odpychać. To ja byłam wszystkiemu winna!
Nie wiem skąd w tych czasach biorą się faceci, którzy pozwalają ot tak, by ich kobieta była dotykana przez innych mężczyzn i sami mają to gdzieś. W każdym razie już nie jesteśmy razem (sama potrafię się obronić).
Dodaj anonimowe wyznanie
1. Nie musisz się tłumaczyć jak byłaś ubrana, bo to nie ma znaczenia. Nikt nie ma prawa Cię molestować niezależnie od ubioru.
2. Czego właściwie oczekiwał Twój facet? Że z radością dasz się wymacać obcemu mężczyźnie?
Dałaby się obmacać a potem zrobiłby z niej dziwkę.
Miałam kiedyś podobna sytuację, ale na domówce. Znajomy przy moim już byłym facecie normalnie mnie zaczął obmacywać. Dostał w pysk. A co na to mój ówczesny facet? Nic. Siedział sobie jak gdyby nigdy nic i stwierdził, że nic takiego się nie stało.
Ty nie jesteś winna, a ten facet powinien wtedy stać się twoim BYŁYM.
Zawsze przy tego typu wyznaniach, zastanawia mnie, czy ci faceci nie przejawiali wcześniej szowinistycznych zachowań. Bo jakoś ciężko mi uwierzyć, że ktoś może być super facetem, okazywać szacunek swojej kobiecie, a tu nagle odjebie coś takiego. No, chyba że to jakiś świeży związek i ludzie dopiero się poznają.
Objawiali, ale są dziewczyny, które myślą, że ich facet po prostu ma "inne poglądy", które powinno się uszanować. Kompletnie umyka im, że te "inne poglądy" nie egzystują w oderwaniu od rzeczywistości i prędzej czy później zaczną przekładać się na zachowania w codziennym życiu.
Stałem i gadałem kiedyś z koleżanką przed klubem. Sytuacja prawie identyczna gość klepka ja w tyłek, włączył mi się biały rycerz i go w ryj(byłem pijany). Ale sobie policzyłem to wszystko nienajlepiej, bo ochrona stała za mną i ostatecznie dostałem i ja. Rano plecy mnie bolały, ale i tak nie żałuję niczego.
Ps. Tego wieczoru z koleżanką nic nie było i nie jesteśmy parą, nie liczyłem nawet na to. Tępienie takiego zachowania wydaje mi się normalne.
Czytając wpierw myślałem że twój facet opierniczy cię za to że tamten cie molestował (co byłoby debilne). A tu się okazuje że można upaść intelektualnie nawet niżej... Szacunek że odrazu się ogarnęłaś że to jednak nie prawdziwy facet tylko jakaś piz.a i zakończyłaś ten niby związek.
ps. jakie znaczenie ma jak byłaś ubrana ? Nawet jakbyś tańczyła tam w samych stringach i biustonoszu to nie miał prawa dotykać erotycznie obcej kobiety bez jej zgody.
Miałam podobną sytuację. Tylko u mnie facet patrzył w inny punkt i udawał,że nic nie widzi. Nie wiem skąd się biorą takie kwiatki :/
Tak czy inaczej NIKT nie ma prawa Cię dotknąć bez Twojej zgody i dla mnie reakcja jak najbardziej na miejscu.
Co?! Dobrze, że z nim już nie jesteś. Ja mam koleżankę, która szef kiedyś klepnął w tyłek i powiedziała to swojemu narzeczonemu a ten na to, że to nic takiego i żeby nie przesadzała. Mnie kiedyś w klubie jakis arab czy inny typ podobnego pochodzenia klepnął ale zwróciłam mu uwagę i zniknął mi z oczu. Obrzydliwie obleśni potrafią być niektórzy faceci.
I dobrze, na co Ci jaja skoro masz własne ;)
On chyba właśnie tych jaj nie miał...
Dupek
Mój to by innemu nogi z dupy powyrywał jakby mnie molestował na jego oczach, nie rozumiem kompletnie reakcji faceta z wyznania. Miałaś grzecznie dawać się obmacywać aby nie urazić przypadkiem „męskiej dumy” tego zboczeńca? Niepojęte.