#t4al8

Wszyscy rodzice już pewnie wiedzą, że znowu w biedronce pojawiły się swieżaki. Między innymi o nich będzie to historia. Po tej sytuacji mogę spokojnie się uważać już za byłego pracownika tego sklepu mimo że jeszcze kilka dni do końca umowy mi zostało. Ale do rzeczy. Jako kasjer pytałem klientów czy zbierają naklejki, jak klient odpowiadał "nie", to pytałem czy ja mogę z nich skorzystać. Jak klient się zgadzał, to wbijałem swoją kartę biedronkową poprzez numer telefonu.

Gdy uzbierałem odpowiednia ilość na juniora chciałem go odebrać i zostałem przez kierownictwo potraktowany jako złodziej. Stwierdzili, że jeśli nie oddam świeżaka, to zwolnienie dyscyplinarne, że jak się zatrudnię gdzie indziej, to zadzwonią i mu doniosą. Ja się chciałem zapytać gdzie tu jest kradzież? Jak klient zbierał, to wydawałem, a jak nie, to pytałem. Powiedzcie mi drodzy anonimowi co wy o tym myślicie.
Anonwho Odpowiedz

Ludzie naprawdę dostają świra na punkcie tych maskotek czy to tylko taka internetowa nagonka? Ciężko mi uwierzyć, że dorośli ludzie są w stanie zrobić nie wiadomo co, żeby zdobyć maskotkę. Po co to komu? Mało jest innych pluszaków?

ToTylkoJa90

Czytałam ostatnio o kobiecie, która ukradła naklejki, za które dostaje się świeżaki, o łącznej wartości 1500 złotych. Teraz grozi jej nawet 5 lat więzienia. Widziałam też mnóstwo postów ludzi, którzy wręcz błagali o te maskotki, wyzbywając się godności i honoru. Niektórzy wyzywali i obrażali tych, którzy nie chcieli im ich dać świeżaczka dla córeczki albo synka.. Zdarzały się również przypadki wysyłania nagich zdjęć, lub oferowania różnych seksualnych zabaw, za odpowiednią liczbę naklejek, bądź konkretnego świeżaka. Fakt, może niektórzy zwyczajnie trollują, ale zdarzają się też tacy, którzy potracili rozumy.

Anonwho

Ale... czemu? Co jest takiego niezwykłego w tych zabawkach, one są wypchane diamentami czy jak?

FoxyLadie

Też właśnie tego nie rozumiem. Przecież bywały już podobne akcje w przeszłości.

ToTylkoJa90

Nie mam zielonego pojęcia. Moim skromnym zdaniem, są średnio ładne, a i jakościowo nic specjalnego. Może chodzi o to, że tworzą kolekcję, którą nie tak łatwo zdobyć? Sama się nad tym głowię.

Anonwho

Byłbym w stanie to w jakimś stopniu zrozumiem (choć szczerze mówiąc takich cyrków nic nie tłumaczy), gdyby to były jakieś interaktywne, super wypasione maskotki, które normalnie kosztują krocie i tak przy okazji zakupów, można sobie taką rzecz sprawić, ale szmaciana lalka i to tak jak mówisz, niespecjalnie atrakcyjna wizualnie? Paranoja!

Ikunien

Mi osobiście bardziej podobają sie niestraszki. Mam już kilka i naprawde fajnie wyglądają.

Farellka

Nie wiem czemu dorośli wariują na punkcie tego szajsu, ale dlaczego dzieciaki to wiem. Po prostu wszyscy toto mają, więc te bez świeżaków odstają od grupy. A ponieważ pamiętam jak źle się czułam bez barbie (chociaż wszystkie inne dziewczynki miały), i jak byłam wykluczona z tego powodu z grupy, to nie zamierzam takich przeżyć fundować dzieciakowi. No i poza tym, szczerze mówiąc jakoś mi się wydaje że aż takiego szału na to nie ma, ludzie zbierają bo czemu nie. Ktoś udostępnił kilka postów debilek, a cała reszta tych postów to robota trolli ;) Ale może po prostu mieszkam w miejscu gdzie są ogarnięci ludzie albo po prostu mam szczęście tylko takich spotykać :D

Anonwho

Laysley, nie miałem na myśli zachowania autora, tylko to co się dzieje teraz w internecie.

suomi

Maskotki można kupić na allegro albo innym aliexpress za jakieś 40-50 złotych. Nie byłoby prościej? Bez ryzykowania posady? Kradzieżą tego nie nazwę, ale może po prostu polityka firmy zabrania tego bo widzi w tym nadużycie czy coś.

ArgonianskaPokojowka

Ostatnio będąc w biedronce widziałam że te całe świeżaki można kupic normalnie. Były do wyboru małe i duże. Te wieksze były chyba za 49 zł, wiec jak już ktoś ma na nie takie straszne parcie, to przecież mozna iść i kupić, a nie od razu posuwać się do takich rzeczy.

pomidorymalinowe Odpowiedz

ŚwieŻaki.

bazienka

swieRZaki to pastisz na maDki

agata417 Odpowiedz

Moja mama też pracuje w Biedronce. U nich kasjerka robiła podobnie i została zwolniona dyscyplinarnie za kradzież.

mlody123 Odpowiedz

Wszystko zależy od zapisów w umowie i regulaminie

LeiaSolo Odpowiedz

Miałam kiedyś podobną sytuację w pracy, a de facto nie tylko ja tylko wszyscy pracownicy. Szef sam powiedział, że kiedy klient nie zbiera punktów lojalnościowych (za wydanie danej kwoty dostawało się punkt, zbierało się je na karcie i można było za określoną ilość punktów dostać gratis) to pracownik może sobie go nabić, z tym, że mamy nie przesadzać, tzn można sobie nabić 1/2 punkty na dzień, a nie np 20.
Wszyscy się ucieszyli, no i zbieraliśmy sobie te punkty. Za jakiś czas rozpętała się afera, bo szef uznał to za kradzież i zaczął się strasznie wściekać, że powinien nas zwolnić i kazać płacić karę itp. Wszystko byłoby zrozumiałe jakbyśmy to robili bez jego zgody, ale dlaczego w takim razie ma do nas pretensje jeśli wcześniej się zgodził na takie coś? Oczywiście dowodów nie było, nasze słowo przeciwko jego słowu, ostatecznie "łaskawie" nam odpuścił (bo jakby zwolnił wszystkich to nie byłoby komu pracować, heh).

saillant Odpowiedz

Nie kupuję nawet w Biedrze, ale z tego co mi się wydaje to te naklejki są dla osób, które WYDAŁY odpowiednią ilość ICH pieniędzy. Taka jest zasada. Ty nie wydałeś SWOICH pieniędzy, tylko skorzystałeś z naklejek przeznaczonych dla klientów. Skoro tak, to złamałeś zasadę, więc poniekąd mieli podstawę aby podziękować ci za współpracę.

ArgonianskaPokojowka

Tylko że oni się na to zgodzili. Oddali mu je dobrowolnie.

sauron

Ja też często oddaję jakieś punkty czy naklejki osobie za mną, więc nie wiem czemu to miałoby być traktowane inaczej.

saillant

dla mnie jest różnica pomiędzy oddaniem przez klienta innemu klientowi naklejek, a "przejęciem" ich przez kasjera.

Ardei

Skąd się bierze ta nienawiść, czy cokolwiek to jest..? To są tylko naklejki, a jeśli klienci ich nie chcą, to czemu nie mieliby oddać ich kasjerowi skoro wyraźnie by go to ucieszyło? Zauważyłam, że to jest takie typowo polskie zachowanie... nigdzie indziej za granicą się z tym nie spotkałam, tam przeważnie uważają to za miłe zachowanie.

gmd

Moze tez chodzic o to ze on jest w pracy i ma obslugiwac klientow, a nie zbierac naklejki.

saillant

i już minusy... Ja nie zalowalabym kasjerowi tych naklejek, ale staram się przedstawić sposób rozumowania jego przełożonych :)

Ania1994

A nie jest czasem tak ze pracownicy sklepu nie mogą brać udział w zbieraniu? Przynajmniej Tak jest w większości konkursów

Burzujka

Swiezakoburza

nihix137 Odpowiedz

Jako były pracownik biedry mogę Tobie powiedzieć iż w regulaminie ,który to powinien wisieć w stołówce ZABRONIONE jest korzystanie z swojej karty biedronkowej siedząc na kasie.

Naiana Odpowiedz

A mi, drodzy anonimowi, powiedzcie co jest takiego niezwykłego w tych świeżakach?

Dajka11

1. Istnieją

To naprawdę tyle. Nie ma absolutnie nic niezwykłego w tych pluszakach.
No... Może to, że Świeżak kosztuje cię od 600 do 2500zł :P

pomidorymalinowe

Nie całkiem tak. Dostajesz naklejki przy okazji zakupów. Pieniądze wydajesz ale kupione produkty masz, nikt ci ich nie odbiera. To jest proste, chcesz to kupujesz w Biedronce, nie chcesz to nie.

Ania1994

A ile jest takich osób, które dokupuja wafelki/gumy bo im kasjerka mówi ze jak jeszcze coś wezmą to dostaną 1 naklejkę więcej? W ten sposób robi się spora grupa osób, które biorą i płacą za rzeczy których wcześniej nie chcieli brać

wroblitz Odpowiedz

2/2
No to teraz o tym działaniu ma szkodę pracodawcy, która to śmieszna się może wydawać. Owa ma miejsce na dwóch płaszczyznach: finansowej i wizerunkowej. Może najpierw o tej drugiej, bo to krótkie będzie. Któremuś z klientów może się zwyczajnie nie spodobać Twoje zachowanie. Pisanie o tym w Internecie zapewne też nie przysparza wizerunkowych korzyści firmie, zwłaszcza w dobie zdobywania kliknięć kontrowersyjnymi tytułami, bo tylko patrzeć jak na którymś z popularnych portali pojawi się takowy: "Kasjer zabierał klientom naklejki Świeżaków!". W sumie to też przekłada się na straty finansowe, ale poza tym związkiem istnieje jeszcze bardziej prostolinijny. Mianowicie każdy zdobyty przez kasjera w ten sposób pluszak, skraca promocję, która to jest zaplanowana do 3 grudnia 2017 roku, lub właśnie do wyczerpania zapasów, a obserwując to zjawisko w sieci, można odnieść wrażenie, że każdy tam łazi po te Świeżaki, każdy chce je mieć, a niektórzy to nawet są gotowi za nie zabić; ergo: brak Świeżaków = mniej klientów = mniejsza sprzedaż. Oczywiście Twój wkład w to jest niewielki w skali ogólnokrajowej akcji, ale tolerując taką praktykę i zakładając, że w każdym z 2 700 sklepów byłby jeden taki kasjer, to dałoby się tymi Świeżakami tira załadować, a przy obecnej koniunkturze, to pewnie i zamienić go finalnie na skrzynkę złota.
Kończac już tę dylogię - uważam, że zwolnienie kogoś wyłącznie z powodu przywłaszczania sobie naklejek klientów jest lekką przesadą (jakkolwiek w przypadku odmowy zwrotu pluszaka już nią nie jest), raczej należaloby mu wytlumaczyć, że nie może tak robić, natomiast w pełni rozumiem i popieram brak toleracji dla tego typu praktyk (jakkolwiek wciąż jesteś dużo lepszy niż dziewczyna z innego wyznania, która pozbawiała klientów wygranych, poprzez podglądanie zawleczek piwa i nabywania samej tych zwycięskich).

Avatarofmystery Odpowiedz

Tak to działa chyba we wszystkich marketach. Pracuje w markecie i jest taka zasada, że jeżeli klient nie chce naklejek, to nie i koniec, nie może sobie ich wziąć ani następny klient a tym bardziej kasjerka. W regulaminie akcji jest napisane, że wzięcie naklejek przez kasjerke grozi zwolnieniem dyscyplinarnym i nie ważne, że są to np naklejki, które się zbiera, żeby kupić taniej patelnię, czy żeby mieć np 5% rabatu. Taka polityka sklepu, powinieneś przeczytać regulamin, zanim nabijales sobie kartę.

wroblitz

Mogłabyś podać konkretny artykuł regulaminu akcji (na który to się z taką pewnością powołujesz), który mówi, że "wzięcie naklejek przez kasjerkę grozi zwolnieniem dyscyplinarnym"? Bo przejrzałem go (ze szczególnym uwzględnieniem rozdziału 4) i nic takiego nie znalazłem. Może więc to przede wszystkim - powołująca się na niego - ty powinnaś go przeczytać?

Zobacz więcej komentarzy (25)
Dodaj anonimowe wyznanie