Kiedy miałam 6 lat, moja mama była w ciąży. Jak to kobiety w tym okresie miewała wahania nastroju, różne dolegliwości. Pewnego dnia, już w zaawansowanej ciąży, bolał ją kręgosłup. Pamiętam, że większość dnia przeleżała na łóżku ciągle marudząc, że ją wszystko boli i nie ma na nic siły. W końcu w przepływie negatywnych emocji powiedziała, że zaraz umrze z bólu, na co ja - bardzo martwiąca się córka - odparłam: "Mamo! ale jak ty umrzesz to, kto nam będzie gotował!"
Martwiłam się, ale chyba tylko o siebie ;)
Dodaj anonimowe wyznanie
Ukryty komplement ;) chociaż wiedziała w tamtym momencie że dobrze gotuje i że jest niezastąpiona :D
Dobrze powiedziane! :D
Dzieci takie słodkie. *-*
Dla mamusi wszystko. :)
myślę, że dla dziecka to całkiem logiczne pytanie ;))