#vH76W
Karnet na siłownię, na basen, grałam w ping ponga. Zaczęłam trochę zdrowiej się odżywiać i co zjechałam 2 kg w dół, to znowu nadrabiałam tą pyszną czekoladą i różnymi słodkościami. Nigdy nie miałam kompleksu z dodatkowych kilogramów, ale jednak zdrowie cierpiało...
Wpadłam na ten genialny (jak mi się wtedy wydawało) pomysł. Postanowiłam przeżreć się, dosłownie, Nutellą. Z samego rana na pusty żołądek, ciach - kilka łyżeczek. Po dwóch godzinach znowu kilka łyżeczek. Na efekty nie trzeba było długo czekać, większość dnia spędziłam w toalecie, bo leciało górą i dołem. Dzień wyjęty z życia, samopoczucie samo dno i myśli po co tak się skatowałam.
Ale wiecie co... POMOGŁO :D
Na Nutellę nie mogę nawet patrzeć, bo wszystko mi się podnosi. Teraz zaczynam od nowa, bez słodkiego nawyku!
Ehh... Żeby ta sama metoda działała na alkohol...
Jak popijesz kilka dni na pusty żołądek, to też Cię szczyści. Okres abstynencji taki sam jak dla Nutelli, krótki. Aż się układ pokarmowy podgoi.
To zależy od psychiki
U mnie działa :D Pije raz na rok do oporu, a potem nie mogę patrzeć na alkohol... :/
U mnie podzialala, 1 ogromne zatrucie alkoholowe spowodowało abstynencji do końca życia:D te 15 zł na drinka /30zl na wino wolę wydać na swoją pasję;)
Widocznie kobiety są mądrzejsze, bo faceci co rusz wchodzą w ten sam ogień :)
Ja mam bardzo słabą pamięć, gdy w poniedziałek ledwo żywa przychodzę do pracy i mówię, że ja już nie piję, to w piątek o niczym nie pamiętam i już od rana wódeczka się mrozi xD
Wina napije się kieliszek i to raz na pół roku, więc jest to dla mnie abstrakcyjne.
Duża miłość do Nutelli to uzależnienie od czekolady i cukru. Nie wierzę, że wyżej opisany sposób jest skuteczny na abstynencję od Nutelli.
pije 2-3 piwa, lekki rausz i styka
po wiekszej ilosci lako wymiotuje, nieraz caly dzien
kazdy ma swoj bezpiecznik ;)
Oj nie wiem, ja mam tak, że jak się tak naprawdę mocno struję konkretnym akoholem, to potem bardzo długo trzyma mnie obrzydzenie ... czystej wódki z kieliszka nie pije już od kilku lat, na sam zapach robi mi się niedobrze, a ostatnio przegielam trochę z czerwonym winem i toleruję już jedynie białe i różowe 😜
"na sam zapach robi mi się niedobrze" to się pije a nie wącha ;)
Mi wystarczyło info, że to niemal w 100% olej z cukrem, zabarwiony kakaem. Tak mnie ten fakt obrzydził, że od lat już nie tykam kremów czekoladowych.
A mi nic to nie robi, nadal ja kocham 😕
Każda czekolada to przede wszystkim tłuszcz z cukrem i kakao.
Ale olej palmowy :/.
Dobrze,ze nie kakałem ;) ... zabarwiony kakao. Kakao sie nie odmienia ;)
ee tam wazne ze dobre!
Po kilku komentarzach z nieodmiennym "kakao", odzyskałam wiarę w ludzi ;-)
Serwatka31, tyle że dobra czekolada mleczna to co najmniej 30% kakao, mleko i tłuszcz kakaowy. A nie gówniany olej palmowy i tona cukru.
Wstrzeniezliwosc w jedzeniu i piciu jest wazna
Kilka lat temu miałem taki problem z sokiem porzeczkowym. Więc zrobiłem tak jak Ty, całą noc piłem sok porzeczkowy, no z kropelką wódy, żeby lepiej wchodziło, tak aby na pewno udało się wypić tego soku obrzydzającą ilość. Oczywiście udało się, tak się strułem tym sokiem, że następny dzień prawie cały przytulałem się do kibla. Od tego wymiotowania też się strasznie odwodniłem, piłem ogromne ilości wody a nadal mnie suszyło. Skuteczna metoda, do teraz nie piję soku porzeczkowego a tamta noc była w 2006 roku.
Jak moja dziewczyna, 20 kg nadwagi. Ale jak to mówi: ,, ja nie jestem otyła tylko mięciutka". To się nazywa optymizm.
Pozycz mi trochę jej optymizmu.
Kilka łyżeczek tak na ciebie zadziałało? Ja mam na swoim koncie pare całych słoików Nutelli zjedzonych na pusty żołądek i nic mi po nich nie było
Czym się strułeś - tym się lecz xD
nieważne jak, ważne że pomogło 👍 życzę dobrych efektów 👍
Też próbowałam. Nie pomogło :( Choć nie lubie samej Nutelli. Ktoś jakieś sprawdzone rady? :/
Mnie do Nutelli zniechęca ten dziwny posmak, który zostaje na języku... Kiedy jesz to niębo w gębie, ale po połknięciu masakra.