#vIDcS
To był mój ostatni dzień w pracy, więc miałem wszystko w nosie. Wsiadam sobie do autobusu i krzyczę: "Kontrola, proszę przygotować bilety!". Pojazd rusza, a ja łażę sobie od siedzenia do siedzenia i sprawdzam. W pewnym momencie kątem oka widzę, że jakiś młodociany Sebastian mocuje się z oknem. Wiecie - tym takim rozsuwanym, położonym na wysokości poręczy. No, nic - lato był, więc myślę sobie - może mu duszno?
Chłopak w końcu rozsunął okienko i co robi? Włazi na siedzenie i usiłuje się przez okienko przecisnąć! Otwór tego typu, jak wiadomo - duży nie jest, więc łatwo mu to nie szło. Udało się biedakowi wyjść do połowy, ale kłopot zaczął się w okolicy bioder. Zahaczył szlufką od spodni o wystający skobelek. Nieszczęsny Sebastian stanął przed nie lada wyborem. Mógł kontynuować swoją misję, ale byłoby to równoznaczne z pozostawieniem w autobusie dolnej części garderoby, lub też mógł powrócić do środka.
W pojeździe zrobiło się zamieszanie, ludzie zaczęli krzyczeć, kierowca widząc co się dzieje gwałtownie zahamował, a ja brnąłem przez tłok w kierunku dezertera, aby wciągnąć go do środka, zanim sobie chłopak zrobi krzywdę.
Sebastian wpadł w panikę i wybrał opcję numer jeden, czyli ucieczkę. To wszystko trwało dosłownie sekundy - zaparł się rękoma o szybę z drugiej strony, spodnie z sunęły mu się tyłka, ukazując wszystkim goły zad oraz sebkowe przyrodzenie... i po chwili półnagi (w sensie - bottomless) uciekinier frunął w kierunku asfaltu.
Jego lot został jednak zakłócony przez... spodnie. Nieszczęśnik nie wziął pod uwagę, że przeszkodzą mu buty, które miał na nogach. Tymczasem szlufka okazała się na tyle mocna, że bez trudu utrzymała desperata wiszącego przy samej ziemi!
Przez okno widziałem szybko zbiegający się tłum ludzi, których zaciekawił widok młodego gołodupca dyndającego na własnych nogawkach niczym jamnicza moszna podczas psiego galopu.
Pewnie większość zgromadzonych uznała to za jakiś artystyczny "performęs", bo w ruch poszły aparaty z telefonów komórkowych.
Kierowca włączył awaryjne, otworzył ludziom drzwi i zadzwonił po policję. A ja podszedłem do histerycznie wierzgającego się chłopaka unieruchomionego przez własne dżinsy i rzekłem: "Wiesz co gościu? To jest mój ostatni dzień w pracy i nikomu dziś mandatu nie wlepiłem. Tobie też bym pewnie nie wlepił...".
Następnie strzeliłem sobie z biedakiem selfika i oddaliłem się bardzo z siebie zadowolony. Prawdę mówiąc był to najlepszy epizod w mojej kanarzej karierze.
Znalazłem filmik. Radom. I wszystko jasne
można link?
Również proszę o link :D
Możliwe, że chodzi o to:
http://radom.wyborcza.pl/radom/1,48201,18033535,Jechal_bez_biletu__chcial_uciec_przez_okno__Bojka.html
Opis nie pasuje do historii.
Wszystko jasne, bo Radom, grrrr. Nie znoszę takich komentarzy i takich cwaniaczkow chcących być zabawni.
Chytry Sebix z Radomia
Link jest do strony głównej gazety, nie do konkretnego filmu i nie mogę znaleźć
poprosze! :D
Radom to genialne miasto !
kiedyś myślałam, że to totalne dno i żenada,
ale naprawdę nie trzeba daleko szukać, żeby zobaczyć jak bardzo media psują jego wizerunek i niestety, co gorsze, często rodzima "gimbaza" i jacyś sfrustrowani dorośli mieszkańcy :(
komunikacja niczego sobie, wszędzie blisko, łatwo dojechać, nie ma dużych korków, nie jest drogo, dużo zieleni.. i można by tak wymieniać i wymieniać..
wiadomo, że to nie bogata Warszawka, ale do niej całkiem blisko ;) - dodatkowy atuy
a tych co znają Radom z filmików w necie czy opowieści zawiedzionych znajomych, serdecznie tu zapraszam. Naprawde fajne miasto, a wady ma jak każde inne :*
"niczym jamnicza moszna podczas psiego galopu" <3
Podziel się zdjęciem, będzie mi poprawiać humor w nawet najposępniejsze dni <3
Nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić
Pics or didnt happen xd
Jesteśmy w Polsce geniuszu... I jak już chcesz pisać po angielskiu, to poprawnie.
Najlepsze wyznanie, super!!! 😂
Znalazłam nagranie- jeśli chodzi o to, które widziałam (a znalazłam tylko jedno z 2015) to ktoś się tu trochę minął z prawdą.
po 1. W spodniach, nie dżinsowych, lecz dresowych raczej nie miał żadnej szlufki.
po 2. Zsunięte były tylko spodnie- bielizna z zebrami na tle niebieskim pozostała na swoim miejscu.
po 3. Unieruchomiony został raczej przez ochroniarzy. Na nagraniu widać, że jest trzymany we wnętrzu autobusu za nogę i rękę, oraz wpychany dość brutalnie przez drugiego do środka, kiedy chciał wyjść. W tle słychać mężczyznę który mówi "właź bo będziesz miał problemy(...) opóźniasz (...)zobaczysz ile to kosztuje...". Kiedy przyszli policjanci jakoś udało się go wyciągnąć bez problemu, a w locie jeszcze został zakuty.
Nagranie można łatwo znaleźć po wpisaniu w google "chciał uciec z autobusu przez okno" . Nie wydaje mi się, że było więcej takich przypadków, ale nie było o nich wzmianki w internecie.
Czytałam artykuł o tym i masz rację, też nie sądzę, że było więcej takich przypadków. Historia bardzo podkolorowana. W artykule jest napisane, że on próbował uciec przez okno, po tym jak ochroniarze nie pozwolili mu uciec z autobusu i był z całą grupka przyjaciół.
No i klops. Podziwiam, bo mnie bawi wyznanie, choćby podkolorowane, a nie doszukiwanie się kłamstw
Moim zdaniem to zupełnie inna sytuacja, ale nic innego w sumie nie da się znaleźć.
Chyba udało mi się znaleźć zdjęcia z tej akcji...
Ale, że ta szlufka wytrzymała
.kanar.