Trochę zaspałem do pracy, więc szybko się ogarnąłem, ubrałem, złapałem torbę i wybiegłem. Na autobus wyrobiłem się idealnie, a było wolne miejsce, więc postanowiłem sobie cupnąć, żeby odpocząć. Na kolanach położyłem torbę wraz z... kotem, który w niej spał.
Dodaj anonimowe wyznanie
Dobrze, mam nadzieję, że zabrałeś go do pracy na cały dzień. I dałeś mu coś do roboty. Niech wie jak ciężko tyrasz na jego godne życie.
Kot rozpoczął życie zarobkowe
Prawdziwy kot nie hańbi się pracą :d
Przezsamoh prawdziwy kot to leń większy od dwóch takich jak ja
Może kot chce dołożyć się do rachunków? Chce dobrze pomyśl.
Zabrałeś kota do pracy, czy wróciłeś do domu odnieść kota?
Tak czy tak, śmieszna historyjka do opowiedzenia znajomym a nie Wyznanie.
Dobre pytanie... Co z kotem?
Wolisz kolejne smęty o depresji?
Ooo jak słodko!
Boję się że kiedyś zrobię to samo. Tylko że ja jeżdżę do pracy samochodem więc trochę mniejszy przypał :P
Pasażer na gapę
Dzien zaczyna sie od pacieza bo potem taka nieporadnosc se pojawia
co ["wydluz ten tekst do przynajmniej 5 znakow" - ok, macie]
Było.
Czy tego już nie było?