#vbtV9

Uważam się za osobę wygadaną, wręcz wyszczekaną. Zwykle w każdej sytuacji wiem, co powiedzieć. Wczoraj byliśmy z moją dziewczyną w kinie i babka siedząca obok mnie w trakcie filmu odebrała telefon. Szeptem zaczęła streszczać dotychczasowy przebieg akcji niejakiemu "misiaczkowi", który (jak się dowiedziałem) niestety nie zdążył na czas do kina. W środku się zagotowałem, ale zdobyłem się na kulturalny ton: "Przepraszam, czy nie wie pani, że w kinie się nie rozmawia przez telefon?". W odpowiedzi usłyszałem: "Czy nie wie pan, że to niekulturalnie komuś przerywać, jak z kimś rozmawia?". 

Tak jak wspomniałem na początku uważam się za osobę wygadaną, ale aż zaniemówiłem. Dotarło do mnie, że najwyraźniej jestem pospolitym chamem.
hople Odpowiedz

moja koleżanka kiedyś zdjęła buty i przez cały seans trzymała je za głową jakiejś damy, która nie raczyła zakończyć rozmowy telefonicznej. za każdym razem gdy pani się odwracała, szukając źródła zapachu, koleżanka udawała, że nie wie o co chodzi. chamstwo za chamstwo

Nikita88

Genialne!!!! Muszę zapamiętać :D

sawalua Odpowiedz

To ona rozmawia ze swoim "misiaczkiem", a Ty sie tak wczyniasz ? zero kultury! :D

anonim15 Odpowiedz

jak mogłeś tak perfidnie jej przerwać rozmowę! Ty nie wychowany dupku! xD

Dziewczynaa Odpowiedz

i nie ma to jak podnoszące na duchu komentarze ;) :D

Daftfercik Odpowiedz

Mogłeś powiedzieć "Pozdrów misiaczka" xD

karola18 Odpowiedz

Trafiła kosa na kamień ;D

Dodaj anonimowe wyznanie