#xzKPm
Mam niewielką wadę wzroku, która nie przeszkadza mi w codziennym funkcjonowaniu i nie wymaga soczewek ani okularów, wymaga jednak wykonywania co jakiś czas badań okulistycznych.
Pewnego dnia poszedłem w trakcie lekcji do okulisty. Przed badaniem zakropiono mi oczy atropiną, czyli substancją rozszerzającą źrenice. Stan ten utrzymuje się nawet do kilku godzin, w tym czasie wzrok jest rozmyty i nieostry, a ponadto występuje światłowstręt.
Po badaniu, dziadek odwiózł mnie do szkoły i wróciłem na lekcje. Stałem na przerwie przed klasą i w pewnym momencie podeszła do mnie nauczycielka i powiedziała: "Słuchaj, idź do domu. Ja nic nikomu nie powiem, dobry dzieciak jesteś, tylko wróć do domu, wyślij mi SMS-a, że dotarłeś, i obiecaj, że drugi raz tego gówna nie weźmiesz". Zacząłem tłumaczyć, że to nieporozumienie, że byłem u okulisty, a ona tylko pokiwała głową i powtórzyła, że mam iść do domu, póki jeszcze nikt nie zobaczył, że mam oczy jak pięciozłotówki i dotykam ścian, żeby wiedzieć gdzie jestem.
Bardzo dziękuję pani za okazane zrozumienie i dyskrecję, ale ja naprawdę nic wtedy nie brałem :).
Dobra rada. Weź od okulisty zaświadczenie, że tego dnia byłeś u niego i dostałeś atropinę. Wyda Ci je bez problemu, bo MA TAKI OBOWIĄZEK. I tego pilnuj. Zanieś to zaświadczenie nauczycielce, bo inaczej możesz mieć zepsutą opinię. Nauczyciele takie podejrzenia przekazują dalej. I powiedz nauczycielce nawet, że znajomi w internecie podpowiedzieli Ci, żeby tak właśnie zrobić, bo pytałeś na grupie dyskusyjnej o radę. Nie ma w tym nic złego!
Na początku wspomniał, że to "sytuacja z gimnazjum", więc domyślam się, że trochę czasu minęło od tego wydarzenia. Niemniej jednak gdyby sytuacja miała miejsce niedawno to ta rada byłaby najlepszym rozwiązaniem.
Świetna rada wujku.
Taka ciekawostka - nie uzywa sie atropiny do diagnostyki, bo jej dzialanie utrzymuje sie nawet do tygodnia :p Najczesciej stosuje sie tropikamid (kilka h), albo hioscyna (zabiegi, do kilkinastu godzin) ;)
gimnazja wprowadzono jakis czas temu. parenascie lat dokladnie. w 2001? jestem 1985 ostatni rocznik przed gimnazjum
wiec w czasie gdy autor mial to zdarzenie mogly byc wczesnelata 2000 i starsze technologie
opcjonalnie male misteczko i takie a nie inne srodki. lub przekonania lekarza
Też mi sie wydaje że Shireal ma rację, jakies 12 lat temu zakropilam oczy atropina przez pomylke, po prostu ktoś kto nie powinien miał je w domu, a ja pomyliłam butelki (? Silly me) to chyba z tydzień chodziłam z gałami jak pięć złoty, a jaki swiatłowstręt i jaki ból głowy
@Shireal, skąd taka wiedza? :)
@Faraksa
Nie potrafię powiedzieć skąd wiem akurat to, ale informacje o czasie działania leków i ich zastosowaniu można śmiało sprawdzić na stronie medycyny praktycznej ;)
Puściła Cię w tym stanie samego do domu? Gdybyś naprawdę był pod wpływem substancji psychoaktywnych, mogłoby to być bardzo niebezpieczne.
Skoro nauczycielka Cię lubiła, to tym bardziej powinna się inaczej zachować, jeżeli według niej coś brałeś. Substancje psychoaktywne są bardzo niebezpieczne. Zero szacunku dla tej kobiety.
no moze nie zero szacunku, bo jednak nie zrobila afery
ale powinna mu zapewnic przynajmniej kogos do opieki, by sie nie zabil po drodze srednio widzac
albo w mniemaniu nauczycielki jesli cpal, toz eby nie zszedl na jakis zawal zatrucie czy co innego
nie roumiem po co og odwieziono do szkoly skoro nie za bardzo by byl w stanie cokolwiek zanotowac
nauczycielki są jak matki - zawsze podejrzewają najgorsze.
Fajna ta nauczycielka, taka z powołania.
Ale atropina zwęża źrenice a nie rozszerza 🙆🏼♀️
Nie, kotku.
@mmajam Atropina przeciwnie do układu przywspółczulnego, którego aktywacja nasila skurcz mięśnia zwieracza źrenicy. Brak skurczy tego mięśnia ==> rozszerzenie źrenicy .