#y8jfC

Będąc w podstawówce chodziłam na dodatkowe lekcje z angielskiego. Nienawidziłam ich- co lekcje kartkówki, ci co nie napisali choć jednego słówka, zostawali po lekcjach i pisali 15 razy dane słówko.

Nadszedł dzień, kiedy nie nauczyłam się ani jednego słówka i bardzo nie chciałam tam iść, więc udawałam, że boli mnie brzuch.

Plan idealny, nie poszłam na angielski. Nie przewidziałam jednego. Tak dobrze udawałam, że kilka godzin później leżałam na stole operacyjnym i wycinali mi wyrostek.

Do tej pory się nie przyznałam.
PaniProcesor Odpowiedz

Stare, widziałem już kilka razy, chodziło o różne rzeczy, ale zawsze są 3 punkty wspólne :

1. Nie chcę iść do szkoły
2. Udaję ból brzucha
3. Wycinają mi wyrostek.

w takim razie nie jestem jedyna i mamy wielu cudownych lekarzy :)

vansen

Ale mój kumpel miał tak na serio z nerką. Dziś żyje z jedną nerką, do tego niezupełnie sprawną. Pozdro Siwy!

honestly

Wyrostka się nie diagnozuje, bo nie ma na to czasu. Lekarze postępują dobrze, bo przecież kto normalny podda się takiej operacji tylko dlatego, żeby ciągnąć kłamstwo? Wyrostek i tak nie jest potrzebny i można go każdemu wyciąć, ale każda operacja niesie za sobą pewne ryzyko. Lepiej dostać opierdziel za kłamanie niż umrzeć/mieć jakieś powikłania, a przynajmniej tak nakazuje logika.

czlowiekhonoru Odpowiedz

I operował Cię doktor House.

Pusiabyka

Doktor Oetker

majer

Doktor Mengele

Anonimowy04

Doktor Strange

cooboos

Dr Alban

Bananaman

Dr. Who

Merllinka Odpowiedz

I think it's mało wiarygodne

BFMV

You meant, its not possible?

WildDiamond

Why ty tak think?

AzorNekrofil

That's right, przyjacielu, that's right...

RekaMnieNeka

deer h00mans pleas stop da fighto

LisaRowe

Zrobiłam dokładnie to samo.
Z tym, że z matematyką. Nie tak niewiarygodne :p

EtanolSodu

Polska język trudna język?

Whereru

Słyszałam już kilka razy historię że ktoś przez udawanie boli brzucha miał wycinamy wyrostek więc jestem w stanie w to uwierzyć. No chyba że wszyscy mi wkrecali:D

@LisaRowe cieszę się, że nie jestem sama :)

Valeriee Odpowiedz

I nie zrobili Ci przed operacją żadnych badań? Chociażby USG, żeby potwierdzić zapalenie wyrostka? Dziwne.

SelinSultan

Może zrobili badania i wyszły źle, nie przed każdym poważnym zabiegiem boli nie wiadomo jak. Mogłoby być tak że dopiero jakby jej pękł ten wyrostek to zaczęłyby się poważne bóle.

w sumie to możliwe, zawsze uznawałam, że lekarze byli niedouczeni ;p
Robili badania, oczywiście i uznali, że pora operować

derp

Przeraża mnie to, że w Polsce każdy się zna na większości dziedzin życia, a na medycynie to już w ogóle wszyscy.
Mimo wszystkich lekarskich starań, jest bardzo dużo fałszywych rozpoznań ostrego zapalenia wyrostka - szacuje się, że nawet 10-30%. Podstawą rozpoznania jest badanie fizykalne. Zresztą kiedyś, pod podobnym wyznaniem (#pGkHK) rozpisywałem się na ten temat, więc po prostu skopiuję zasadniczą część tamtego komentarza:
"W przypadku zapalenia wyrostka nie ma objawów pewnych, które na sto procent pozwalają wykluczyć bądź potwierdzić ten stan. Głównym objawem jest ból, który jednak jest doznaniem subiektywnym, niemożliwym do weryfikacji. Inne objawy mogą być, a może ich nie być: leukocytoza czy pewne objawy w badaniu fizykalnym mogą być pomocą w rozpoznaniu, niemniej jednak wyrostek to taki twór, który potrafi u różnych osób zajmować różną lokalizację, stąd objawy fizykalne nie są stałe. Jeśli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że zapalenie jest, to brzuch się otwiera i pod kontrolą wzroku ocenia narząd. Kontrola taka jest jednak niedokładna w obie strony - można przeoczyć zapalenie, a można też je rozpoznać, gdy realnie go nie ma. I teraz tak - jeśli już otworzyliśmy jamę brzuszną, to lepiej jest wyrostek wyciąć nawet wtedy, gdy wydaje nam się, że nic się z nim nie dzieje, niż stwierdzić, że wszystko jest ok, zaszyć brzuch i przeoczyć zapalenie, które za chwilę zakończy się perforacją (tj. pęknięciem) wyrostka i zapaleniem otrzewnej, co będzie wymagało kolejnej operacji.
Podsumowując - jeśli autor był przekonującym aktorem, to lekarz mógł dać się nabrać. W takiej sytuacji, gdyby na wieść o operacji dziecko zaczęło mówić, że tylko udawało, to nikt nie da mu wiary - bo jest to dziecko, które może kłamać właśnie w tej chwili, bo boi się operacji".
Dodam jeszcze, że obecnie robi się coraz więcej operacji laparoskopowych (zresztą staje się to metodą z wyboru w przypadku "wyrostków"), a przez taką "dziurkę od klucza" widać jeszcze mniej.

SenecioRowleyanus

Lepiej jest wyciąć, niż nie wyciąć jak są wątpliwości, bo gdyby się jednak wylał, to zrobiłoby się naprawdę niebezpiecznie...

ToNapewnoNieOtaku Odpowiedz

Zrobiłam tak samo, tyle, że wtedy nie umiałam wiersza na polski. Od samiutkiego rana leżałam u doktora a ten główkował, dlaczego boli mnie jednocześnie brzuch i głowa. Miałam okres, więc akurat się złożyło xD

Vampire7 Odpowiedz

Już to czytałam gdzieś, historia lekko zmieniona.

IllBeThereForU Odpowiedz

Mi wycieli wyrostek mimo że nic mnie nie bolało. Po prostu nadgorliwa lekarka wysłała mnie do szpitala na obserwację, a tam lekarz stwierdził, że jak już tu jestem to mi go wytną o.O

NiebieskiCynober Odpowiedz

Czyli: na początku udawałaś a potem dostałaś zapalenia?

@NiebieskiCynober udawałam do samego końca, bo bałam się przyznać, że kłamałam

xeinap Odpowiedz

U mnie na matmie jak się coś myliło to trzeba było pisać 100 razy jakieś zdanie bądź kilka zdań... np. "Aby rozwiązać nierówność kwadratową należy: obliczyć miejsca zerowe, narysować parabolę i podać przedział". Masz na to tydzień. Nie przyniesiesz to dostajesz następne 100 i jedynkę do dziennika. Rekordzista pisał 600 razy ;). Dzięki temu nikt nie miał problemów ze schematycznymi zadaniami :D

Pitches98

Za co te minusy? xd

Filomenaona Odpowiedz

Miałam podobnie, ale ja musiałam długo ściemniać zanim mnie zoperowali, bo te ciągle bóle brzucha...

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie