#yKAwW
Rozpłakałam się, było mi przykro.
Wracałam z przebitą piłką do domu. Podczas przechodzenia przez przełączkę między blokami zaczepił mnie rasowy dres i zapytał się mnie, czemu płaczę. Opowiedziałam mu pokrótce co się stało... Nie wiem czemu to zrobiłam, może tak po prostu...
W ciągu tygodnia przyszedł do mnie gimnazjalista wraz z dresem (jak się okazało później - gimnazjalista wraz ze starszym bratem). Odkupił mi piłkę i przeprosił za swoje zachowanie.
Byłam szczęśliwa.
Dres spytał czy masz jakiś problem i go rozwiązał. Szacun.
Myślałam, że mu srogo wpier&doli, a on może z nim po prostu porozmawiał.
I co, łyso ci teraz? Warto rozmawiać!
@Marian6660 ja właśnie myślę że swojemu bratu można dac małe wciry za takie zachowanie, a tak to się go broni.
Jedno nie wyklucza drugiego.
Dobrze, że ogarniętego brata miał ten gimnazjalista
Nie taki diabeł zły jak go malują, jak widać istnieją jeszcze dresy o złotym sercu.😂
Czyli warto sie wyżalić obcym którzy chcą słuchać.
Nie każdy bohater nosi pelerynę, niektórzy mają dresy :v
Bohater w dresie
przeczytałam "rasowy pies" XDD