Parę dni temu spowodowałem wypadek samochodowy. Niby nic takiego, gdyby nie fakt, że doszło do niego z powodu przekroczenia prędkości, gdyż jechałem spóźniony na egzamin z "Bezpieczeństwa w komunikacji i transporcie drogowym".
Dodaj anonimowe wyznanie
To się nazywa ironia losu. :)
Miałam wypadek w pracy, którego przyczyną były niezgodnie z przepisami BHP porozrzucane elementy reklamowe do konferencji pt: "Bezpieczne warunki pracy" organizowanej przez PIPę :) To jest dopiero ironia losu :)
Ten skrótowiec to ironia losu! PIP, ale przez PIPę, Hmm
To w sumie tak jakbys nie zdal.
pewnie zdałeś :D
Heh, podobnie jak ja (tylko w wymysłach mojego brata):
Brat śmieje się, że kiedy wracałam z I miejscem w konkursie "Jestem bezpieczny na drodze, to potrącił mnie samochód
Zazdrosny fajny kretyn :D
Gdzie studiujesz? :)
podpinam sie pod pytanie ;)