#z3bUB
Można to przyrównać do czucia się jak sterowana postać z okularów VR.
Wiem, że to moje ciało, ale jednocześnie nie mam co do tego pewności.
Codziennie czuję się, jakbym wczytywała save z gry, jakbym dopiero, o, już w tej sekundzie, znalazła się właśnie w tym miejscu. Oczywiście pamiętam co robiłam moment temu, ale wydaje się to tak odległe, jakby nie było to moje wspomnienie. Ciągłe wrażenie balansowania pomiędzy snem a rzeczywistością. Czasem mam uczucie, że nie chodzę, tylko płynę. Kiedy mówię, mam wrażenie, że ''mój'' głos płynie jakby z innego wymiaru. Potrafię przesiedzieć nawet godzinę, powtarzając w myślach słowa "i znowu, i znowu, i znowu...". Ciągłe uczucie déjà vu, bezsilność.
Zerkanie w lustro i nie potrafienie dostrzeżenia samej siebie.
Zastanawianie się w trakcie rozmowy, czy to ktoś skończył coś mówić, czy ja. Bo nie jestem w stanie rozróżnić swojego głosu od cudzego.
To tylko cząstka tego, z czym borykam się na co dzień.
Przechodzi mi na szczęście, leczę się. Jednak dzieje się to bardzo, bardzo powoli.
Mam wrażenie, że za wolno jak na moją wytrzymałość...
To brzmi strasznie. Ale dobrze że jest lepiej..
Współczuję. Brzmi okropnie. 😱
Też zdarza mi się mieć do czynienia z derealizacją, najczęściej kiedy znajduję się w nietypowej dla mnie sytuacji. Czuję się wtedy jakby wszystko co mnie otacza było tylko hologramem. Na szczęście nigdy nie trwa to zbyt długo. Zazwyczaj pomaga szukanie jakiegoś znajomego elementu i przywoływanie wspomnień z nim związanych.
Az zalozylam konto...znam to doskonale ale nie spodziewalam sie, ze jest to zdefiniowane. Dziwnie tak czasem jakby sie bylo obok siebie i jest sie zdziwionym tym co sie wlasnie samemu zrobilo lub powiedzialo. U mnie jakos samo przeszlo, nie bylo zreszta pewnie tak silne jak u Ciebie. Takie akcje mam bardzo sporadycznie teraz ale i tak to jest dziwne jakbym znajdowala sie w zupelnie innym wymiarze niz...JA.
Napisałaś, że samo przeszło. Po jakim czasie? I podzieliłaś się tym z kimś, czy kryłaś w sobie?
Też mi się to zdarzało, ja wtedy byłam chora przed długi czas. Jak zaczęłam się lepiej czuć to przeszło samo :)
Też to miewam. Zazwyczaj przy długotrwałym stresie, ale zna znacznie rzadziej mi się to zdarza odkąd zmieniłam dietę. Ale nigdy nie powodowało to negatywnych doznań, raczej mnie to ciekawi bo śmiesznie jest patrzeć w lustrze na"obcą" osobę i tak samo śmiesznie jest słyszeć co się mówi z perspektywy"trzeciej osoby". Mój byly ma to 24h z drobnymi prześwitami i jemu to doskwiera faktycznie
W końcu osoba,Która wie na co choruje a nie wylewa ,,jest mi zle...nie usmiecham się ale nikt o tym nie wie" Pierwszy raz słyszę o takich chorobach...Baaa nawet nie wiem czy je poprawnie przeczytałam...;D ale ogromny plus dla Ciebie, wzielas życie w swoje ręce... ;)
Czasami też tak miałam, przez pewien okres było to bardzo nasilone, praktycznie codziennie czułam się jakbym patrzyła na siebie z innej perspektywy, jakby przez inną osobę albo "z góry". Strasznie ciężko mi to opisać. Nienawidziłam się poruszać w takim stanie czułam się jakbym nie miała władzy nad swoim ciałem, jakbym miała za chwile osłabnąć (ale nigdy mi się to nie przytrafiło). Słowa które wypowiadałam wydawały mi się dziwne, to co robiłam chwile temu było dla mnie strasznie rozmyte, zmienione przez mój umysł. Nie potrafiłam się na niczym skupić.
Do tego dochodziło też częste deja vu (które zostało do dziś) i realne sny które myliły mi się z prawdziwym światem.
Aktualnie nie jest to już takie częste. Mam takie stany od jakichś 3 może 2 lat nie jestem w stanie określić kiedy dokładnie to się zaczęło.
Dodam jeszcze, że kiedy zaczęłam drążyć wokół tego tematu i powiedziałam o tym mojemu chłopakowi strasznie mnie zbył, powiedział, że to sobie wmawiam. Więc uznałam, że może rzeczywiście tak jest. Po tym wydarzeniu jeszcze kilka razy byłam w takim stanie, stopniowo to malało, ale już kiedyś miałam taką sytuacje i powróciło to stając się jeszcze bardziej uciążliwe.
Jeśli znowu to powróci to zamierzam udać się z tym do specjalisty, bo nie da się normalnie funkcjonować będąc w takim stanie.
Specjalista najpierw da Ci skierowanie do neurologa. Jeśli tam nie zostanie znaleziona przyczyna, zostaniesz pewnie klasycznie leczona na ,,nerwicę". DD nie jest traktowane jako choroba, która może występować samoistnie... Polecam forum ,,zaburzeni", można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, oraz pomoc w znalezieniu lekarza, który nie zbagatelizuje problemu.
Wielkie dzięki, przejrzę sobie to forum.
Ciekawe ile osób po przeczytaniu tego wyznania zdało sobie sprawę, że niektore rzeczy ma tak samo ;-;
Chybq zadne z wyznan nie poruszylo mnie jak to a to wszystko dlatego ze doskonale rozumiem autorke bo sama przezywam cos takiego kazdego dnia. Czasem mam wrazenie ze moje zycie to film a jestem tylko widzem. Sa momenty gdy nie poznaje swojej twarzy, glosu itp. I najgorsze w tym wszystkim jest ta bezradnosc..
Mam tak samo, nie martw się. Cały czas wydaje mi się, że "nie żyję"
"Nie martw się-cały czas wydaje mi się żenie żyje"-śmiechłem
Próbuję po prostu pocieszyć autorkę, że nie jest sama
Czasem mam momenty, w których czuję się, jakbym nie była sobą, jakbym to nie ja mówiła. To pojawia się nagle, ale za chwilę przechodzi. Straszne, nie wyobrażam sobie mieć tak cały czas i gorzej. Współczuję mega