Mam 17 lat. Rodzice robiąc porządek w piwnicy znaleźli moje pamiątki komunijne. Początkowo chciałam je wyrzucić, ale stwierdziłam, że najpierw muszę je przejrzeć. Po otworzeniu jednej z kopert znalazłam 50zł. Poszłam pokazać pamiątkę z jej zawartością mojej siostrze, ta zapytała, od kogo to. Spojrzałam na podpis i ujrzałam imię i nazwisko mojej nieżyjącej już babci. Postanowiłam dalej przeglądać pamiątki i znalazłam kolejne pieniądze. Tym razem darczyńcą okazał się być mój zmarły wujek.
Nie wiem, czy to tylko zbieg okoliczności... ale nie ważne! W ten oto nieco dziwny i trochę straszny sposób dowiedziałam się gdzie są moje pieniądze z komunii.
Dodaj anonimowe wyznanie
Zbieg okoliczności powiadasz?
na twoim miejscu kupilabym po wiązance kwiatów i zaniosla nieżyjącym darczyncom :)
bez sensu jest takie kupowanie kwiatów to zmarłym i tak im to nie zrobi różnicy, a pieniądze stracone. O wiele lepsza jest modlitwa lub po prostu wspominanie tej osoby
kwiaty to byl przyklad, wystarczy symboliczny znicz za kilka zl, odwiedzenia cmentarza. oczywiscie modlitwa bylaby najlepsza, ale niekiedy pojscie na cmentarz na minute pod pretekstem zapalenia znicza, jest lepsze niz wydanie hasju na browar i zero refleksji
Lepiej zamówić Mszę Św. i się pomodlić.
ja po komunii pierwsze co zrobiłam, to pobiegłam zliczyć ten hajs :D
Ja też, pjona ✋
To ja zaraz po dostaniu koperty otwierałam ją i liczyłam ile kasy jest w środku :)
Ja po komunii, byłem nie szczęśliwy, ponieważ moja mama kupiła mi zanir książki... Po tych latach zrozumiałem coś, co zmieniło moje podejście do tej sprawy, a mianowicie: kupili mi też za te "pinjądze" ubrania ;)
Gdyby mi rodzice kupowali książki... ? niestety sama muszę zbierać, no chyba że święta. Pozdrawia mól książkowy :D
A ja oddalem wiekszosc mamie bo bylismy w trudnej sytuacji finansowej. Sobie zostawilem troszke na odwtarzacz mp4. Mama do dzisiaj mi mowi, ze mi kiedys odda te pieniadze. Pamietam, ze kiedy je brala to az plakala, ze musi je brac akurat ode mnie...
A ja kupiłam sobie lalkę Barbie, która była w ciąży i kasetę Stachurskiego(wiem, wiem siara) :D A resztę sama rodzicom oddałam bo mama w dzień komuni zgubiła portfel, ale na szczęście potem się znalazł :)
A za moje pieniądze komputer kupiłam :D I tak oto w domu pojawił się komputer, w moim pokoju, z którego korzystali wszyscy...
Ja nie dostałam zbyt wiele kasy, ale kupiłam sobie kurtkę na zimę ?
Tak... Kup Po kwiatku czy zniczu..bo nigdy nie jest za pozno by podziekowax
Nie wyrzucaj tych pamiątek z komunii.