#zceK6
- Maciuś, powiesz co to za zwierzątko?
- Krowa.
Następnie pokazuje mu słonia.
- A to zwierzątko?
- Słoń.
- Świetnie.
Zachwycona jego odpowiedziami pokazuje mu zdjęcie małpy.
- Synku a jakie zwierzątko jest na tym obrazku?
- Tata! - odpowiedział.
Ewidentnie szkoła mamusi :D
Wyczuwam przyszłego mistrza ciętej riposty
Chyba, że tata taki owłosiony :D
Podobna sytuacje mialam moim 10 latkiem. Tylko bardziej drastyczna. Jedziemy autem widzimy osly. Zartuje do mlodego o zobacz rodzina. "Od ojca strony" odpowiada mlody. Ojciec bardziej interesuje sie imprezami niz synem. Stad takie nastawienie.
- Bardzo dobrze, synku!
Ach te różnice xD Dobrze że nie było przy tym taty ;p
Szkoda, że nie pokazała zdjęcia wieprza, pewnie i matce by sie dostało.
Moja córeczka mówi na koty "tata". Co ciekawe w przeciwienstwie do mnie, mąż nieznosi kotów, ale koty kochają jego, nawet te strachliwe wypłosze z ulicy jak go widzą to przychodzą na mizianie. Niewiadomo jak to sie dzieje.
Każdy może się pomylić. ;_;