#zft5S
Pięć minut później gość wraca do pomieszczenia socjalnego i nalewa sobie kawę. Podchodzę i kontynuuję mój wcześniejszy żart „Hej, kawa jest tylko dla pracowników”. Gość nic nie mówi, a ja zauważam stojącego w drzwiach kierownika, który najwyraźniej to słyszał i patrzy na mnie wzrokiem bazyliszka.
Facet faktycznie został zwolniony, a ja czułem się jak skończony dupek.
Uuu... żeś mu wykrakał.