#zft5S

Podczas przerwy w pracy kierownik wzywa jednego z moich kolegów do biura. Ten się zbiera, a ja podchodzę do niego, klepię po plecach i dla śmiechu mówię „To na razie, fajnie się razem pracowało”.

Pięć minut później gość wraca do pomieszczenia socjalnego i nalewa sobie kawę. Podchodzę i kontynuuję mój wcześniejszy żart „Hej, kawa jest tylko dla pracowników”. Gość nic nie mówi, a ja zauważam stojącego w drzwiach kierownika, który najwyraźniej to słyszał i patrzy na mnie wzrokiem bazyliszka.

Facet faktycznie został zwolniony, a ja czułem się jak skończony dupek.
anakonda257 Odpowiedz

Uuu... żeś mu wykrakał.

Dodaj anonimowe wyznanie