#zvPrr
- Niemożliwe...
W przekonaniu, że czeka mnie jakiś podryw, zaczęłam w myślach szykować inteligentną ripostę i co więcej, w głębokiej podświadomości układałam pewnie ewentualną wizję naszej świetlanej przyszłości, domu z ogrodem, szczęśliwej gromadki dzieci ;)
Wtedy kolega sprowadził mnie na ziemię i z szerokim, hollywoodzkim uśmiechem dodał: - Ta godzina, a ty jeszcze bez ulotki.
I wręczył mi broszurę reklamującą darmową szkołę dla dorosłych ;)
To był jego sposób na podryw 😂
No niemożliwe! Tak zepsuć marzenia
Ale przynajmniej mogła iść do darmowej szkoły dla dorosłych 😂
A na ulotce nie ma zapisanego numeru? :(
Dobre!!! Koleś powinien dostać awans za takie podejście do pracy :D
Obejrzyj ulotkę z każdej strony, poświeć na nią ultrafioletem. Zrób wszystko! Jestem pewna, że gdzieś tam jest jego numer. #potwierdzoneinfo
Rozbawiło mnie to :-)
Nie spodziewałam się tego
Moja koleżanka, dosyć nierozgarnięta też kiedyś dostała ulotkę od przystojniaka na ulicy. On jakieś uśmiechy, uprzejmości, więc Ola też sobie wyobrażała super randkę itd..Obejrzała uważnie ulotkę i widzi numer napisany długopisem w rogu kartki. Wysłała smsa i wtedy jakiś człowiek sprowadził ją na ziemię, pisząc, że to numer firmy, która zajmuje się drobnymi pożyczkami... Epic fail. :)
Hahaha :D Romantyk, że mucha nie siada :D
A czemu miałby być romantykiem do obcej dziewczyny spotkanej na ulicy?
A czemu nie?
Zapomniałam, anonimowi romantycy:)
Pozytywny chłopak :S
Z serii "Podryw na ulotkę"