#0agur

Parę dni temu pojawiła się tutaj historia mówiąca o tym, że "nie kocha cię ten chłopak, po którym płaczesz, lecz ten, w którego ramiona ronisz łzy". Tak jest w 99.9% przypadków. Ale jest też ten 0.1% gdy jest inaczej.

Znajomy z uczelni, Michał rzucił swoją dziewczynę, Agatę po jakichś 2 latach związku. Kobieta załamana, dobija się po Facebooku, dzwoni, nic. Facet stwierdził, że się odzywać nie będzie. Agata wpadła na pomysł, żeby dostać się do swojego byłego przez wspólnych znajomych. Z racji tego, że obydwoje znam od czasów liceum, z nim studiuję na tej samej uczelni, byłem wyborem raczej oczywistym. Chciała z nim chociaż parę ostatnich słów zamienić, spotkać go i "zamknąć rozdział", więc, jako ten dobry przyjaciel, zlitowałem się nad biedną duszyczką i umówiłem ich (po dobrej godzinie kłótni z Michałem). 

Rozmowa między "eks" wyglądała w ten sposób: Michał wygłosił w dobitny sposób swoją opinię o minionych dwóch latach, podsumowując to słowami: "Nie chcę cię k***a więcej na oczy widzieć, dz**ko", po czym odszedł. Jej reakcja: "Jak możesz mnie teraz zostawić". Widać, rozmowa nie potoczyła się najlepiej. Szlochającym jeszcze głosem Agata zadzwoniła do mnie, stwierdzając, że na trzeźwo nie jest w stanie się z tym pogodzić. Ja, jako ten dobry przyjaciel, zgodziłem się.

Idziemy do pubu, spożywamy trunki, Agata opowiada mi o tym, jak go kochała, jak on ją wystawił, jaka jest smutna. Żal kobiety, ale ja sam nie do końca nie rozumiałem, co to za ból stracić kogoś tak bliskiego, toteż siedziałem tylko i kiwałem głową, słuchając. Jej opowieść rozwijała się coraz bardziej, a kolejny jej kufel powoli się opróżniał. Coraz bardziej pijana, docierała do historii intymnych z Michałem... Tja. Czas kończyć imprezę, mówię. Agata wstaje - potyka się - wstaje jeszcze raz - wychodzi - zahacza o framugę. Sama do domu nie trafi, musiałem ją odprowadzić, przecież jestem ten dobry przyjaciel. Z drugiej strony, mieszkam wystarczająco daleko od niej, że miałem możliwość powrotu dopiero rano. Jedyna opcja, to noc u niej w domu. Ona padła na łóżko, ja zasnąłem w pokoju obok na kanapie.

Budzimy się dnia następnego. Jemy śniadanie, rozmawiamy o poprzednim wieczorze, leczymy kaca. Agata stwierdziła, że jestem jedyną osobą, która tak się dla niej poświęciła. Gdy ona myślała, że wszystko straciła, pojawiłem się ja. Przez całe liceum czuła coś do mnie, ale dopiero teraz zdała sobie z tego sprawę. Chciałaby się cofnąć w czasie o te dwa lata, i spędzić je ze mną, zamiast z tamtym dupkiem Michałem. Brzmi romantycznie, nie? Problem polega na tym, że ja takiego uczucia nie odwzajemniam. Ja jestem tylko ten dobry przyjaciel i tak chciałbym to pozostawić...
emem Odpowiedz

No to masz chłopie placek...

Lajstrygon Odpowiedz

No właśnie to jest ten dylemat. A teraz wujek Lajstrygon, co ma w tyki u wujka google, radzi: Jesli jej nie kochasz i chcesz porzostac tylko przyjacielem, spróbuj z nią o tym na spokojnie pogadać. Trzymam kciuki!

julia333 Odpowiedz

serio? przecież ona cię nie kocha, pewnie panicznie boi się być sama, lub chce się odegrać na byłym. Chłopie nawet nie ma co jej żałować.

Katexx Odpowiedz

Porozmawiaj z nią spokojnie. To kumulacja emocji i samotność..2 lata z kimś była i teraz szuka tego czego jej brakuje.
Myślę, że po długiej rozmowie dotrze do niej, że przyjaźń to lepsze rozwiązanie i zostaniecie dalej przyjaciółmi.

DWK

Przy okazji może się dowie co tak naprawdę się stało wysłuchując obu stron i jako dobry przyjaciel nawróci osobę która popełniła błąd.

CHM Odpowiedz

Nope, nope, nope, właśnie kończę "związek" z dziewczyną, która niedawno została porzucona. Też się nasłuchałem, jaki jestem cudowny, jaka mogła być szczęśliwa, jak fajnie że się pojawiłem, że dobrze że jestem...
BULLSHIT. Będziesz tylko po to, żeby mogła się wypłakać, wywalić żale z poprzedniego związku, zaspokoić swoją chuć i zaleczyć rany po nim. Innymi słowy - stajesz się grzejnikiem elektrycznym, kiedy ona będzie szukać w międzyczasie sposobu na naprawienie centralnego albo nowego pieca centralnego. Chcesz, to bądź przyjacielem, ale pamiętaj o konieczności utrzymania dystansu, inaczej możesz skończyć potwornie skrzywdzony, nawet nie wiesz kiedy.

rachel95

wybacz.. ale nie zgodzę się z tym.. taki właśnie mój "grzejnik elektryczny".. stał się najważniejszą osobą w moim życiu.. i to nawet nie wiem kiedy...
relacja taka może stać się niebezpieczna (poczujesz się skrzywdzony i takie tam) JEŚLI dziewczyna za późno zrozumie, że pora zapomnieć o byłym.. że ma przy sobie kogoś na prawdę wartościowego...
to jest trudne.. ale trzeba też wczuć się w to co czuje druga osoba.. pozdrawiam ;)

Hihihi Odpowiedz

Oj nie sądzę że cię kocha, nawet w to nie wierz. Jakby kochała Ciebie to powinna się cieszyć, bo może mieć szansę na bycie z kimś kogo kocha, a nie ryczy za tamtym. Nienormalna i tyle.

mroczny Odpowiedz

Jest sposob na zadowolenie obojga. fuckfriends

przegryw Odpowiedz

Facet zfriendzonował dziewczynę... o.o

Krykiet Odpowiedz

o cie panie. mam dokładnie to samo! mogłabym powiedzieć to samo! tzn, inne okoliczności etc, taki szczegół że jestem dziewczyną... ale dla mnie to tak prawdziwa historia :v

ensegn Odpowiedz

Koniec historii cudownie znam. Przyjaciel od 3 lat mi kiedys powiedzial ze z nikim nie jest bo czeka na mnie.. Szkoda ze ja nigdy nic do niego nie czułam. :)

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie