#1t7gg

Pewnego dnia w gimnazjum, bodajże to był wtorek, na dwóch pierwszych lekcjach miałem matematykę. Każde pierwsze lekcje u nas zaczynały się od tego, że kto przyszedł do klasy, zaraz kładł się na ławkę i starał się pospać jeszcze co nieco. Chwilę później wchodziła nauczycielka i spanie się kończyło. 

Był to dla mnie zły dzień, bo nie spałem w nocy przez burzę. Gdy nauczycielka zobaczyła, że ja nadal śpię, to powiedziała żebym się rozpakował i wziął za lekcję. Wtedy ja niczym zaspany królewicz podnoszę głowę i pytam, co mamy teraz za przedmiot. Po chwili zobaczyłem, jak pani spogląda na mnie dziwnym wzrokiem i odpowiada: "Matematykę, a nawet dwie matematyki!". Po krótkim zastanowieniu odpowiadam jej: "Kurczę, a ja spakowałem tylko jedną". Klasa w śmiech, a pani uśmiechnęła się i odpowiedziała: "Ciekawe czy przy tablicy dostaniesz jedną czy dwie lufy". Od tej pory zawszę pakuję "dwie" matematyki.
Guzikowa Odpowiedz

Spanie w szkole? Nie polecam ? Kiedyś, po między dwoma matmami właśnie miałam 10 minutową przerwę. Byłam tak masakrycznie zmęczona, że kładę głowę na ławce i śpię. Po chwili się budzę i oglądam. Widzę mówiącą o czymś matematyczkę, wszyscy siedzą w ławkach. Patrzę na zegarek. Okazało się, że przespałam 20 minut lekcji. W pierwszej ławce. I nikt mnie nawet nie budził. Do dziś tego nie ogarniam O.o

Rafikk222

A to nie takie rzeczy ja robię
Ostatni wtorek to lekcję jedną pamiętam tak ze otworzyłem zeszyt napisałem temat a potem usłyszałem dzwonek na przerwę

Agneska Odpowiedz

Wiesz, różnie to bywa z nauczycielami. U nas jak ktoś kichnie, to nie można powiedzieć ,,na zdrowie,, , a jak powiemy to ojeju... Wyzywa nas od paskud!

trelemorele

U mnie w gimnazjum, na lekcjach historii nie można było kaszleć. :/ Nie wiem o co chodziło nauczycielce, ale na szczęście mam to już daleko za sobą. ;)

Exorcist

Bo mówienie "na zdrowie" osobie, która kichnęła lub zakaszlała jest niekulturalne... To wręcz życzenie śmierci. Poczytaj o epidemii dżumy w Europie to się dowiesz, dlaczego.

mkoijmkoij Odpowiedz

Wpisała Ci uwagę za brak zeszytu i książki?:)

Dupelek Odpowiedz

Mój kolega zasnął nad zastępstwie z surowym nauczycielem, który, nawiasem mówiąc, był moim osobistym postrachem. Wszyscy wyszli z klasy, a on siedzi z twarzą na ławce!
Nauczyciel: Halo! Chłopczyku!
Nie mając wyboru podeszłam i trzasnęłam go w plecy.
Obudził się. Ale ubaw miałam do końca dnia :D

Kasiahkiin Odpowiedz

Haha :D Pamiętam jak swego czasu na języku polskim strasznie mnie zdenerwowała nauczycielka, a ja zapłakana kładę się na ławkę. I śpię, jakąś dobrą lekcję. Potem już był do pani szacun i się nie denerwowałam na nią.

lavender Odpowiedz

U mnie w gimnazjum babka przychodziła mniej więcej 20 minut po dzwonku, a jak kiedyś koleżanka poprawiła sobie włosy podczas rozwiązywania zadania- zwykły gest odgarnięcia grzywki, to baba zapytała się jej, czy dać lusterko

AnonimowyNick Odpowiedz

Jak można nie spać przez burzę?

Agneska

To zależy od tego jak blisko jest burza i gdzie się śpi, bo np. u mnie jest wszytko słychać i nie mogę spać przez burzę, deszcz jest akurat przyjemny i nawet lepiej się śpi. No a niektórzy mają słaby sen, albo się nad zwyczajniej boją :)

Dodaj anonimowe wyznanie