#GBmeM

Mój kocur nie przepada za moim chłopakiem. Kota przygarnęłam jak już byliśmy ze sobą, ale tworzymy związek na odległość, więc Andrzej czasem jest, ale w większości go nie ma. Kotek chyba był maltretowany, jak go wzięłam ledwo chodził (teraz jest wszystko cacy) i zajęło mu prawie 3 miesiące, żeby dać mi się pogłaskać. Teraz jest moją kocią przytulanką i śpi na mojej głowie. W takiej oto pozycji śpimy też w trójkę.

Historia właściwa. Dodam tylko, że mój chłopak uważa, że mój kot zrobił to z czystą premedytacją.
Budzę się i patrzę na moje dwie miłości, jedna obok mnie, druga nade mną. Całuję mojego kota i kolejno mojego Andrzeja. Mój mężczyzna obudzony moim słodkim pocałunkiem nie otwierając oczu całuje mojego kota... prosto w tyłek. Kocur podniósł ogon dosłownie sekundę przed... Ale mam wrażenie, że teraz kotek jakby bardziej przychylnie patrzy na Andrzeja :D
pacynkazeszmatek Odpowiedz

Przeraża mnie ten trójkąt 😵

asienaebaam Odpowiedz

Cóż, mam wrażenie, że kotek bardziej lubi Twojego chłopaka niż Ci sie wydaje...

Odpowiedzi (3)
Zobacz więcej komentarzy (7)

#IspoF

Anonimowo i żenująco.

W wieku 19 lat musiałem wybrać się do urologa, była potrzeba, żeby ktoś rzucił okiem na sprzęt. Czekałem przed gabinetem doktora aż wszystko przygotuje, i nagle pomyślałem, że wstyd będzie, jak zobaczy mnie bez wzwodu. Zacząłem sobie wyobrażać różne podniecające sytuacje, żeby doktor nie pomyślał "ale mały" i żeby wyglądać bardziej "okazale". Nie pytajcie skąd taka głupota przyszła mi do głowy, nie wiem (jestem 100% hetero).

Zakończenie:

Byłem zbyt zestresowany badaniem i na szczęście plan się nie udał. Czasem wyobrażam sobie minę doktora w przypadku, gdyby to wyszło...
derp Odpowiedz

Uwierz mi, urolog niejedno już widział, więc na 99% żadnej reakcji z jego strony byś się nie doczekał.

Odpowiedzi (5)
arizona41 Odpowiedz

Za dużo porno.

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (4)

#Pudys

Ostatnio jechałam autobusem z pewnej zapadłej wsi. Byłam jedyną pasażerką na końcu autobusu, podróż trwała długo. Wokół głównie drzewa, zakręty, powolna jazda... Nic ciekawego. Zaczęłam się nudzić. Pomyślałam więc, że zjem sobie banana.

Wyjęłam go, obrałam, po czym naszły mnie różne kosmate myśli. Rozejrzałam się, czy na pewno jestem sama, upewniłam się, że kierowca mnie nie widzi i rozpoczęłam symulowanie fellatio. W momencie, gdy bawiłam się językiem na jego końcówce, autobus właśnie powolutku skręcał z mostu na autostradę. Gdy spojrzałam przez okno, zobaczyłam osobówkę na moście czekającą na swój manewr... i kierowcę, który gapił się na mnie szeroko otwartymi oczami. Tak się zawstydziłam, że chcąc udawać normalną konsumpcję banana, łapczywie wzięłam ogromny kęs, a z powodu jego wielkości nie oderwałam od razu, tylko trzymałam z zaciśniętymi ustami. Wciąż patrząc facetowi głęboko w oczy. Po dwóch najdłuższych w moim życiu sekundach straciłam go z pola widzenia.

Nie znam wszystkich na wsi, więc nie rozpoznałam kierowcy osobówki. Mam tylko szczerą nadzieję, że on mnie również nie kojarzy.
Gro9 Odpowiedz

Widziałem podobną kobietę. Jechała autobusem, słuchawki na uszach, Ona zapatrzona w dal przez szybę. I je banana. Tylko po chwili zauważyłem że ona tego banana wsadza na kilka centymetrów (max 10) do ust i wyjmuje, znowu wsadza i wyjmuje. Nie gryząc.
hmmmm
Coś sobie przypominała or something.
Freud miałby używanie...

Odpowiedzi (12)
KnizeVegeta Odpowiedz

Co się z tym światem dzieje. Jakby już nie szło normalnie zjeść banana...

Zobacz więcej komentarzy (5)

#sqam5

Wstydzę się wyrzucać zużyte podpaski do koszy w publicznych toaletach, dlatego gdy nie jestem w domu, a czuję, że muszę zmienić podpaskę, to po prostu przyklejam nową na starą. Czasem wracając do domu po całym dniu mam na sobie 4-5 podpasek.
SenecioRowleyanus Odpowiedz

Aaaaa. Ale to musi śmierdzieć. Okres nie jest niczym wstydliwym, zużytą podpaskę się zdejmuje, zwija i owija papierem albo wrzuca do specjalnej torebki, jeżeli jest. I do kosza. Musisz przełamać swój wstyd.

Odpowiedzi (3)
negatywnaosoba Odpowiedz

Zachorujesz kiedyś od tego. Ta cała wilgoć i bakterie. Nie mówiąc już o "zapachu". Musisz z tym skończyć jak najszybciej.

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (23)

#rWODF

Półprzytomny w trakcie nocnej zmiany pomyliłem kosz na śmieci z niszczarką do papieru i zacząłem tam wpychać ogryzek od gruszki na oczach szefa. Dziwiło mnie dlaczego ciężko idzie, ale że o tej godzinie już nie kontaktowałem, a jestem uparty, to udało mi się wyschnąć tak, że ogryzek prawie nie wystawał.

Jak szef wyszedł z szoku, to nie był najszczęśliwszy. Dobrze, że niszczarka nie była włączona.
GeddyLee Odpowiedz

udało ci się wyschnąć? Że co?

Odpowiedzi (4)
tramwajowe Odpowiedz

Jakby była włączona może by Cię obudziła.

Zobacz więcej komentarzy (4)

#PnNk2

Do naszej firmy przyjechał nasz kluczowy klient z Japonii. Dyrektor postanowił przyjąć go w tradycyjnym kimonie. Klient oczywiście był eleganckim biznesmenem pod krawatem. Chyba już do nas nie wróci.
PannaZmarsa Odpowiedz

Ale przecież twój dyrektor na pewno też był eleganckim biznesmenem, tyle że w kimonie 😊

GeddyLee Odpowiedz

Japończycy doceniają i podziwiają, gdy obcokrajowiec ma na sobie kimono. Więc nie byłbym tego taki pewien.

Odpowiedzi (6)
Zobacz więcej komentarzy (6)

#BmPEm

Mam 19 lat i w tym roku zaczynam studia medyczne.Codziennie od 12 lat czuję presję. Presję bycia najlepszym. Zaczęło się od tego, że zmarł mój pierwszy brat w wieku 4 lat. To był pierwszy cios. Ok. 6 lat później mój drugi brat dostał raka i do dzisiaj jest przez to niepełnosprawny. Te wszystkie wydarzenia powodują, że żyję w nieustannym stresie dlatego iż zdaję sobie sprawę, że to ja będę musiał się nim opiekować w przyszłości, a za 2100 będzie ciężko. Ponadto cały czas przeszywa mnie myśl, że nie wykorzystuję wystarczająco mojego życia, że mój zmarły brat chciałby, a nie może...
Najgorsze w tym wszystkich są wyrzuty sumienia, których mam miliony. Boję się, że kiedyś to wszystko we mnie pęknie i skończę w kaftanie bezpieczeństwa.
derp Odpowiedz

Nic na siłę. Jeśli masz robić coś z przymusu, to lepiej nie rób nic, zwłaszcza jeśli twoja praca ma w jakikolwiek sposób oddziaływać na innych ludzi.

XX2411 Odpowiedz

Idź do budowlanki, na spawacza, operatora koparki, górnika, etc. Tam wyciągniesz więcej.

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (7)

#G39xj

Przez przypadek dowiedziałem się, że mój ojciec się żeni! Nie wiedziałem nawet, że się z kimś spotyka. Zadzwoniłem, żeby pogratulować i podpytać cóż to za wybranka.
Znam ją... To moja teściowa. Moja żona jest wściekła.
Juggernaut Odpowiedz

Czyli Twoja żona będzie niedługo też Twoją siostrą

Odpowiedzi (2)
Magictea Odpowiedz

Bedziesz sie czesciej spotykal z tesciowa. Powodzenia :)

Zobacz więcej komentarzy (5)

#FyBsr

Z moim aktualnie już byłym chłopakiem byłam ponad 6 lat. Mieszkaliśmy razem około 3. Po przeprowadzce opiekowałam się nim jak dzieckiem. Z domu rodzinnego nie wyniósł nic. Uczyłam go gotowania prostych potraw, sprzątania, przygotowania kawy. Facet miał problem nawet z czajnikiem elektrycznym! Kompletny życiowy idiota. Lekcja za lekcją, czas mijał, a on był już w stanie sam ugotować ryż bez zniszczenia garnka. Uznałam, że odniosłam sukces i cieszyłam się życiem dalej.

Mama faceta nie popierała tego, że jej synek jest zmuszany do robienia czegokolwiek. Zaznaczę, że nie musiał on cały czas gotować. Lubię zajmować się domem, sprzątać. Po prostu chciałam żeby wiedział jak sobie poradzić gdy wyjadę bądź nie będę zwyczajnie w stanie nic przygotować. Bo w końcu ile można przetrwać o zupce chińskiej?

Żyliśmy szczęśliwie, ale w pewnym momencie on stracił pracę. Starałam się zrobić wszystko, żeby się nie załamał. Pomagałam szukać nowej, siedziałam i przytulałam oraz robiłam wszystko co mogłam, tak długo aby nie narazić siebie na utratę pracy oraz zaniedbanie studiów. Czas jako zombie trwał około pół roku. Po tym czasie byłam wykończona nieustannym podnoszeniem go na duchu oraz namawianiem do wizyty u specjalisty, skoro problem wyglądał na poważny. Wiedziałam, że przeżył to mocno. Jednak moje słowa nie dochodziły do niego.

W końcu oznajmił, że znalazł pracę. Kompletnie jej nie popierałam, ale lepsze to niż siedzenie w domu i patrzenie w sufit. Pojawiły się rozmowy o przejściu naszego związku na poziom wyżej, a ja rozpoczęłam poszukiwania pierścionka na prośbę ówczesnego lubego. Od samego początku związku nie posiadał on wiele pieniędzy, nie miałam jednak problemu z płaceniem za siebie/za nas. Znając jego podejście do pieniądza, znalazłam kilka pierścionków do 400 zł. Nie chciałam nie wiadomo czego. Oczekiwałam jedynie deklaracji, że chce być ze mną jeszcze bardziej na poważnie niż dotychczas.

Przy romantycznej kolacji kilka miesięcy po wyborze pierścionka zamiast oświadczyn usłyszałam o tym, że powinniśmy się rozstać, ponieważ nie jest gotowy na dorosły i długi związek. Po ponad 6, niemal 7 latach uznał, że nie nadaje się do długich związków. Wrócił do mamy, która na pożegnanie poinformowała mnie o tym, że teraz ma nadzieję, że uda jej się oduczyć syna wszystkiego czego go nauczyłam.

Mówi się, że nie znasz kogoś, póki nie zjesz nim kilograma soli. Widocznie ta zupa nie była wystarczająco słona.
SenecioRowleyanus Odpowiedz

Każdy, kto skończył podstawówkę, nie jest opóźniony w rozwoju i nie ma jakichś poważnych dysfunkcji motorycznych, jest w stanie przeczytać instrukcję na odwrocie paczki ryżu i go zgodnie z nią ugotować. Albo wstukać coś w google i sprawdzić jak to się robi, zwłaszcza, że sam się nauczył wszystkiego w pracy i jakoś przeżył. Twój facet cię po prostu wykorzystywał i udawał niedorajdę, żebyś robiła za opiekunkę. Zmarnowałaś z nim sześć lat.

Odpowiedzi (20)
DeathFairy Odpowiedz

Mamuśka eks chłopaka ma serio zryty czerep.

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (18)
Dodaj anonimowe wyznanie