#2Javx

Mieszkam bardzo blisko cmentarza. Do mojego domu prowadzi 500-metrowa droga bez żadnych latarni. Po jednej stronie cmentarz, po drugiej lasek. Zawsze trochę bałem się tamtędy iść nocą, ale wyjście na piwo ze znajomymi zawsze wiązało się z przejściem tej drogi.

Pewnego razu wracałem jak zwykle około godziny 01:00, gdy w ciemności zobaczyłem jakąś postać. Mózg zrobił swoje, więc przerażenie poziom maximum, ale dojść do domu trzeba. Pełen strachu przechodzę obok mężczyzny, on nic nie mówi. Zaczynam iść szybciej, facet również, nadal nic nie mówiąc. Ja trucht, on również. Zacząłem biec ile sił w nogach i szybko łapię za klamkę i widzę przy sobie już tego mężczyznę. Zdążyłem zamknąć drzwi, po chwili słychać tylko uderzenia. Cały zalany potem i przerażony budzę starszego brata, żeby zareagował. Brat zapala światło przed domem, otwiera drzwi, a tam facet jak gdyby nigdy nic pyta, czy znamy drogę do miejscowości obok, bo się zgubił i jest troszkę pijany.

Ja mało nie padłem myśląc, że goni mnie zombie, a to był tylko wstawiony facet, który zapomniał jak trafić do domu. Brat się trochę nabija, ale nikomu nie wygadał ;)
Sakatu Odpowiedz

jak dla mnie to raczej by cie o ta droge nie spytał gdyby cie dogonił xD

Bezpomyslunanazwe Odpowiedz

Ja myślę, że wcale o tę drogę nie chcial pytać tylko wymyślił to na poczekaniu, bo co innego miałby powiedzieć.

WodaGazowana Odpowiedz

Moje wewnętrzne „kryminatorium” mówi mi, ze ten facet wcale sie wtedy nie zgubił.

HoustonNaZadupiu Odpowiedz

Rozumiem, ze byl wstawiony, ale zanim zaczal biec mogl chociaz wybelkotac cos w stylu: "przepraszam pana..."

ToTaPostrzelona Odpowiedz

Niby mógł chcieć spytać o drogę, a wstawiony nie umiał normalnie zapytać, ale na tym świecie zdarzają się naprawdę dziwni ludzie, i nawet, jakby facet Cię nie zgwałcił to mógł jednak chcieć okraść, pobić itd.

mitochondrion Odpowiedz

Przecież mógł krzyknąć, że się zgubił i potrzebuje pomocy jeśli to była prawda

Anon19900508 Odpowiedz

Ja też ganiam ludzi co sił w nogach żeby zapytać o drogę

seba199020 Odpowiedz

Ja na twoim miejscu, też bym był zesrany.

MrsMarvel Odpowiedz

Jak dla mnie to była zwykła wymówka. Gdyby faktycznie chciał spytać o drogę, zrobiłby to wcześniej, zwłaszcza, że przeszedłeś obok niego. Tak czy siak fajnie,, że udało ci się spieprzyć przed tym typem.

Pieniek Odpowiedz

Może nie pomyślałabym, że zombi ale jaki normalny człowiek najpierw stoi gdzieś tam w ciemnym miejscu a potem biegnie za kimś nawet nie krzycząc "ej stój, zgubiłem się, powiedz mi gdzie mam iść"....

MrsMarvel

Szczerze mówiąc to na tekst "ej stój, zgubiłem się, powiedz mi gdzie mam iść" wystraszyłabym się jeszcze bardziej. Widziałam zbyt wiele horrorów aby wiedzieć jak to się skończy.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie