#2eOtW

Jestem akurat na tyle inteligenty, żeby zdawać sobie sprawę z własnej głupoty. Zazdroszczę Sebiksom i innym tlenionym Karynom życia w nieświadomości, jacy są tępi. Musi być przyjemnie, kiedy można stwierdzić, że ktoś życia nie zna i głupoty wymyśla, jeśli akurat nie jest się w stanie ogarnąć czyjegoś zamysłu.
Angel12345 Odpowiedz

Mam w pracy chłopaka. Dziewiętnaście lat, nie należy do tych najbardziej rozgarniętych. I któregoś dnia z niego zażartowałam że czasem nie myśli co robi. Jego odpowiedź powalił mnie z nóg. Mianowicie, " a ty wiesz że głupi ludzie mają w życiu łatwiej". Powiedział to zupełnie poważnie.

matriarchat

I bardzo dobrze ci powiedział. Zgasił cię, a przy okazji chyba uświadomił, że wcale nie jest taki głupi ;)

Malahaga

Zgadzam się z @matriarchat A ten twój koleżka jeśli jest jednak głupi to przy najmniej nie będzie chamsku wieśniakiem który umie tylko obrażać ludzi bo mogło tego twojego książkę zaboleć

aceofspades Odpowiedz

Ty możesz stwierdzić, że po prostu nie ogarniasz, nie rozumiesz. Bycie szczerym też bywa przyjemne.

ZapachZimy Odpowiedz

Moje mini wyznanie: zdarza mi się w określonych sytuacjach w pracy, na uczelni czy w urzędach udawać tępą. Robię to, bo zazwyczaj przewinienia uchodzą mi na sucho, a po drugie z lenistwa; np. łatwiej kogoś zapytać niż sprawdzić samemu. Wiem, nie ma się czym chwalić. W realnym życiu bym się nie przyznała.

Kamarias Odpowiedz

Pocztaj sobie o krzywej Krugera-Duninga ;)

Alighted Odpowiedz

Może masz niską samoocenę? Na jakiej podstawie mówisz że jesteś głupi?

Niezywa Odpowiedz

Inteligentny jesteś bo? Robiłeś jakieś testy i wyszło że masz wysokie IQ? Poza tym co w tym anonimowego.

Karina1210 Odpowiedz

A mozesz podac przykład tego zycia?? Co to znaczy, ze nie znasz zycia? Bo ja mieszkam w trzeciem miescie w Polsce i pracowałam w trzeciej firmie i jakos w kazdej firmie te "Zycie" wygladało inaczej. Dla jednych zycie to budowa domu i spłodzenie syna i chlanie ; dla innych to rozwój, robienie kariery itd. Od jednych słyszę bym znalazła normalną prace czyli pewnie w sklepie, lub na produkcji. Od innych ze po co mi kawalerka Tobie to by pokój z kuchnia wystarczył. Od jednych ze sens zycia to facet...nie wazne jaki byle by był, a inni cie oskazaja za romans. Super!!! Co to znaczy ze znasz zycie?? Bo jak patrze co pisza ludzie w internecie to mi sie włosy jeza na głowie...dzisiaj kazdy jest znawca wszystkiego.

Awers

I tak będzie zawsze. Można być szczęśliwym tylko, gdy się to sobie uświadomi. To jest Twoje życie, nie zmarnuj go myśląc co sobie sąsiadka spod 3 wymyśli. Odcięcie jest trudne, ale warto.

Dragomir

TO zycie Karyna. TO a nie TE, do ch#!a wafla, bo mnie szlag trafia jak widze kiedy ktos tak pisze.

jakisLogin0001 Odpowiedz

To mi przypomina sytuację z pracy. Druga poważna praca w zawodzie, spora firma - staram się wykazać pozytywnie, szybko się uczę i ogarniam nowe rzeczy. Po jakimś czasie awans i podwyżka. Z drugiej strony pani A: zero inicjatywy, słaba znajomość Office, komputera, sprzętu biurowego (niezbędne w pracy), praca od a do k bo l to już za dużo i nie rozumie. Praca marzeń dla niej to chyba poczta i przybijanie stempli. Nikt od niej nie wymagał, wszyscy musieli pomagać. W końcu przeniosła się do wymarzonego działu: magazyn i pakowania towaru wg rozpiski jak robot.

Dodaj anonimowe wyznanie