#4DDKP
- Że ty dziewczę nie płaczesz... Babcia była na wszystkich weselach swoich wnuków, a tylko na twoim nie będzie...
Wkurzyłam się i powiedziałam:
- Ciociu, za to ty nie byłaś i nie będziesz na żadnym weselu swoich wnucząt, bo jesteś sama. Zresztą się nie dziwię, nikt by nie wytrzymał z taką jedzą.
Po tej rozmowie miałam przechlapane u mamy (ciocia oczywiście wszystko jej powiedziała), ale widok twarzy mojej ciotki był tego wart.
I dobrze jej powiedziałaś! Nienawidzę wszystkowiedzących starych jedz, które myślą, że zjadły wszystkie rozumy.
Stare próchna i myślą że najmundzrzejsze
Ciotka bardzo okrutna. Wypominać autorce, że kochana przez nią babcia nie będzie mogła się pojawić na jej weselu. I to jeszcze w taki dzień! Bardzo dobrze jej powiedziałaś!
I bardzo dobrze jej powiedziałaś!
Nienajlepsza okazja na dogryzienie ciotce, ale przynajmniej się uspokoi. Przynajmniej na jakiś czas
I dobrze. Rodzicami się nie przejmuj. Na takie jędze to jedyny spokój by się zamknęły na jakiś czas.
Wczoraj, kiedy czytałam to wyznanie w niezweryfikowanych, był tutaj komentarz, który zreszta miał sporo plusów, ze może złe zareagowałas bo może ciocia nie miała nic złego na myśli, gdzie ten komentarz? Uważam, ze był słuszny...
niedaleko pada jabłko od jabłoni... Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy oburzając się na czyjąś chamską odzywkę sami dowalają tak że aż przykro. Taka sama chamówa z ciebie jak i z ciotki, nie ma co się oburzać jak te same metody stosujecie.
Lepiej było przeprosić ciotkę za brak łez i odejść z podkulonym ogonem?
Bo ty taka zawsze w 100% opanowana jesteś? Niezależnie od sytuacji?
Według mnie autorka bardzo dobrze postąpiła. Są rzeczy których nie wypada mówić w pewnych okolicznościach - a ciotka sama zaczęła.
Zgadzam się, a nawet pójdę o krok dalej i uważam, że to autorka zachowała się dużo gorzej. Ciotką- dorosłą, doświadczoną życiem kobietą, ewidentnie kierowała troska i współczucie. Może niezbyt udolnie dobrała to w słowa. Natomiast autorka nie patyczkowała się i palnęła co jej ślina przyniosła na język.
"Ciotką- dorosłą, doświadczoną życiem kobietą, ewidentnie kierowała troska i współczucie" co ty za głupoty pleciesz. Chyba nigdy nie miałeś do czynienia z wrednymi babami, one nigdy nie kierują się troską, a tym by komuś dorąbać. Autorka bardzo dobrze zrobiła, bo niby czemu ma się tłumaczyć przed ciotką jak ona jej dopieka?
lessthan3, ten fragment : "Babcia była na wszystkich weselach swoich wnuków, a tylko na twoim nie będzie...", raczej odbieram jako jej żal, nieżeli złośliwość.
tortczekoladowy, tak bo ty wiesz co kierowało ciotką, na pewno była to troska i współczucie. Przecież zupełnie niemożliwe że jest starą jedzą. Najłatwiej oceniać jak się nic nie wie, a resztę odpowie samemu.
Moim zdaniem autorka nie jest niczemu winna. Porostu zachowała się jak lustro, ciotka sama wyjechała z chamskim tekstem, to niech się nie dziwi że dostała taka sama odpowiedź. Ale niestety niektórzy ludzie uważają że oni mogą być wredni, ale jak ktoś I'm odpowie tak samo to od razu wielkie oburzenie, jak śmiał.
"W każdym razie podeszła do mnie ciotka. Nie cierpię tej kobiety, bo niejeden raz ubliżyła mi z różnych powodów" sądzisz, że taka osoba kierowałaby się troską? Chyba Autorka najlepiej wie czy ciotka mówiła to od serca czy by jej dopiec.
Myślicie, że jedynym uczuciem jakie ciotka pała to złośliwość i wieczna złość? Bez przesady. Sama też była na pogrzebie. Nierzadko powtarzacie, że nie należy szufladkować. Naprawdę uważacie te drugie zdanie wręcz za zbrodnicze? Ja myślę, że tak nie jest. A po to są komentarze, żeby swoją opinie i różne punkty widzenia przedstawiać.
nie, nie zawsze jestem opanowana, ale nie zarzucam komuś chamstwa sama posługując się tą samą metodą
z jednej strony nie robi, a z drugiej jak nikt nie wyrazi głośno swojego smutku to potem uznają że nikt nie żałował