#4UnNs
Zawsze okazywano mi dużo miłości, dbano o mnie i muszę przyznać, że miałam naprawdę świetne dzieciństwo. Owszem, w czasach szkolnych zdarzały się jakieś zaczepki ze względu na moją rodzinę, ale przyznam, że chyba częściej wytykano mnie palcami za to, że jestem ruda, piegowata i wyglądam niczym Ania z Zielonego Wzgórza. Większość mojego otoczenia, bliskich itd., nie miała problemu z tym, że mam dwie matki, a nawet niektórych to ciekawiło. Również mimo orientacji moich mam ja sama jestem heteroseksualna i nawet mam chłopaka. I powiem wam, że jestem po prostu szczęśliwa. Nie zamieniłabym mojego dzieciństwa na żadne inne, kocham moje mamy, są mi bardzo bliskie i mimo że obecnie mam 26 lat i od dawna mieszkam z chłopakiem (w zasadzie już narzeczonym), regularnie się widujemy. Ale żeby nie było tak kolorowo, zawsze znajdywali się ludzie potępiający moją rodzinę. Nazywali nas patologią, ludzie, którzy swoje wypłaty przepijali, a nad dziećmi się znęcali. Nigdy tego nie pojmę. Dlaczego niektórzy ludzie tak uparcie potępiają miłość?
O kurczę, czyli Twój przyszły mąż będzie miał dwie teściowe?
A ludzie narzekają na jedną... xD
Biedaczek :-3
Gorzej już chyba być nie może
Są też plusy, nie będzie miał problemów z teściem ;)
Praktycznie nie, jeśli mieszkają w Polsce.
Biedny ma przejebane xd
nie znam gościa ale już mu mogę pożyczyć broń :D
Ile to ma plusów
Jedynym skutkiem ubocznym takiej rodziny powinno być to, że słyszysz dwa razy więcej żartów o Twojej Starej xD
A tak na serio, ludzi zawsze coś boli, mam tylko nadzieję, że akceptacja społeczeństwa wzrośnie jak ludzie zrozumieją, że jesteście normalną rodziną ;)
Zawsze się słyszy że w tym przypadku jest nieskończona pętla "Spytaj mamy" :P Ale cieszę się że autorka nie miała jakiś ogromnych problemów z powodu posiadania dwóch mam. Wiadomo że ludzie się czepiają i obawiam się że jeszcze przez wiele lat (u nas przynajmniej) będą się czepiać. Zwłaszcza że osoby takie jak mamy autorki nie mogą się nawet pobrać u nas w kraju, co uważam za straszną niesprawiedliwość
Albo jak usłyszy "Twoja Stara coś tam" to mogła się spytać ok, ale która? XD
Z ciekawości, jak zwracasz się do drugiej mamy, mamo, czy jakoś inaczej?
Życzę szczęścia Twoim mamom i Tobie :)
Homofobia czy niechęć do homoseksualizmu wynika głownie z niewydedukowania albo ograniczonego światopoglądu, bądź też braku umiejętności racjonalnej oceny zjawiska. Np. "na paradach równości jacyś geje chodzą półnadzy, czyli wszyscy geje są źli i zachowują się obrzydliwie". A tak poza tym fajnie, że miałaś takie dzieciństwo. Choć nadal uważam, że to ryzykowne, bo społeczeństwo mamy jakie mamy i jak dla mnie trafienie do środowiska, które akceptuje taką rodzinę i nie gnębi, to szczęście, a nie typowa sprawa.
Niestety takie parady równości bardzo deformują obraz normalnych homoseksualistów. Kiedy homoseksualizm znalem tylko z relacji z tego typu eventów sam byłem w pewnym stopniu homofobem, a mój odbiór zmienił się dopiero gdy poznałem normalnych przedstawicieli tej mniejszości
Niechęć do homoseksualizmu wynikać może po prostu z rozumu. Podkreślam, do homoseksualizmu, nie do homoseksualistów. Ten kto racjonalnie rozumuje potrafi pojąć, że homoseksualizm jako zjawisko nie jest dla społeczeństwa korzystne. Oczywiście homoseksualiści byli, są i będą jednak promowanie tego zjawiska w oczywisty sposób zachęca młode osoby do poddawania w wątpliwość własnej orientacji, do eksperymentów, a w konsekwencji do rosnącej liczby ludzi z doświadczeniami homoseksualnymi. A to jak wspomniałam nie jest dobrym kierunkiem. Dlatego ja kierując się rozumem jestem niechętna tym środowiskom mimo że wiem, że wiele gejów i lesbijek to fajni, normalni ludzie i sama takich znam.
No nie powiesz mi że homoseksualizm nie jest dziś promowany. Gej/lesbijka w filmie - od razu wieksza szansa na produkcję tego filmu, gej najlepszym przyjacielem kobiety- to już powoli zaczyna być powszechnie uznawaną prawdą, metroseksualni mężczyźni nasuwajacy skojarzenia z homoseksualiznem przez negowanie własnych męskich cech - konieczny element we wszystkich programach. Mogę tak wymieniać i wymieniać, prawda jest taka że homoseksualizm jest na wszystkie sposoby ocieplany i promowany. A takie wyznania jak najbardziej wpisują się w ten schemat. I nawet strategia jest dobra, metodą małych kroczków, o ile społeczeństwo już jako tako toleruje homoseksualistów ale adopcję przez nich dzieci nie to nie krzyczmy od razu "prawo do adopcji dla homoseksualistów!" tylko ocieplamy wizerunek pokazując kochającą się wspaniałą rodzinę która w dodatku wychowała heteroseksualne dziecko.
I oczywiście że na swoją orientację można W PEWNYM STOPNIU wpływać. Każdy ma pierwiastek biseksualisty w sobie, orientacja nie jest sprawą zerojedynkową i można przechylić się troszkę bardziej w jedną bądź w drugą stronę. A eksperymenty homoseksualne właśnie tak mogą kogoś przechylić.
Co do bezpłodnych - akurat jeśli oni stworzą kochający się związek kobiety i mężczyzny i zaadoptują dzieciątko i pokażą mu jak budować relacje to w społeczeństwie jak najbardziej pełnią dobrą rolę. A mówienie o nich dobrze czy źle nie sprawi że inni ludzie zaczną się ubezpładniać.
@downzpiekła po tym co psizesz wnioskuję,ze twoja edukacja skończyła sie na 3 klasie podstawówki.Prosze cię,nie udzielaj się wiecej w internecie,ty ograniczony kretynie.Poza tym nie ma czegoś takiego jak homofobia,to wymysł kompletnych debili :)
@BugGod A jakis argument czy cos?
Bo miłość nie powinna patrzeć na płeć... Jeśli Twoje mamy się kochały, potrafiły więc dać Ci wielką miłość, ciepło i rodzinny dom, jakiego potrzebuje każde dziecko. Czytając to wyznanie zrobiło mi się ciepło na sercu. Życzę dużo szczęścia i jeszcze więcej miłości dla Twoich mam oraz dla Ciebie i Twojego narzeczonego.
Mamy takie a nie inne społeczeństwo więc niestety tak to wygląda. Najgorsze jak ktoś wam powie, że homoseksualizm się leczy. Wtedy już wiemy, że ta osoba nie ma zielonego pojęcia, a się wypowiada. Miło, że wam się układa. Szczęścia :)
Mogę się spytać jak je rozróżniasz? W sensie, jeśli chcesz zawołać jedną z nich to jak to robisz? Mówisz do nich po imieniu, jest coś po "Mamo" czy jak to działa?
Chętniej bym poznała twoje mamy :) Miło by było zobaczyć tak kochająca sie rodzine na własne oczy :D
ooo pozdrów mamy