#79qAd

Kiedy byłam młodsza i mieszkałam jeszcze z rodzicami, często jeździłam do sąsiedniego miasta do mojej matki chrzestnej. Z racji że ma ona dwóch synów, traktuje mnie jak swoją małą córeczkę i troszkę rozpieszcza. Nie powiem, nie narzekam na relacje z ciocią. 

Siedziałam któregoś dnia u niej w dużym pokoju i oglądałam telewizję. Stwierdziłam, że mam ochotę na coś słodkiego. Miałam wtedy głupi zwyczaj mówienia, że "cukier mi spadł" jako sygnał, że chciałabym zjeść czekoladę. Idę więc do kuchni i mówię cioci, że cukier mi spadł, licząc na coś słodkiego. Ciocia na to strasznie się zmartwiła i... wyciągnęła glukometr. Zapomniałam, że jeden z jej synów ma cukrzycę. 

Zostałam brutalnie ukłuta w palec, cukier w normie, czekolady nie dostałam. Wróciłam w szoku do oglądania tv. Od tamtego momentu zawsze mówię wprost, czego chcę.
dejmm Odpowiedz

Proste rozwiązania są zawsze najlepsze ;)

Gwiazdka Odpowiedz

Troskliwa ciocia :)

kotekpijepiwo Odpowiedz

"Cukrzycy" łączmy się ?

Dodaj anonimowe wyznanie