#80hTK

Nie wiem czy ktoś pamięta jeszcze moje wyznanie JpXS9. Jeśli tak i jest ciekawy jak sprawy się potoczyły to zapraszam do przeczytania poniżej.

Uzgodniliśmy z mężem wyjazd do Niemiec. Przed wyjazdem miał pogadankę ze swoją matką. Powiedział jej, że rozmowa raz w tygodniu wystarczy. W miarę się tego trzymał więc tragedii nie było. Gorzej zaczęło się robić jak urodził się nasz syn. Znowu codziennie do niego pisała, a on większość z wiadomości ignorował. Więc zaczęła żądać codziennych zdjęć małego. Zmieniła obiekt zainteresowania. Teraz zamiast zdjęcia mojego męża na swoim Whatsapp'ie ma zdjęcie mojego syna...

A teraz najlepsza rzecz. Gdy pojechaliśmy do kraju to oczywiście "mamusia" musiała nas odwiedzić. Jak tylko przyjechała zaczęła awanturę, że ona wie, że to przeze mnie już tyle nie piszą itp. Wiecie co mój mąż jej powiedział? Że to nie jego problem, że ona nie potrafi zaakceptować tego, że jest dorosły. Że ma teraz swoją rodzinę, żonę i dziecko i ona nie będzie na pierwszym miejscu. Odpowiedziała, że w takim razie więcej jej nie zobaczymy. Mam od niej bloka na fejsie ale od prawie 4 miesięcy mamy spokój. Ani wiadomości ani telefonu. Mąż mówi, że sama tak wybrała.

Ze swojej strony dodam, że jednak nie każdy maminsynek jest stracony. A my od ponad 3 miesięcy jesteśmy w końcu szczęśliwi.
Hvafaen Odpowiedz

Są dwa wiadome mi typy maminsynków. Jeden, któremu to pasuje i to lubi, taki albo znajdzie sobie nową mamusie z bonusem seksu, albo nigdy nie będzie normalnym ojcem i mężem. Drugi, który ma walniętą matkę, ale chce być samodzielny. Jak twój mąż.

Dragomir

Co? Iskde.

izka8520

@Dragomir Nie zrozumiałeś? To spróbuj przeczytać powoli, są dwa typy, albo facet jest maminsynkiem, i jak podrośnie to znajdzie sobie nową "mamusie", czyli taka żonka, co mu ugotuje i upierze, albo facet jest normalny, tylko ma walnietą matkę którą na siłę się musi wszędzie wpychać, A on tego nie chce

Tradycjonalista Odpowiedz

No i bardzo dobrze, ciekawe jak długo jeszcze mamusia wytrzyma

szinigami Odpowiedz

Maminsynkom rzadko się tak odmienia. Lepiej odejść niż psuć sobie latami nerwy z taką parodią faceta.

Agatulka Odpowiedz

Ale jakoś pełno, w tym żalu ico kn teraz wcale się nie będzie odzywał do niej czy jak ona zmadrzeje

No wlasnie nikt się nie odzywa do nikogo. Ani my do niej ani ona do nas. Skoro nie potrafi zaakceptować, że syn jest dorosły to chyba tak jest lepiej. Zresztą myślę, że niedługo sprawa się unormuje. W maju bedzie chrzest no i trzeba ją zaprosić. Czy zrozumie? Nie wiem, czas pokaże.

Corazwiecejpustki

Bardzo dobrze. Dostosuje sie albo zostanie znowu odcieta. To wy jestescie centrum wlasnej rodziny. To wasze zycie jest wazniejsze. I juz.

Unitra Odpowiedz

No to można powiedzieć, uff, całe szczęście się chłop w końcu ogarnął. Oby tylko był wytrwały i nie dał się nigdy sprowokować mamuśce.

Ja sama już do takich chorych sytuacji nie dopuszcze.

Ebubu Odpowiedz

"Gdy pojechaliśmy do kraju to oczywiście "mamusia" musiała nas odwiedzić. "
no tak... co za wredna baba... Jak śmie odwiedzać syna którego nie widziała od dłuższego czau bo był zagranicą... w ogóle straszna kobieta, bo czy to normalne że ktoś w ogóle chce zobaczyć swojego wnuka, chce być

Co do wyznania to znamy tylko twoją wersję... ja znam też historie o zaborczych żonach które były zazdrosne nawet o normalne relacje swojego męża z matką, ba... nawet o relacje z kimkolwiek z jego rodziny. Bo przecież skoro się z nią ożenił, to ona jest jego rodziną... Tylko ona!! Jeżeli nie potrafi zerwać kontaktu to jest pod pantoflem mamusi!

Także... ciekaw jestem która strona jest bliżej prawdy w tym wyznaniu.

Teściowa odwiedziła nas w Niemczech dwa razy. I ostatni raz przed przyjazdem do kraju była u nas. Ba, przyjechała od razu po porodzie. ale to by było kolejne wyznanie. Więc nie opisze co się działo.

Co do drugiej części Twojego komentarza, to nie jestem jedną z tych żon. Od grudnia mieszka z nami mój teść i wszyscy żyjemy w zgodzie. Nie musisz mi wierzyć w to co napisałam ale relacja syn-matka w tym przypadku jest chora. Moja przyjaciółka, która mieszka w innym mieście przyjechała na nasz ślub. Była moim świadkiem. Była u nas kilka dni i sama widziała, że ta relacja jest "nie halo". Zresztą nawet mój teść o tym mówił. Rodzice męża się rozwiedli jak był nastolatkiem.

Rozjaśnić Ci może troche to, że teściową porzuciła jej matka. Wychowywała ją babcia. Nie wirmczy chciała w ten sposób jakoś jemu/sobie to wynagrodzić? Dodatkowo kobieta ma męża 9 lat młodszego a wszystkie decyzje podejmował w jej związku jej syn. Co i jakie kupic, co najlepsze. Gdy kupiła mikrofalówkę to dzwoniła jednego dnia 5 razy, bo popcornu zrobić nie umiała. Na pudełku masz instrukcję i na każdej paczce również. Kobieta znajduje byle powód byle tylko zadzwonić, ze czegoś chce czy czegoś potrzebuje. A później za każdym razem dopytuje co u nas. Oceń sam.

Erick76 Odpowiedz

"Więc zaczęła żądać codziennych zdjęć małego" Jak to zabrzmialo xd

Ebubu

heh... gdyby nie twój komentarz to w ogóle bym nie zwrócił uwagi na ten fragment...
No Ericku... odpowiedz na pytanie.... komu się wszystko z seksem kojarzy?

Dodaj anonimowe wyznanie