#Bvrfn

W przedszkolu, jak to większość małych dziewczynek, miałam swoją wielką miłość, miał na imię Szymon. Często się razem bawiliśmy, przytulaliśmy, chodziliśmy za rączkę, do tego "zakazane pocałunki w policzek" pod stołami, pożyczanie kredek, skończyło się na wzięciu "ślubu" w ogródku pod takim dużym drzewem, w czym brało udział prawie całe przedszkole, łącznie z przedszkolanką pełniącą rolę księdza :') Niestety, potem poszliśmy do szkół i zapomniałam jego nazwiska, pamiętałam jedynie imię.

Ostatnio sobie przypomniałam o mojej przedszkolnej miłości i powiedziałam o nim mężowi, który - tak się złożyło - ma na imię Szymon. Wtedy zaczął się śmiać i opowiadać o swojej przedszkolnej ukochanej Patrycji (ja mam tak na imię). Śmiejąc się z tego zbiegu okoliczności spytałam go, do jakiego przedszkola chodził.
Okazało się, że mój Szymon i Szymon z przedszkola to jedna i ta sama osoba!
nata Odpowiedz

Nie znałaś nazwisk dzieci z przedszkola?
Nigdy nie gadaliscie gdzie chodziliscie do przedszkoli?
Nie widzieliście swoich zdjęć z dzieciństwa?
Nie uwierzę. Chyba, że wzięliście ślub po miesiącu znajomości. 🤷🏻‍♀️🤦🏻‍♀️

Ebubu

A ty znasz z nazwiska ludzi z przedszkola?! Serio? Ja ledwo co imiona kojarzę, a to i tak tylko kilku osób które z jakichś powodów zostali mi w pamięci lub trafiliśmy do tej samej szkoły. O przedszkolach mogli nie gadać, ew jakieś wspomnienia opowiedzieć... a zdjęcia mogą być u rodziców na drugim końcu Polski, czy nam kontynentu.

budyn4

No ja znam, skojarzyłbym po twarzy, po opowieściach. Pewnie jeździli na podobne wycieczki (jeśli nie te same), jedna okolica. To nie jest jakaś niesamowita zagadka.

metalingus

Zdaje mi się, że to zależy od tego, gdzie się mieszka. Ja pochodzę z małej wsi i u nas przedszkole połączone jest z podstawówką po dziś dzień, także wszyscy sie znali bo potem szli do jednych klas.
W dużych miastach z kolei takich placówek jest kiladziesiąt, często każdy idzie do innej szkoły. Wiec jestem w stanie w pełni zrozumieć, że nie pamiętała nazwiska.

NordicLight

Ja z przedszkola pamiętam dwa imienia. Zdjęć zbyt wiele nie miałam z tego okresu, a na tych co mam, nie pamiętam dzieci z grupy, ani nawet wychowawczyń. Jeśli ktoś pamięta nazwiska dzieci, których potem przez 25 lat nie widział, to moje najszczersze gratulacje!

PinkRoom

Ja nadal pamiętam wszystkich z imienia i nazwiska, a mijając na ulicy rozpoznaję twarze, mimo, że mieszkam w dużym mieście, więc kontakt urwał się od razu po przedszkolu.

Badziaka

Pamiętam tylko tych którzy chodzili później do mojej szkoły

izka8520

@nata to jest możliwe tylko w mniejszych miejscowościach, u mnie była stała ekipa całą podstawówkę i gimnazjum, większość była razem jeszcze z przedszkola. Wiekszość mówię tu o klasie, ale już wszystkie dzieci z całego rocznika były ze sobą lub obok siebie w przedszkolu np. razem bawiliśmy się na podwórku. Jak jest wiele przedszkoli i wiele szkół to niemożliwe jest zlokalizowanie zapomnianego kolegi

Solo

1. Ja nie pamiętam łącznie imienia i nazwisko ani jednej osoby z przedszkola, a mam pamięć absolutną. Po prostu nasze drogi się rozeszły i nie potrzebne mi były takie informacje. Zwłaszcza, że autorka sama napisała, że zapomniała jego nazwisko

2. Ja z moją dziewczyną nigdy nie rozmawialiśmy o tym do jakiego przedszkola chodziliśmy. Raczej dziwne by było gdyby ktoś o tym rozmawiał

3. Ile pamiętasz twarzy dzieci z przedszkola? Tak perfekcyjnie, żeby rozpoznać po zdjęciu.

4. A co to ma do rzeczy?

Aswq

W przedszkolu w grupce mieliśmy pewnego chłopaka. Do podstawówki zmienił szkołę. Nie mam pojęcia nawet jak ma na imię ale wiem, że ktoś taki był. Zdjęć klasowych nie ma. Nazwiska w przedszkolu? Ahas...

chlef123 Odpowiedz

trochę to dla mnie niepojęte, nie rozpoznać bliskiego przyjaciela z dzieciństwa w bliskiej osobie poznanej w życiu dorosłym...

Ebubu

Kiedyś w telewizji w którymś z programów pokazywali zdjęcia z dzieciństwa gwiazd kultury i sportu. I to takich naprawdę rozpoznawalnych ludzi. Pamiętam zdjęcie jakiegoś naburmuszonego grubaska i jakoś nikt go nie potrafił powiązać z dorosłym aktorem słynącym z ról amantów....

ogienek Odpowiedz

Prawdę mówiąc to średnio chce mi się w to wierzyć. Autorka raczej na pewno zna nazwisko męża, a skoro tak to wtedy nie przypomniałaby sobie, że takie samo nazwisko (a nawet imię) miał tamten chłopak z przedszkola?

diq1

Ja bym sobie nie przypomniała.
Muszę się bardzo zastanowić, żeby wymienić osoby z gimnazjum, a jakby mi ktoś kazał na kartce wypisać wszystkie 30 osób z imienia i nazwiska, to nie ma opcji. 5 góra.

Aswq Odpowiedz

"W przedszkolu, jak to większość małych dziewczynek" nie wiem które Ty pokolenie ale te starsze mówi, że to zawsze było ble i fuj.

Wukupka Odpowiedz

Ehhhh nuda

Dodaj anonimowe wyznanie