#BEJ7g
Sam mam babcię w wieku ponad 80 lat. Tak, moja babcia też jeździ komunikacją miejską, również w godzinach szczytu. A to do lekarza specjalisty, a to do sparaliżowanego po wylewie dziadka, który przebywa w ośrodku opieki całodobowej, a to kupić coś trochę taniej na placu targowym, bo każdy grosz się liczy. Tak, moja babcia też często jest nie w humorze i zdarza jej się palnąć bezmyślnie coś niemiłego (potem ma wyrzuty sumienia i spać nie może). Ma duże problemy ze zdrowiem, intensywne bóle które towarzyszą jej nieprzerwanie długimi miesiącami, na które nie pomagają najmocniejsze środki przeciwbólowe. Owszem, z zewnątrz może wyglądać jak dynamiczna staruszka, ale każdy krok sprawia jej ból, często ma zawroty głowy. A u lekarzy spotyka się z lekceważeniem i poradami na zasadzie:
- Panie doktorze boli mnie noga, jak zginam...
- Nie zginać, następny proszę.
Do tego jest zrozpaczona, że nie może być na co dzień z dziadkiem. Nie jest lekko w takiej sytuacji zachować pogodę ducha.
Miejmy trochę wyrozumiałości dla "moherów", pamiętajmy że prawie każdy "moher" to czyjaś "kochana babcia". Łatwo kogoś oceniać na podstawie kilku niemiłych słów, nie znając jego życia. To często są wspaniałe osoby, tylko przytłoczone życiem i sfrustrowane problemami, żyjące w świecie, którego w dużej mierze nie rozumieją.
No ale co uprawnia kogokolwiek by drzeć się na mnie w autobusie, popychać, być chamskim... no co? Ja na przykład bardzo nie lubię gdy ktoś na mnie krzyczy, nie życzę sobie tego, tym bardziej, że nie robię nic, co by usprawiedliwiało takie zachowanie, źle na to reaguję. Ja jestem mega miła i wyrozumiała, jak ktoś np. powoli schodzi ze schodów, pyta mnie o drogę, chce usiąść w tramwaju, czy cokolwiek, ale nie będę wyrozumiała dla zwykłego chamstwa.
Święte słowa
Mam bardzo mocne gardło, czasem nie zauważę nawet, że drę się jak głupi. Do tego mówię szybciej niż myślę, i ludzie przeważnie mają mi to za złe A bycie dość żywiołowym człowiekiem, który ma baaardzo subiektywnie opinie o wszystkim, co wokół niego się znajduje, wcale nie pomaga. I na nic nie zdaje się potem przepraszanie, że "ja nie chciałem tego mówić", "jestem spokojny i nie mam o tobie takiej opinii, jaką przed chwilą wyraziłem". Staram się być dobrym człowiekiem, ale każdy ma te złe dni, kiedy mózg przetwarza dane dłużej niż usta... Dlatego na chamstwo staram się nie reagować w ogóle, bo osoba, z którą mam do czynienia, może mieć te cechy, co ja. O ile samo złe zachowanie jestem w stanie zrozumieć, o tyle reakcje zwalczające ogień ogniem otwierają mi nóż w kieszeni.
QueEstasHablando, to może pora nad sobą popracować?
@QueEstasHablando ja też mówię szybciej niż myślę i mówiąc normalnie drę się jak głupi jednakże da się to opanować: nie odzywać się.
Tak to prawda. Mądrze napisane ! Pozdrawiam :))
Kiedyś idąc do domu zauważyłam, że po klatce schodowej drepcze babunia z zakupami. Stwierdziłam, że czas przełamać ten stereotyp wrednego mohera i jej pomogłam. Zaniosłam jej ciężkie torby na 7 piętro (nie ma windy). Efekt? Nie usłyszałam nawet "dziękuję", trzasnęła mi drzwiami przed nosem, a teraz nawet nie mówi dzień dobry, gdy się mijamy. Za to bardzo chętnie wezwała policję o 19, gdy chłopak włączył ciut głośniej film. "Bo była głośna impreza".
Dobra, jedna osoba napisała kilka sympatycznych słów i nagle niektóre osoby, wcześniej narzekały na mohery nagle zmieniły zdanie? Doskonale rozumiem co napisal autor tego tekstu i jest w tym oczywiscie racja, ale jak ktoś z rówieśników jest dla mnie chamski to mam go usprawiedliwiać tym, ze np. jest zmeczony bo duzo pracuje pracuje? Jestem dla ludzi taka jacy oni są dla mnie i nawet jeśli mam zły dzien lub cos mi jest to i tak nigdy nie przelewam swoich negatywnych emocji na innych.
Nie łatwo jest osobom starszym , dlatego pomagajmy im w codziennych czynnościach np pomoc przy przejściu przez jezdnie bądź drobne zakupy . :-)
Zgadzam się z tym co napisałeś, ogólny przekaz jest bardzo dobry. Niestety jest jedno "ale" te dobre i kochane babcie, nie zaczepiają ludzi, nie wyzywają, nie przeklinają, nie prowokują. Nie mówią do ciężarnej, siedzącej w autobusie: jakby się nie kurwiła, to by nie musiała siedzieć itd. itp.
A ja się nie zgodzę, sam mam babcie jest to typowy moher i za nią nie przepadam A babcia mówi to co jej ślina na język przyniesie bez żadnych skrupułów.
Prawda jest taka, że zdecydowana większość starszych osób jest po prostu NORMALNA. Na stronach typu tej widzimy dużo opowieści na temat złych moherów, bo strony te służą właśnie do opisywania takich odstępstw od normy. Nikt nie napisze historii o tym, że widział dzisiaj piętnaście starszych babć, które się niczym nie wyróżniały, bo po co? To, że opisywane są skrajne przypadki nie znaczy, że tworzą one jakąś regułę opisującą całą grupę społeczną. Powyższy tekst ma sens głównie w odniesieniu do tej normalnej większości. Skrajności to skrajności i nie ma powodu, żeby je czymkolwiek usprawiedliwiać - trafiają się w każdej grupie.
Dlatego zawsze staram się ustępować miejsca w autobusach, a przez problemy ze zdrowiem i częste wizyty u lekarzy udało mi się nawet z kilkoma takimi "narzekającymi moherami w kolejce do lekarza" zaprzyjaźnić. :)
często są to osoby niezadowolone ze swojego życia i wyżywające się na bawiących się młodych osobach bo same są nieszczęśliwe. wkurza mnie takie zachowanie i w życiu nie chciałabym stać się tak zgorzkniałą osobą!