#BpjBA

Gdy byłam mała, moja mama często robiła ciasto drożdżowe. Jako że z bratem byliśmy dość hałaśliwi, to zawsze powtarzała nam, że jak będziemy głośno, to ciasto nie wyrośnie, ot, żeby przymknąć nam jadaczki na jakiś czas. 

Teraz mam 17 lat. Wczoraj naszła mnie ochota na takie ciacho. Gdy skończyłam robotę, wyłożyłam moje dzieło w brytfance i wyłączyłam radio, żeby nie oklapło... Brawo mamo...
TheEscapist Odpowiedz

Skoro mama tak mówi, to coś w tym musi być :P

Nuska Odpowiedz

Chyba tez musze spróbować tego sposobu :)

musee Odpowiedz

A to tak nie działa?
Mi też tak mama wkręcała...

Całe życie w kłamstwie ?

tralala321

Działa. Bardzo skutecznie. Dzięki kłamstwom mamy traci się do niej zaufanie :/

okropnaja Odpowiedz

Moja babcia zawsze mówi "Ciasto drożdżowe lubi ciszę i spokój" . Zawsze jak czekam aż wyrośnie to przykrywam ścierką i stawiam w zaciemnionym miejscu w kuchni. Coś w tym jest! :)

pocahontas007 Odpowiedz

Ciasto drożdżowe serio gorzej rośnie przy hałasie :)

gruba06146 Odpowiedz

Mama też mi tak mówiła ?

astlove Odpowiedz

Całe życie w kłamstwie... Ja dalej myślę, że jednak oklapnie..

Kiq Odpowiedz

Hmm... u mnie było ccos takiego, że podczas pieczenia nie można usiąść, bo ciasto też usiądzie xd o, i nie można mieszać masy jak ma się okres... ja nie stosuję się do tych zasad, a ciasta wychodzą wyśmienite :D np. taka karpatka, albo porzeczkowiec :D

nata

Ach te zabobony :D

Qjsbhejwns Odpowiedz

I co? Nie opadło? :D

martasoul Odpowiedz

u nas w domu za to, mama po włożeniu ciasta do piekarnika mówiła się "pocałuj mnie w d**ę", mnie tak zostało do dziś:)

Dodaj anonimowe wyznanie