#CkD5i
Znalazłam jakiś worek foliowy i napakowałam do niego zabawek. Pamiętam do dziś te plastikowe lalki piszczące i inny badziew! Wtf?! Miałam taką w domu i to niepomazaną długopisem! Worek za okno, po worku moja kolej. Daleko nie uciekłam. Tylko na przedszkolny plac zabaw. Stałam, jak ta sierota i darłam japę "Mama! Mama!". No na pewno mnie słyszała! To tak blisko domu przecież! W planach było późniejsze oddalenie się przez dziurę w ogrodzeniu... Udaremnione przez wychowawczynię ze starszej grupy. Dostałam klapa w zadek I zaciągnięto mnie do przedszkola. Nikt się nie zorientował, że jedno dziecko im zwiało!
Dolne okna już zawsze były zamknięte...
Mała dygresja. Mój syn, lat 3, i jego pierwsze dni w przedszkolu... Czym się wsławił? Próbą ucieczki. Łapałam go ja plus 3 babeczki z personelu przedszkolnego. Tylko nie miał worka z zabawkami! ;)
A ja to się nawet nie dziwię, że nikt odrazu nie zauważył Twojego zniknięcia... Jakieś dwie babeczki, grupa około 20 maluchów. Jesteśmy tylko ludźmi, wiadomo jakie sprytne i pomysłowe potrafią być dzieciaczki.:) Chwila nieuwagi, na dwie minuty spuścisz wzrok z takiegi delikwenta i już jakiś genialny plan wciela w życie!:D Dobrze, że Ci się nic nie stało, a przedszkolanki przyjęły lekcję i udaremniły kolejne próby ucieczki przez okna.:D
A co do synka, jak to mówią: niedaleko pada jabłko od jabłoni.:D
Nauczycielka + pomoc nauczyciela w przedszkolu publicznym przypadają na 30 uczniów. I to tylko w 3-latkach. W 4-latkach już jest tylko nauczycielka. Więc zdecydowanie nie ma się co dziwić 😃
@NWP: No, to tym bardziej. 😃
Ciulowo napisane.
Tak ciulowo ze nie wiem o co chodzi bo przestałam czytać
Gdyby przedszkolanka dała klapsa mojemu dziecku to byłby to ostatni dzień pracy w tym zawodzie.
@Truskawkowomi Kiedyś niby były inne czasy
Prison Break, tfu... Kindergarten Break.
Przedszkolanka Cię uderzyła i traktujesz to jak coś normalnego? Takie osoby nie powinny mieć kontaktu z dziećmi.
Widać, że Ci syna w szpitalu nie podmienili 😂
Strasznie ciężko mi się to czytało. Prawie tak ciężko jak "Lalkę"
No co Ty, "Lalka" była całkiem spoko, przynajmniej w porównaniu z wyznaniem :P Mimo, że nie wciągnęła mnie od początku, to po kilku rozdziałach już poszło z górki. Jak dla mnie, jest dużo lepiej/przystępniej napisana niż większość pogimnazjalnych lektur, takich jak "Dżuma" czy "Zdążyć przed Panem Bogiem", o których nie potrafiłam prawie nic powiedzieć, mimo, że je przeczytałam...
Ale "Lalkę", to Ty szanuj :p Uwielbiałam tą lekturę w liceum
@gwynbleidd tę lekturę
Niedaleko pada jabłko od jabłoni :D
Z twojego syna to jest mała łajza... wyruszył na misje bez wyposarzenia...